Przetok
Książki tej autorki biorę w ciemno. Jeszcze nigdy się na niej nie zawiodłam. Mimo że książka ta nie jest tak dobra jak o komisarzu Bondysie to i tak jest napisana na najwyższym poziomie.
W książce mamy trzy główne perspektywy bohaterów oraz trzy linie czasowe. Uważam że jest to trudny zabieg aby wszystko ze sobą idealnie współgrało ale pani Hannie jak zawsze się to udaje. Czytelnik łatwo odnajduje się w czasie i sytuacji.
Na pierwszym planie mamy dwójkę młodych ludzi, pierwsza myśl to pewnie będzie wątek romantyczny ale nic bardziej mylnego. Cała książka opiera się na bólu, cierpieniu i śmierci. Autorka porusza trudne tematy jak nieuleczalne choroby czy żałoba.
Główna postać to Dominika dziewczyna malująca henną, którą niedawno w wyniku choroby straciła matkę. Kolejny bohater to Jakub także młody człowiek, który stracił ojca a wcześniej w młodości matkę w nieszczęśliwym wypadku. Te postacie się poznają. Całkiem gdzieś w innej części poznajemy Mateusza, który po kilku złych decyzjach i niepowodzeniach wraca do rodzinnego miasta i domu. Aby trochę zarobić zostaje prywatnym kierowca księdza. Tu cała historia zaczyna nabierać tempa. Szczególnie gdy znika starszy ksiądz.
Nie mam pojęcia jak autorka to robi że potrafi tak trudne tematy przelać na kartkę papieru, gdzie czytelnik wręcz czuje emocje bohaterów. W książce jest duża ilość wątków które ostatecznie się łączą w jedną dużą logiczną całość.
Jak zawsze polecam książki autorki każdemu kto lubi kryminały i nieoczywiste śledztwa. Sięgam po jej pozycję w ciemno i wiem że historia będzie dobra i szybko przeczytana. Książka wciąga i nie można od niej oderwać oczu.
Czekam na kolejne książki.
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2025-10-21
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 432
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Jolanta Marciniak
Zawsze szukał sprawiedliwości. Teraz sprawiedliwość szuka jego. Młoda rowerzystka zostaje napadnięta w drodze do pracy, a niedługo później jej okaleczone...
Każda rodzina ma swoje sekrety i swoje robactwo ukryte w ścianach - wystarczy tylko poruszyć pierwszą deseczkę... Szara Bydgoszcz lat 90. W lesie...