życie spływało wtedy donikąd
kroplami mroku duszę dręczyło
w tej ciszy jedynej, najgłębszej
matczyną krzywdą umysł spowiło
drogi już nie ma tutaj jaśniejszej
w czerni otchłani się dobro rozmyło
zostały już tylko myśli ciemniejsze
zło największe za nim kroczyło
z krzywdy zrodzony
z bólu stworzony
nie chcę już sobą tylko szeptać
znaczyć chcę więcej i bardziej
przez życie byle jak nie kroczyć
chcę wierzyć w siebie najbardziej
i żeby już nic nie przeoczyć
chcę życia innego niż dawniej
z odwagą w rok zmian wkroczyć
oddychać w nadziei własnej
głębokim oddechem
nie ciszy echem
wraz z nią chwile inne nadeszły
wszystkie dni życia we mnie ożyły
dźwigane przeszłości ciężkie kamienie
teraz już we mnie nic nie znaczyły
sumienia nagłe przybyło drgnienie
na duszy lepsze dreszcze krążyły
i wtedy wszystko miało znaczenie
gdy mnie ojcowskie uczucia przeszyły
tak niechcianie
tak niespodziewanie
w trzasku pękającej chwili
w mroku czarnych szczelinach
o innym życiu wciąż śnili
utknęli w ciemnych głębinach
Stałość. Niestałość i cisza. Krzywda. Słowa i krzyk z trzewi. Powroty i myśli drżące. Ciemne, czarne i lśniące. Posoką, pragnieniem i dreszczem. A Potwór chce jeszcze. I jeszcze! Zło rosło i drapało. W matczynym brudnym dotyku. Przez lata buzowało, krzyczało! Mrokiem drapało w przełyku. I czymś jeszcze...
Życiowy zakręt. Za nim coś się skończyło. Przed nim nowe. Wolność. Sukces. Popularność. To już nie życia marność. Ucieka od siebie do siebie. Odbija się w lustrze i kruszy. Siebie już nie poznaje i duszy. Nie mieści się w dawnych życia ścianach. Z ramion zdejmuje oczekiwania. Wszystko z wczoraj odeszło. Zostało dzisiaj. A dzisiaj to tylko rozmyta bańka nadziei na lepsze.
Thriller mocny i soczysty. Psychologiczny jak lubię. Nie miękki, a wyrazisty bardzo. I gęsty. O brzegach, co nie oszczędzają, a kleją się do skóry mrokiem. Mało tutaj poruszenia i wzruszenia. Dużo więcej napięcia, które trzyma i nie puszcza. Tu zło ma obraz matki. Tu zło rodzi się z nowym czasem. I wychodzi z człowieka. I wyjdzie zawsze, kiedy trafi na podatny grunt. Polecam bardzo.
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 0
Dodał/a opinię:
Olga Majerska
To była bardzo dobra prognoza na nadchodzące dwanaście miesięcy. Taki rok brał w ciemno. Rok zmian.
Śmierć objęła rządy w mieście. Wśród młodzieży mnożą się samobójstwa, wrocławska policja znajduje zwłoki zamordowanych młodych kobiet, płatny zabójca rozwiązuje...
Komisarz Laura Wilk staje na czele grupy śledczej poszukującej brutalnego zabójcy nastolatek, co nie podoba się jej kolegom z wydziału kryminalnego. Mimo...
Co przyniesie mu nadchodzący nowy rok? Miał nadzieję, że zmiany, dużo zmian. I przede wszystkim siłę, żeby o te zmiany powalczyć.
Więcej