Okładka książki - Protector. St. Elmo's Fire

Protector. St. Elmo's Fire


Ocena: 5 (3 głosów)
opis

*współpraca reklamowa*

Oj dużo dobrego słyszałam o tej książce, więc naprawdę bardzo chciałam ją przeczytać. Okładka trochę mi sugerowała romans mafijny, ale to nie tędy droga, choć sensacji, brzydkich zagrywek, czy trudnych tematów tutaj nie zabrakło. To gorący romans, oparty na kilku moich ulubionych motywach, z ciekawym pomysłem i nutką świeżości, która sprawiła, że ja tą książkę dosłownie pochłonęłam.

Po wypadku ojca Maria wraca z matką do Włoch. Wkracza do świata intryg, wielkich pieniędzy i wpływów, zostaje ogłoszona dziedziczką, przez co jej przyszłość zostaje skrupulatnie zaplanowana przez seniora rodu. Maria musi podporządkować się zasadom, gdyż stawką jest zdrowie jej ojca. Dziewczyna trafia do szkoły z internatem, ma pozostać niewinna, przez co jej życie to ciągłe ograniczenia. Przydzielony zostaje jej też ochroniarz - Leonardo, choć oboje za sobą nie przepadają i dochodzi między nimi do licznych starć, mężczyzna daje jej odrobinę luzu i dzieła na granicy swoich obowiązków. W końcu pomiędzy nimi zaczyna iskrzyć, wchodzą w kolejne układy, ich intryga zmienia się w coś więcej, a obowiązek wobec rodziny schodzi na dalszy plan. Oboje wkraczają na niebezpieczny grunt, gdzie każde potknięcie niesie ze sobą konsekwencje, a Maria w końcu będzie musiała wybrać, jaką drogą chce podążać, a czas nie jest jej sprzymierzeńcem.

No powiem wam, że naprawdę mi się to podobało, a zachwyty nad książką wcale nie były przesadzone. Dawno nie czytałam książki z motywem ochroniarza i jego podopiecznej, tutaj jest to dziedziczka, która jest inna niż te, które poznałam dotychczas. Maria stała się dziedziczką z wyboru, a raczej z przymusu, dostała ofertę nie do odrzucenia, choć niektórzy mogą nawet pokusić się o stwierdzenie, że wygrała los na loterii, jednak poświęcenie jakiego musi dokonać, już wale nie jest takie fajne. Autorka chyba dobrze bawiła się przy pisaniu tej książki, to nawet można poczuć, bo choć historia jest nieco skomplikowana, to czuć lekkość, pewność i entuzjazm. Działo się bardzo dużo, mimo to było to uporządkowane, logiczne, w grę wchodziły wybory i ich konsekwencje, były dramy, było romantycznie ale i zabawnie. Czytając naprawdę czułam ogromny entuzjazm, już dawno tak dobrze nie czułam się przy czytaniu, było mi lekko, przyjemnie, niemal jakbym to wszytko oglądała oczami wyobraźni, nie chciało mi się tej książki odkładać, choć bohaterowie czasami mocno podnosili mi ciśnienie.

Nawiązując do bohaterów, tutaj autorka również się postarała. Wcześniej wspomniałam o tym, że nasza dziedziczka była inna niż te dotychczas spotykane w książkach, była taka bardziej prawdziwa, chciała żyć, choć poddawała się bo walczyła o to co słuszne. Popełniała błędy, ale i chciała je naprawiać, trochę się w tym wszystkim pogubiła, ale też nie można się dziwić, bo dużo na nią spadło, chociaż nie będę ukrywać, że miałam ochotę tam wskoczyć i ręcznie jej wytłumaczyć co robi źle. Również Leonardo jest ciekawą postacią, dawno nie spotkałam się z bohaterem o takim imieniu, więc już na wstępie dałam plusa. Pan ochroniarz niby wykonywał swoje obowiązki, ale bardzo mocno naginał granice, nie raz przekroczył swoje kompetencje, ale jego intencje były czyste, ale i on w końcu miał dość, zaznaczył to dość dobitnie, i tutaj (werble) chyba pierwszy raz trzymam stronę faceta.

Książka napisana w świetnym stylu, choć to debiut, absolutnie tego nie czuć, a samej książki się nie czyta, ją się pochłania, albo to ona nas pochłania, bo nie da się od niej oderwać, aż do chwili kiedy wszytko się kończy. Bardzo mi się podobało, było oryginalnie, lekko dla mnie ciut za lekko, bo potencjał na dramę był tutaj bardzo duży, ale zauważyłam, że w debiutach autorzy są w tej kwestii dość zachowawczy, i tutaj też to dostrzegłam, niby coś się dzieje, niby jest akcja i dobra sensacja, ale to tak szybko, żeby zaraz było cacy. Liczę jednak, że przy kolejnych książkach autorka wejdzie bardziej w dramę, bo jestem ciekawa jakby ją rozwinęła, bo pomysłowości jej nie brakuje.

Książkę oczywiście polecam, fanom dynamicznych romansów z różnicą wieku, fanom romansów z ochroniarzami w roli głównej, fanom debiutów ale i osobom, które chcą poczytać coś innego, coś z delikatnym pazurem, coś spicy, czy coś przy czym można się naprawdę dobrze bawić. Uwierzcie mi na słowo, jak zaczniecie, możecie przepaść z kretesem i przeczytanie tej książki na raz jest bardzo prawdopodobne.

Informacje dodatkowe o Protector. St. Elmo's Fire :

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-03-05
Kategoria: Romans
ISBN: 9788384234402
Liczba stron: 330
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: Aleksandra Iwanek

więcej
Zobacz opinie o książce Protector. St. Elmo's Fire

Kup książkę Protector. St. Elmo's Fire

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy