Na wstępie chciałabym podziękować Autorce oraz Wydawnictwu za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki "Serce zamknięte na klucz". Było to moje kolejne spotkanie z twórczością pisarki, jej wcześniejsza dylogia skradła moje serce, więc nie mogła sobie odmówić ponownego sięgnięcia po romans historyczny spod pióra Laurencji. Razem z bohaterami mogłam przenieść się do średniowiecza i uważam, że autorka w niezwykle plastyczny i pobudzający wyobraźnię sposób oddała klimat panujący na ziemiach Anglii oraz Szkocji w tamtym okresie. Rabusie, bitwy, obrona własnej ziemi były w tamtym czasie na porządku dziennym. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Ja historię Lady Isabel i Garricka pochłonęłam w jedno popołudnie i już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do ich świata, który był pełen intryg, niebezpieczeństw oraz trudnych decyzji do podjęcia. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy, barwny i wielowymiarowy sposób wykreowani. To postaci, które mają pewien bagaż doświadczeń, demony przeszłości, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili. Na kartach powieści mogłam lepiej poznać Lady Isabel, jej męża, Garricka, a także jego bliskich. Mogłam poznać ich myśli, odczucia, mogłam dowiedzieć się jak wygląda ich życie, jakie wydarzenia z przeszłości wpłynęły na nich wpłynęły, w tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Isabel od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię i całych sił kibicowałam młodej kobiecie. Jej mąż natomiast wywoływał we mnie same negatywne emocje, kompletnie nie byłam w stanie zrozumieć jego roku myślenia. Jeśli chodzi o Garricka to poznając jego historię zrozumiałam dlatego mężczyzna w niektórych momentach zachowywał się w taki, a nie inny sposób, zrozumiałam co go ukształtowało, zahartowało. Ważną rolę w tej historii odgrywają oczywiście także rodzeństwo mężczyzny, jego bratanek czy osoby z otoczenia męża Isabel, którzy dostarczają zarówno bohaterom jak i Czytelnikowi wielu emocji i wrażeń. Relacja Isabel i Garricka została przedstawiona z świetny sposób. Wszystko toczyło się swoim rytmem, pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Cudownie było obserwować jak bohaterowie otwierają się przed sobą, obdarzają zaufaniem, troszczą się o siebie, tym bardziej, że oboje w swoim życiu doświadczyli niewyobrażalnych strat. Co doprowadziło też do momentów kiedy oboje były w stanie zrobić dla dobra tego drugiego naprawdę wiele, nawet kosztem siebie samego czy swoich przekonań. Dlatego też na ostatnich kilkudziesięciu stronach powieści trudno było przewidzieć jak dalej potoczą się losy bohaterów, jak się zachowają oraz jakie kłody pod nogi rzuci im jeszcze autorka. Odczuwałam naprawdę silne emocje - lęk, wątpliwości, strach, ale także nadzieję. "Serce zamknięte na klucz" to opowieść poszukiwaniu siebie, o ponownym otwieraniu się na miłość, sile rodziny, trudnych wyborach i miłości ponad wszystko, ponad podziałami. Świetnie spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne powieści spod pióra autorki. Polecam!
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2025-09-22
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 328
Dodał/a opinię:
zakochanawksiazk
Małgosia, bibliotekarka z prowincjonalnego Pochwatowa, po miłosnym zawodzie ułożyła wreszcie swoje życie uczuciowe. Sytuacja komplikuje się jednak, gdy...
Cedrik Ivory, syn pastora, po dwudziestu latach wraca do Atherton Hall. Kiedyś spędzał tu wakacje jako przyjaciel obecnego gospodarza, lorda George'a Hastingsa...