Okładka książki - Przetok

Przetok


Ocena: 4.67 (6 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Czasem największe zbrodnie rodzą się z miłości – „Przetok” Hanny Szczukowskiej-Białys to naładowany emocjami thriller psychologiczny, który zapada w pamięci na długo.

 

Dominika próbuje poradzić sobie z żałobą po śmierci matki i odbudować życie, które legło w gruzach. Jakub zmaga się z dramatem nieuleczalnej choroby ojca i decyzjami, które na zawsze zmienią ich relację. Los splata ich drogi w najmniej oczekiwany sposób, a wspólne cierpienie prowadzi ku granicy, za którą kończy się moralność i zaczyna ciemna strona ludzkiej natury.

 

Mateusz wraca do rodzinnego miasta, próbując zacząć wszystko od nowa. Gdy podejmuje pracę kierowcy charyzmatycznego księdza Wirtela, jego życie niespodziewanie wkracza na niebezpieczne tory. Duchowny skrywa mroczną tajemnicę, a próba odkrycia prawdy okaże się początkiem śmiertelnie niebezpiecznej gry.

 

„Przetok” to thriller psychologiczny pełen napięcia, tajemnic i emocji. To historia o wierze, winie, granicach moralności i o tym, że zło potrafi narodzić się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.

 

„Duszny klimat, pogłębiająca się niepewność i finał tak bolesny, że będziecie o nim myśleć jeszcze długo po odłożeniu książki. Świetny thriller!” – Klaudia Muniak

Informacje dodatkowe o Przetok:

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2025-10-21
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384061954
Liczba stron: 432
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Przetok

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Przetok - opinie o książce

Avatar użytkownika - ZaczytanyGlina
ZaczytanyGlina
Przeczytane:2026-03-20, Ocena: 4, Przeczytałem,

Jedno tragiczne wydarzenie, w którym życie tracą dwie osoby, kobieta i jej córeczka. Lata później ta tragedia łączy ze sobą losy dwóch zrozpaczonych osób, Dominiki zatracającej się w żałobie po niedawno zmarłej matce oraz Jakuba, który opiekuje się śmiertelnie chorym ojcem.

Nie znające się do tej pory dwie osoby dotknięte przez osobiste tragedie, zmagają się ze stanami depresyjnymi, smutkiem, żalem i poczuciem życiowej niesprawiedliwości.

Gdzieś obok, Mateusz zmuszony „przemeblować” swoje życie na nowo wraca w rodzinne strony i wprowadza się domu rodziców. Postanawia się odkuć i za sprawą dawnego kolegi rozpoczyna dorywczą pracę kierowcy Waldemara Wirtela, księdza trudniącego się w wolnym czasie wspieraniem osób śmiertelnie chorych i umierających.

Praca szybko zaczyna przynosić Mateuszowi dodatkowe, dość spore środki finansowe, niestety pojawiają się tez pytania dotyczące szczegółów zleceń jakie dostaje od duchownego. Coś w tych podróżach mu nie pasuje. Szybko poznaje przerażającą prawdę…

Prywatne śledztwo połączy ze sobą bohaterów, a prawda jaką odkryją może okazać się kolejnym krokiem w mrok.

„Przetok” to najnowsza książka autorki jaką miałem przyjemność przeczytać. Nie jest to lektura lekka i łatwa. Książka jest przesiąknięta mrokiem związanym z przeżywaniem straty. Czytając ma się poczucie funkcjonowania tam razem z bohaterami, przyzwyczajania się i nauki życia w nowej rzeczywistości.

Autorka z dużą wrażliwością pokazuje, jak pamięć potrafi być zarówno schronieniem, jak i więzieniem. Opowiada o stracie, która nie kończy się wraz z ostatnią stroną, lecz zostaje z czytelnikiem na długo, zmuszając do refleksji nad tym, co znika bezpowrotnie i tym, co mimo wszystko pozostaje.

Na duży plus zasługuje sama zagadka kryminalna, chociaż tutaj została przedstawiona w dość finezyjny sposób. Wydaje mi się, że ten zabieg idealnie pasuje do nastroju, który towarzyszy czytelnikowi przez podróż po kartach książki.

Książka ważna, potrzebna i mocno osobista.
Warta poznania - polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaiska
zaczytanaiska
Przeczytane:2026-02-22,

Debiut Hanny S. Białys tak mi się spodobał, że sięgnęłam po jej kolejne książki. Cenię je wszystkie, ale to co zrobił ze mną „Przetok” nie będzie łatwe do powtórzenia. Jest to jedna z najlepszych książek jakie kiedykolwiek czytałam.

