Przekroczyć granice

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2016-06-08
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-287-0250-9
Liczba stron: 496
Dodał/a opinię: Sheti

Ocena: 5.31 (16 głosów)

Katie McGarry jest młodą autorką YA, która uwielbia szczęśliwe zakończenia. Jednakże nie stoi to na przeszkodzie temu, aby jej bohaterowie zmagali się z traumatycznymi przeżyciami. Historia Noaha i Echo idealnie odzwierciedla przysłowie ,,Po burzy zawsze wychodzi słońce". Typowy bad boy i zagubiona dziewczyna... co by się musiało stać, aby ta dwójka nie zaczęła się mieć ku sobie? Każde z nich ma za sobą mroczną i bolesną przeszłość, która nie daje im spokoju. Wydarzenia te odbiły na nich swoje piętno - choć na każdym w inny sposób. W jednej chwili stali się zupełnie innymi osobami i mimo że oboje mają za sobą inną traumę, to jednak wiele ich łączy, a przede wszystkim ogromny ból. Bardzo rzadko sięgam po romanse, zwłaszcza jeżeli skupiają się one na nastoletniej miłości. Prawdopodobnie nie ma rzeczy bardziej ulotnej i mniej trwałej niż licealne zauroczenie. Taka miłość rządzi się swoimi prawami. Podobnie jak i książki, które do niej nawiązują. Przede wszystkim główną wadą tego typu powieści jest zbyt szybki rozwój uczucia pomiędzy głównymi bohaterami, co w wyjątkowy sposób działa mi na nerwy. Wiecie, bardzo nie lubię, jak ludzie rzucają na prawo i lewo słowami ,,Kocham Cię", zwłaszcza kilka dni po zawarciu znajomości. Niestety, często ma to miejsce w romansach YA. Jednak w przypadku Echo i Noaha jest to dosyć uzasadnione, chociaż i tak słowo ,,kocham" pada dopiero pod koniec tej historii. Chemia pomiędzy nimi jest widoczna już od pierwszej chwili, chociaż jak na mój gust, ponownie wszystko się dzieje za szybko - jednak mimo wszystko w nieco powolniejszym tempie niż czasami zdarza mi się spotkać w książkach, więc tak na dobrą sprawę przymknęłam na to oko. Noah to typowy zły chłopak, który jednak jest w stanie zrobić wszystko dla osób, które kocha. I nie chodzi tutaj tylko o dziewczynę, ale również o rodzinę. Jest zdeterminowany, pewny siebie i jak na swój wiek naprawdę dojrzały. Podobnie Echo. W dużej mierze wynika to z tego, co spotkało ich oboje. Chcę się obejść bez spoilerów i ujawniania szczegółów fabularnych, powiem jednak tyle, że naprawdę są to wydarzenia traumatyczne, które nie pozostają obojętne na psychikę i usposobienie człowieka. Cieszy mnie to, że autorka nie przedstawiła błahych powodów ich zachowania, bowiem byłoby to po prostu infantylne. Mówi się, że w tak młodym wieku nie można mieć za sobą wielkiego bagażu doświadczeń - owszem, wielkiego ze względu na ilość wydarzeń być może nie, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę sam ciężar, to czasami jedno wydarzenie może być gorsze niż dziesięć innych. Zwłaszcza w tak młodym wieku. Autorka naprawdę doskonale poradziła sobie z przedstawieniem tego, co ich spotkało i w jaki sposób ich zmieniło. Echo jest dziewczyną, z którą bardzo łatwo było mi się zidentyfikować - być może nie pod każdym względem, ale jednak. To zagubiona dziewczyna, którą targają wewnętrzne rozterki. To osoba, która zamyka się przed światem, mimo że niegdyś była otwarta na wszystko i wszystkich. Ma swoje zasady, których się trzyma, ale mimo wszystko potrafi pokazać pazur. Ciężko jej nie lubić. A Noah? No dobra, przyznaję po raz kolejny, że mam słabość do książkowych przystojniaków. A Noah zdecydowanie się do nich zalicza! Z całą tą siłą, która od niego emanuje, z całym swoim sposobem bycia... Okej, nadużywa słowa ,,skarbie", ale doskonale wiem, dlaczego w brzuchu Echo szalały pterodaktyle i uginały się pod nią nogi. Chyba zmierzam w złym kierunku... podobają mi się licealiści? Czy można to uznać za kryzys u osoby kończącej studia? ,,Przekroczyć granice" to książka, która naprawdę mnie wciągnęła. Mimo że rządzi się tymi samymi prawami, co większość romansów YA, to przypadła mi do gustu - a to nie zdarza się w przypadku tego gatunku literackiego zbyt często. Pięknie prezentuje chemię pomiędzy bohaterami, a także traumę i sposób, w jaki Noah i Echo sobie z nią radzą, a przy tym wspierają się nawzajem. Co więcej, ta książka potrafi wzruszyć - nawet nie przez miłosne wzloty i upadki głównych bohaterów, ale raczej przez ich walkę z przeszłością i tytułowe przekraczanie granic. To coś więcej niż typowy romans, mimo że całość sprowadza się do uczucia pomiędzy dwójką nastolatków - jednak autorka w bardzo umiejętny i sprytny sposób włączyła tutaj inne, bardzo istotne elementy. Jestem mile zaskoczona! www.bookeaterreality.blogspot.com

POLECANA RECENZJA

Zobacz opinie o książce Przekroczyć granice

Kup książkę Przekroczyć granice

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także