Przy opinii o „Intruzie” wspomniałam, że choć pomysł na intrygę wokół skradzionych dysków z technologią wytwarzania grafenu był genialny, to momentami akcja zbytnio zwalniała, oddając pole rozbudowanym rozważaniom bohaterów. Liczyłam wtedy, że w drugim tomie dynamika nabierze tempa. I Marek Stelar nie tylko spełnił moje oczekiwania, ale zrobił to z potężnym przytupem! Druga część, „Renegat”, porwała mnie bez reszty i skończyłam ją czytać w późnych godzinach nocnych. Po prostu chęć poznania finału była silniejsza ode mnie!
Fabuła rzuca nas prosto w okres świąteczno-noworoczny i zaczyna się dokładnie w tym samym momencie, w którym zostawił nas pierwszy tom. Jesteśmy tuż po tragicznych wydarzeniach z finału, a Adrian Wicha ląduje w szpitalu. Autor zaserwował nam tutaj świetną zmianę perspektywy, przekazując narrację agentowi ABW, Kamilowi, i tym samym pozwalając nam poznać myśli i motywacje brata bliźniaka Adriana.
Mimo że bracia szybko wprowadzają nas w najważniejsze fakty z przeszłości, więc od razu wiemy, o co toczy się gra, to jednak poznanie pierwszej części jest w moim odczuciu niebywale istotne, by w pełni docenić kunszt tej historii. Tym bardziej że fabuła skupia się na wyjaśnieniu tego, co pozostało tajemnicą po tomie pierwszym. Autor wprowadza również nowego, intrygującego bohatera, byłego agenta wywiadu Tomalę, zwanego Dziadkiem, który ma sporo do powiedzenia w tej historii.
W drugiej części to bracia, którzy nie utrzymywali kontaktu przez wiele lat, wspólnie próbują poznać prawdę nie tylko związaną z osobą kreta w ABW, ale i wątkiem z ich osobistej przeszłości, związanym z tragiczną śmiercią ich ojca. Zaczyna się wyścig z czasem i walka o przetrwanie, a śmierć kolejnych osób powiązanych ze sprawą oraz czający się gdzieś w mroku płatny zab0jca, Cień, tylko zagęszczają atmosferę. Na szczęście autor nie zrezygnował z tego, co tak bardzo zaintrygowało mnie w pierwszym tomie, i nadal zaglądamy do głowy płatnego zabójcy, Mariusa, który wciąż posługuje się mrożącą krew w żyłach terminologią dentystyczną.
Tym razem akcja faktycznie mnie porwała, mimo że i tu mamy sporo rozważań i rozmów, ukazujących specyfikę relacji pomiędzy braćmi. To jednak dodało jedynie psychologicznej głębi, ukazując, jak różne podejście do życia reprezentują. Natomiast kilka naprawdę szokujących zwrotów akcji tak wzbogaciło fabułę, że naprawdę warto było zarwać nockę.
Wszystkie otwarte wcześniej wątki zostały mistrzowsko domknięte, co z jednej strony dało mi ogromną satysfakcję, ale z drugiej ten idealnie posprzątany finał sugeruje, że autor może już zamykać swoją przygodę z powieścią szpiegowską. A ja mam ogromną nadzieję, że to jednak nie było moje ostatnie spotkanie z braćmi Wicha!
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 432
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
NADKOMISARZ TOMASZ RĘDZIA POPEŁNIŁ BŁĄD, ZA KTÓRY BĘDZIE MUSIAŁ ZAPŁACIĆ. JEGO BLISKIM GROZI POWAŻNE NIEBEZPIECZEŃSTWO. Rędzia wraz z prokurator Agnieszką...
ZOSTAŁA WYBRANA I OKŁAMANA. Komisarz Iwona Banach wraca w szeregi policji, żeby ścigać człowieka, który w imię swoiście pojętego dobra złamał jej życie...