 

Dominika jest w głębokiej żałobie po śmierci matki. Jakub cierpi jeszcze po utracie ojca. Czy tylko przypadek sprawił, że te dwie osoby się spotkały czy jest to zamierzone działanie mężczyzny? Mateusz po życiowej porażce wrócił do domu rodzinnego. Aby dorobić do marnego budżetu podjął się wożenia księdza Waldemara na posługę do wiernych. Duchowny skrywa jednak pewną tajemnicę, która zagrozi bezpieczeństwu Mateusza. Kim dla obecnych są zamordowane przed laty na przetoku matka i córka?

 

„Przetok” to bardzo autentyczna, dojrzała i przejmująca powieść. Mam wrażenie, że Autorka podzieliła się z nami jej osobistymi, ciągle tkliwymi i bardzo bolesnymi przeżyciami. Każda strona tej powieści niesie ogromy ładunek emocjonalny. Obserwujemy, ale też żywo odczuwamy cierpienie umierających, dławimy się nieopisanym bólem ich bliskich. Brak nadziei, brak możliwości pomocy, ciągły strach o to, że oddech matki lub ojca jest tym ostatni towarzyszy nam przez znaczną część tej powieści.

 

Śmierć jest ciągle obecna.  Mam ona różne oblicza. U jednych budzi strach, dla innych jest wybawieniem. Jest drzwiami do żałoby dla tych, którzy pozostali.

 

Wątki obyczajowe dominujące tą powieść, nie odbierają nic zagadce kryminalnej. Wzbudzony na początku niepokój nabiera coraz wyraźniejszych kształtów wraz z kolejnymi rozdziałami. Tajemnica, która oplata księdza Waldemara oraz mrocznego fotografa Jakuba rozbudza wyobraźnię.  Z pozoru wszystko jest na swoim miejscu, ale coś nie daje nam spokoju, coś tli się w ciemnościach przeszłości, coś krąży wokół dusz umierających.

 

Każdy element tej książki jest idealnie skrojony i przemyślany. Kilka pozornie odległy od siebie wątków z czasem zaczyna iść tą samą drogą tworząc doskonale spójny obraz. Czytelnik z wielką satysfakcją składa kolejne klocki tej układanki. Finał precyzyjne splata  to co wcześniej było niewidoczne lub niepowiązane.

 

„Przetok” to doskonały kryminał z poruszającymi wątkami obyczajowymi. To książka, która daje do myślenia, która wypuszcza z zamknięcia wiele tabu, która zapuszcza korzenie w duszy czytelnika.

Link do opinii

Przetok
Książki tej autorki biorę w ciemno. Jeszcze nigdy się na niej nie zawiodłam. Mimo że książka ta nie jest tak dobra jak o komisarzu Bondysie to i tak jest napisana na najwyższym poziomie.
W książce mamy trzy główne perspektywy bohaterów oraz trzy linie czasowe. Uważam że jest to trudny zabieg aby wszystko ze sobą idealnie współgrało ale pani Hannie jak zawsze się to udaje. Czytelnik łatwo odnajduje się w czasie i sytuacji.
Na pierwszym planie mamy dwójkę młodych ludzi, pierwsza myśl to pewnie będzie wątek romantyczny ale nic bardziej mylnego. Cała książka opiera się na bólu, cierpieniu i śmierci. Autorka porusza trudne tematy jak nieuleczalne choroby czy żałoba.
Główna postać to Dominika dziewczyna malująca henną, którą niedawno w wyniku choroby straciła matkę. Kolejny bohater to Jakub także młody człowiek, który stracił ojca a wcześniej w młodości matkę w nieszczęśliwym wypadku. Te postacie się poznają. Całkiem gdzieś w innej części poznajemy Mateusza, który po kilku złych decyzjach i niepowodzeniach wraca do rodzinnego miasta i domu. Aby trochę zarobić zostaje prywatnym kierowca księdza. Tu cała historia zaczyna nabierać tempa. Szczególnie gdy znika starszy ksiądz.
Nie mam pojęcia jak autorka to robi że potrafi tak trudne tematy przelać na kartkę papieru, gdzie czytelnik wręcz czuje emocje bohaterów. W książce jest duża ilość wątków które ostatecznie się łączą w jedną dużą logiczną całość.
Jak zawsze polecam książki autorki każdemu kto lubi kryminały i nieoczywiste śledztwa. Sięgam po jej pozycję w ciemno i wiem że historia będzie dobra i szybko przeczytana. Książka wciąga i nie można od niej oderwać oczu.
Czekam na kolejne książki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kulturowa_anihil
kulturowa_anihil
Przeczytane:2026-02-02, Ocena: 4, Przeczytałem,

