„Przepraszam, tu był trup” Marty Matyszczak to lekka, błyskotliwa i bardzo współczesna odsłona kryminału, która z powodzeniem łączy zagadkę morderstwa z humorem, satyrą społeczną i celnymi obserwacjami dotyczącymi świata influencerów, eko-mody oraz medialnych pozorów. Autorka, znana z poczucia humoru i sprawnego operowania ironią, po raz kolejny udowadnia, że kryminał nie musi być mroczny, by wciągać i trzymać w napięciu.
Akcja powieści rozpoczyna się w iście filmowych okolicznościach: zima stulecia, odcięta od świata luksusowa Villa La Vistule w Wiśle oraz starannie dobrane grono gości, z których każdy zdaje się skrywać coś więcej niż tylko weekendowe plany relaksu w spa. Już sam zestaw bohaterów – celebryci, przedsiębiorcy, influencerzy i przypadkowy turysta – zapowiada mieszankę wybuchową. Matyszczak z dużą swobodą i wyczuciem konstruuje galerię postaci, które momentami balansują na granicy karykatury, ale nigdy nie stają się zupełnie niewiarygodne. Wręcz przeciwnie – ich przerysowanie trafnie punktuje absurdy współczesnej kultury popularnej.
Centralną postacią powieści jest Rita Braun – młoda rozwódka, która miała uciec od rozczarowującej warszawskiej codzienności, a zamiast tego trafia w sam środek kryminalnej intrygi. Rita to bohaterka, którą łatwo polubić: bystra, ironiczna, momentami zagubiona, ale obdarzona dużą ciekawością świata. Pomysł, by śledztwo prowadziła niejako „przy okazji” nagrywania podcastu, jest świeży i doskonale wpisuje się w realia XXI wieku. Podcast „Zbrodnie na podsłuchu” staje się nie tylko narzędziem narracyjnym, ale też pretekstem do komentowania zjawisk takich jak greenwashing, fałszywa ekologiczna odpowiedzialność czy marketing oparty na pustych hasłach.
Intryga kryminalna została poprowadzona sprawnie i z lekkością. Pojawienie się trupa – a następnie jego tajemnicze zniknięcie – nadaje historii odpowiednie tempo i podkręca ciekawość czytelnika. Choć nie jest to kryminał nastawiony na brutalność czy ciężki klimat, zagadka „kto zabił?” pozostaje satysfakcjonująca, a kolejne tropy są sprytnie dawkowane.
„Przepraszam, tu był trup” to idealna propozycja dla czytelników, którzy szukają kryminału inteligentnego, zabawnego i osadzonego w bardzo aktualnych realiach. To również obiecujący początek serii „Zbrodnie na podsłuchu”, który sprawia, że chce się jak najszybciej sięgnąć po kolejne tomy. Marta Matyszczak pokazuje, że zbrodnia może iść w parze z uśmiechem – i robi to z dużym wdziękiem.
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2024-04-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
Beata Zielonka
Rozalia Ginter prowadzi gabinet weterynaryjny w Mikołajkach. Wiedzie w miarę szczęśliwe życie rodzinne. Aż do pewnego wieczora, który zmienia wszystko...
Róża i Szymon Solańscy jadą w podróż poślubną do Sopotu. Jednak zamiast cieszyć się urokami kurortu, trafiają w sam środek afery kryminalnej. Ktoś zamordował...