Lubicie książki ukazujące "zza kulis" pracę służb?
Książka "Sekrety zwłok. Z notatnika lekarza sądowego" to ciekawa pozycja ukazująca pracę patologa sądowego.
"Najprostsze przypadki stanowią ponad 85 procent spraw"- tak twierdzi nasz autor, więc wszyscy ci oglądający CSI czy NCIS mogą być trochę zaskoczeni realną pracą lekarza medycyny sądowej. Doktor Michel Sapanet zaprasza nas do swojego świata, by ukazać nam, w jaki sposób odkrywa prawdę ukrytą w ciele denata. Autor podkreśla, że przed przystąpieniem do pracy "wchłania atmosferę miejsca zbrodni", co pozwala mu lepiej zrozumieć, co stało się ofierze.
Praca w medycynie sądowej nie ma ustalonych normowych godzin pracy, ponieważ mordercy nie zabijają swoich ofiar na przykład od 8:00 do 16:00 😅, dlatego też trzeba być dostępnym nawet w środku nocy.
Dwadzieścia siedem historii opisanych w książce przybliża nam kulisy pracy patologa, która nie zawsze polega tylko na badaniu zwłok, ale też żywych ludzi, np. ofiar przemocy domowej, czy nawet występowanie ma rozprawach sądowych. Pojęcie "lekarz medycyny sądowej" w dzisiejszych czasach ma naprawdę wiele różnych znaczeń 😉.
Ten fascynujący reportaż był dla mnie nie lada gratką. Uwielbiam czytać takie historie, więc z wypiekami śledziłam wzrokiem każdą nową sprawę, niekiedy sprawiającą, że włos "jeżył się na głowie". Było tu wiele ciekawych momentów, dzięki którym dowiedziałam się nowych faktów z pracy Sapanet'a, a jego czarny humor i pełne ironii dialogi sprawiały, że na chwilę zapomniałam, że chodzi tu o oddanie "ostatniego głosu" ofierze.
Tutaj z pozoru łatwe sprawy nie zawsze są takie łatwe, co udowadnia nam autor historią niemowlęcia, które z pozoru zmarło śmiercią łóżeczkową, a prawdziwym powodem jego śmierci było maltretowanie, i te ślady, na pierwszy rzut oka niewidoczne dla ludzkiego oka. Dlatego tak ważna jest praca patologów, którzy pomagają zmarłym uzyskać sprawiedliwość. Widać, że Sapanet lubi to, co robi, choć w tej pracy potrzebna jest silna psychika i dobra kondycja (przerzucanie zwłok o masie ponad 100 kg naprawdę "daje w kość").
Autor ukazuje też nam to, że chociaż ta część medycyny idzie naprzód to jednak czasem używane są też starsze metody, np. mierzenie temperatury ciała ofiary, by określić czas zgonu, które nie są miarodajne, bo jest zbyt wiele czynników, które mogą zaburzać prawdziwość tego sposobu.
Muszę przyznać że dla mnie – miłośnika kryminałów ta książka jest świetną lekturą i chętnie sięgnę po podobne tytuły, bo niepokojących zbrodni i pracy "zza kulis" prosektorium nigdy nie będę miała dość!
Polecam!
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-08-25
Kategoria: Medycyna i zdrowie
ISBN:
Liczba stron: 320
Tytuł oryginału: Autopsies. Chroniqes d'un médecin légiste
Język oryginału: francuski
Tłumaczenie: Róża Stefańska
Dodał/a opinię:
izka91
Niezwykłe opowieści kryminalne wynikłe z sekcji zwłok przeprowadzonych przez lekarza medycyny sądowej. Pod nożem doświadczonego lekarza „przemawiają”...