,,Przetok" to historia, która ewoluuje powoli, nie rzuca w wir akcji, ona spokojnie osiada pod skórą, zostaje i finalnie atakuje, bo to thriller nie tylko o zbrodni ile o ludziach i ich motywacji. Autorka nie stworzyła historii czarno białej z jasnym podziałem na dobro i zło, tutaj rządzą emocje, które nie zawsze łatwo sklasyfikować.

 

Szczukowska-Białys serwuje powieść w dwóch osiach narracyjnych, gdzie z jednej strony poznajemy Dominikę i Jakuba, ludzi rozbitych przez chorobę i smierć, których relacja niejako wyrasta z bólu i jest próbą ocalenia siebie przed pustką. Z tej historii wyłania się ponury obraz tego, że miłość może skutkować usprawiedliwianiem rzeczy, które nie powinny być akceptowane.

 

Równolegle poznajemy wątek Matusza i księdza Wirtela i tutaj ciężar moralny jest znaczący. Powrót w rodzinne strony nie jest tutaj oczyszczeniem, czy nowym początkiem, a bardziej wejściem w istny labirynt. Wirtel  pozornie ciepły i niesamowicie charyzmatyczny stopniowo odsłania spod maski prawdziwy mroczny wizerunek. Autorka znakomicie ukazuje, jak autorytety z łatwością mogą manipulować i uwodzić, w następstwie czego łatwo można zatracić siebie, w zamian za obietnice bezpieczeństwa.

 

Szczukowska-Białys nie epatuje w powieści brutalnością, czy tanią sensacją, tutaj napięcie rośnie w sposób cichy, duszny i klaustrofobiczny niczym  w pomieszczeniu bez wyjścia. W tej historii nie jest nic proste, nic nie jest łatwe, to trudna historia o trudnych emocjach i stawia przed czytelnikiem trudne pytania, o granice i o tym czy wiara zawsze prowadzi ku światłu, czy jak daleko można się posunąć w imię miłości.

 

Finał ,,Przetoku" nie oczyszcza, nie daje ulgi, ona pozostawia niepokój, bo tylko uświadamia człowiekowi jak cieniutka jest grania między poświęceniem a zbrodnią, czy między wiarą a zaślepieniem. Tutaj widać jak ludzie chcąc dobrze, przekroczyli granice z za której nie ma już powrotu i nic nie jest takie samo.

Link do opinii
Avatar użytkownika - FioletowaRoza
FioletowaRoza
Przeczytane:2026-01-31, Ocena: 6, Przeczytałam,

Hanna S. Białys zachwyca czytelników dokładnie od 2024 roku. Bardzo się cieszę, że znam wszystkie książki pisarki i wciąż chcę poznawać jej twórcze wizje. Czy jednak ,,Przetok" także okazał się tekstem wciągającym i mrocznym jednocześnie? Jestem świeżo po lekturze i mogę powiedzieć: jak najbardziej tak. Oby tak dalej, choć tym razem Hanna S. Białys zmusiła mnie do wylania morza łez. Pewnie nie tylko ja mam za sobą takie doświadczenie. Płacz nie jest jednak niczym złym podczas lektury- ludzkie emocje są bardziej dowodem na uważne czytanie oraz na powiązanie fikcyjnej fabuły z własnymi odczuciami.

 

Jak już lekko napomknęłam, czytanie tej książki było dla mnie ogromnym wyzwaniem emocjonalnym, a nawet można powiedzieć, że rodzajem samookaleczenia. Nie, nie jest to żadna hiperbola, niech nikt tak nie myśli. Ten rok zaczął się dla mnie dramatycznie i najbardziej boleśnie, jak tylko można to sobie wyobrazić, dlatego dobrze rozumiem fikcyjnych bohaterów. Zmagają się oni ze śmiercią bliskich osób, a przede wszystkim z żałobą. Często byle błahostka urasta w naszych oczach do rangi dramatu, ale to, co serwuje nam Hanna S. Białys błahostką nie jest. Jak zatem rozumieć Dominikę, Jakuba czy Mateusza- ich decyzje i dramaty, z którymi przyszło im się zmierzyć? Celowo nie ujawniam żadnych szczegółów- gorąco pragnę, by czytelnicy sami odkryli wszystkie elementy fabuły. Gdy już jednak przeczytamy całą powieść, na pewno zadamy sobie pytanie: jak bym się zachowała/zachował? Powiem Ci coś, Drogi Czytelniku: teraz tego po prostu nie wiesz, tym bardziej, jeśli nie zmagasz się z podobnymi wyborami.  

