„Roślinne historie. Planer” Dawida Oleszko to bardzo praktyczny poradnik dla każdego miłośnika roślin doniczkowych. I nieważne czy masz jedną roślinkę, czy sto, porady zawsze się przydadzą. Ja tak naprawdę lubię wszystkie rośliny, więc podobnie jak książki, tak i doniczki z różnego rodzaju kwiatami ściągają do mojego domu, jakby miały jakiś magnes. Nie mogę się oprzeć ładnej roślinie, i nie jest ważne, czy to nadaje się do ogrodu czy tylko do domu. Gdy wpadnie mi w oko, muszę ją po prostu mieć. Mój mąż mówi, że zawsze do domu wracam albo z książką albo z jakimś badylem..., że jestem książkoholiczką i roślinoholiczką... No cóż, jakieś nałogi trzeba mieć. A moje choroby wykluczają wszystkie inne używki, więc zostają mi tylko książki i rośliny, no jeszcze mam też manię puzzlową, kolorowankową czy hafciarską, ale to już inna bajka.
"Zaplanuj swoim badylom cztery pory roku!"
Na moich przyokiennych parapetach ciągle panuje chaos, wciąż dostawiam kolejną doniczkę z nową roślinką, którą "musiałam" po prostu mieć. Dzięki poradom Dawida Oleszko powoli udaje mi się nad tym zapanować. Jeszcze wiele pracy przede mną, ale już widzę poprawę wyglądu nie tylko wizerunkowego, ale na pierwszy rzut oka moje roślinki jakby zaczynają się odnawiać i odnajdują się w nowym towarzystwie. Możliwość robienia notatek i zapisków sprawia, że nie zapomnę, w którym miejscu ma stać konkretna doniczka, jakie mieć naświetlenie, jak często ją podlewać czy nawozić, i jak zapewnić jej możliwość rozrostu i obfite kwitnienie.
"Pamiętaj, że szyba działa jak filtr. Nawet południowe okno w mieszkaniu da zupełnie inne warunki niż te, które panują po drugiej stronie szyby."
Ten niesamowity planer zdecydowanie ułatwia wszystkim badylarzom w pielęgnowaniu roślin nie tylko w zależności od pór roku, ale również od miejsca, w którym je umieszczamy.
Jak wszystkie nałogi, tak i ten z doniczkami również zaczyna się niewinnie, od jednej roślinki, a potem to już trudno czasem się ogarnąć, zwłaszcza wtedy, gdy nie mamy zbyt dużej wiedzy o roślinach i ich potrzebach. Często sama coś ładnego przywlokę do domu, a po dwóch dniach piękna roślinka okazuje się marnym badylem. I co z nią wtedy robić? Moja mama potrafiła przywrócić do życia niemal każde zielsko. Ja wyrzucałam, ona przesadziła u siebie i po jakimś czasie ja zachwycałam się pięknym okazem. Mama się tylko śmiała, że nie mam "ręki" do roślin i nie traktuję ich poważnie. Zauważyłam, że gdy zaczęłam je poważniej traktować i bardziej rozsądnie ustawiać w domu, chaos się zmniejsza coraz bardziej.
"Rośliny wyniesione wiosną i latem na zewnątrz muszą kiedyś wrócić do domu.
Oprócz wielu przydatnych porad, w książce znajdziemy wiele tabel pomagających w pielęgnacji roślin i przekonać się, co jest nam niezbędne do tego, co może się przydać, ale nie musi, krótkie i tematyczne przypominajki o zabiegach a na końcu książki szczegółowe opisy kilkudziesięciu roślin.
Ciekawe są też możliwości kolorowania twarzy autora, który sugeruje, że możemy mu również coś dorysować śmiesznego.
To będzie mój ulubiony przewodnik po doniczkowych roślinach na wiele, wiele lat.
Polecam.
"Roślinne historie. Planer" mogłam poznać dzięki BONITO i serwisowi Dobre Chwile
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Hobby
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Myszka77
Czy wiesz, ile energii trzeba, by wyhodować jednego storczyka? O ile milimetrów w ciągu roku urośnie torf? Podlewać od góry czy od dołu? A może zraszać...