 

Wszystkie wydarzenia autorka podzieliła na trzy strefy czasowe. Wiemy więc, co w życiu bohaterów działo się dawno temu, niedawno oraz- co najważniejsze- dzieje się obecnie. Czy zatem przeszłość ma zawsze ogromny wpływ na nasze późniejsze wybory? Czy dawne zmagania to fundament tego, czym będziemy kierować się w życiu i jaki będzie nasz charakter? Pytania te warto skonfrontować z treścią powieści, która może i jest trudna pod względem tematycznym, ale ważna ze względów moralnych. Sądzę, że wielu odbiorców zrozumie, by NIGDY nie oceniać z góry, gdyż nie ma takiej możliwości, by najedzony zrozumiał głodnego. Jest to po prostu nierealne, choć ludzie kochają osądy, plotki i tak zwaną pocztę pantoflową zakończoną stekiem bzdur i  niezliczoną liczbą oszczerstw w kierunku danej osoby.

 

Mimo ogromu trudnych wyborów wykreowanych przez pisarkę musimy zdać sobie sprawę, że fikcyjne wątki w ,,Przetoku"  na pewno mają miejsce w realnym świecie. Nie po raz pierwszy Hanna S. Białys przypomina mi mechanizmy działania reżysera filmowego, Wojciecha Smarzowskiego. Pisarka w brutalny, boleśnie dosłowny sposób przemówiła do nas słowami: masz, zobacz, czym naprawdę są trudne wybory życiowe i jak wpływają one na osoby zmuszone do podjęcia ostatecznego kroku. Brawa zatem należą się nie tylko za wciągającą fabułę, ale przede wszystkim za odwagę w poruszaniu drastycznych tematów. Hanna S. Białys niczego nie zamiata pod dywan, dlatego czekam na to, by otrzymywała ona prestiżowe nagrody. Zwyczajnie na nie zasługuje.

 

Autorka znowu zadbała nie tylko o wciągającą fabułę, ale i o szatę graficzną. Okładka doskonale pasuje do całości, gdyż często mówimy o splątanych ścieżkach lub tak zwanych torach życiowych, wykolejeniu się. Umiejętny podział rozdziałów nie czyni chaosu w głowach czytelników, a wygodna czcionka nie męczy oczu. Co więcej, na okładce możemy odczytać rekomendację od innej znakomitej pisarki, a konkretnie od Klaudii Muniak. Potwierdzam jej słowa w stu procentach i jednocześnie zapewniam, że nie są one formą blurbu marketingowego, w którym chodzi tylko o korzyść finansową. Nic z tych rzeczy!

 

Reasumując, ,,Przetok" to rasowy thriller psychologiczny, w którym nie zabrakło miejsca na milsze, niemal romantyczne akcenty. Napięcie, tajemnice, emocje, ale też wiara, wina, granice moralności to postumenty każdego z sześćdziesięciu rozdziałów książki. Umyślnie też nie ujawniam szczegółowo wątków głównych i tym bardziej pobocznych. Lektura ta zasługuje na to, by czytelnik sam doszedł do prawdy. Wiele jeszcze chciałoby się napisać, gdyż autorka naprawdę zasługuje na gatunkowy laur zwycięstwa. Myślę jednak, że wielu odbiorców z chęcią zaspokoi swą ciekawość, gdyż czytanie ,,Przetoku" nie będzie straconym czasem.

 

 

Link do opinii

?,,Przetok" Hanny Sz. Białys to książka, z którą mam spory problem... i mówię to bez złośliwości. Raczej z poczucia uczciwości wobec siebie i wobec tej historii. To jedna z tych powieści, które zostawiają po sobie emocjonalny ślad, ale jednocześnie nie do końca spełniają oczekiwania, z jakimi po nie sięgamy.

?Przede wszystkim trudno mi ją jednoznacznie zakwalifikować gatunkowo. Teoretycznie mamy tu kryminał/thriller, jest zbrodnia, jest tajemnica, pojawia się wątek księdza Wirtela i jego mrocznej działalności. Problem w tym, że element kryminalny jest raczej tłem niż osią fabuły. Napięcia jest niewiele, intryga nie prowadzi do zaskakujących rozwiązań, a rozwój wydarzeń dość szybko staje się przewidywalny. Zbrodnia owszem jest, ale miałam poczucie, że jej potencjał nie został w pełni wykorzystany.

?Zdecydowanie bliżej tej książce do dramatu psychologicznego. Emocje, żałoba, cierpienie, poczucie niesprawiedliwości i bezradność wobec śmierci dominują nad akcją. Temat eutanazji, starości i nieuleczalnych chorób jest niezwykle trudny, ważny społecznie i właśnie tutaj ,,Przetok" najmocniej działa. Autorka nie łagodzi przekazu, nie próbuje ulżyć czytelnikowi. Wręcz przeciwnie, zmusza do refleksji i konfrontacji z pytaniami, na które nie ma prostych odpowiedzi.

?Czuć, że to książka bardzo osobista. Widać ogromny ładunek emocjonalny i własne doświadczenia Autorki, co budzi szacunek i zrozumienie. Jednocześnie to właśnie ta intensywność sprawia, że momentami narracja staje się monotonna, a ciężar przeżyć bohaterów przytłacza i odbiera historii dynamikę. Fabuła do pewnego momentu naprawdę mnie intrygowała, później jednak miałam wrażenie, że wszystko zmierza do finału zbyt szybko i bez większego efektu ,,wow".

?Doceniam temat, klimat i psychologiczną warstwę postaci, ale jeśli sięgam po thriller, oczekuję też napięcia, intrygi i zaskoczenia. Tutaj refleksja wygrała z akcją.

? To dobra, ważna książka, która zostaje w głowie, ale niekoniecznie jako thriller. Raczej jako trudna, emocjonalna opowieść o granicach moralności i cierpieniu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - matkawiedzma
matkawiedzma
Przeczytane:2025-12-04, Ocena: 5, Przeczytałem, 2025-2026 PRZECZYTANE,

,,Przetok" to książka, która nie tyle opowiada historię, ile otwiera drzwi do miejsc, o których zwykle wolimy milczeć. Hanna Szczukowska-Białys z niezwykłą czułością i chirurgiczną precyzją pisze o utracie, o samotności w żałobie, o tym, jak kruche stają się granice, kiedy życie nagle zabiera nam punkt oparcia. To proza, która nie boi się trudnych spraw - i nie ucieka przed nimi nawet na milimetr.

 

Narracja autorki działa jak kojący rytm, który jednocześnie niesie w sobie napięcie. To właśnie w nim tkwi cała magia: czytasz, niby spokojnie, a jednak cały czas masz wrażenie, że coś drży w tle. Szczukowska-Białys potrafi opisać ludzką rozpacz tak, byś nie czuł się przytłoczony, ale byś naprawdę ją zrozumiał. I to jest jej największa siła.

 

Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować opowieść precyzyjnie jak chirurg - bez jednego zbędnego gestu, bez tanich emocji. A puenta? Ach. Gdyby ktoś chciał uczyć się, jak konstruować finał, który jest i zaskakujący, i całkowicie logiczny, musiałby najpierw przeczytać ,,Przetok". To było zrobione z takim wyczuciem, tak sprytnie i tak subtelnie zaszyte w strukturze fabuły, że jedyne, co mi pozostało, to ukłon. Naprawdę: chapeau bas.

 

,,Przetok" to historia, która pokazuje, że najciemniejsze miejsca ludzkiej psychiki często rodzą się z najjaśniejszych uczuć. Że granice moralności bywają cienkie jak papier, a dobro i zło potrafią być podejrzanie podobne, dopóki ktoś nie zapali światła. To thriller, który nie epatuje brutalnością, lecz emocją - i właśnie dlatego zostaje w człowieku na długo. A ja... ja chyba jeszcze trochę w nim zostanę.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Euka
Euka
Przeczytane:2025-10-30, Przeczytałem, 52 książki 2025,
Inne książki autora
Węże na ziemi, węże na niebie
Hanna Szczukowska-Białys0
Okładka ksiązki - Węże na ziemi, węże na niebie

Czasem potrzeba ofiar, aby móc iść dalej... Komisarz Bondys zawsze wiedział, że daleko mu do sielskiego życia zwykłych śmiertelników. W tym zawodzie...

Robaki w ścianie
Hanna Szczukowska-Białys0
Okładka ksiązki - Robaki w ścianie

Każda rodzina ma swoje sekrety i swoje robactwo ukryte w ścianach - wystarczy tylko poruszyć pierwszą deseczkę... Szara Bydgoszcz lat 90. W lesie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy