Nie ukrywam, że mam słabość do książek pani Laurencji Wons. Do jej lekkiego stylu, który sprawia, że książkę czyta się niemal jednym tchem. A przede wszystkim za to, że autorka w swoich powieściach przenosi nas do dawnych czasów.
Tak jak i ta historia. To swoista podróż do dawnej Anglii i Szkocji. Bo to właśnie na pograniczu tych dwóch krain rozgrywa się akcja powieści. Zamki, dawni rycerze, pojedynki, przygoda. Czy już czujesz jak Twoje literackie serce wyrywa się ku tej historii?
Mąż chciał się jej pozbyć, umieszczając ją w klasztorze. Uratowana przez największego wroga jej męża, znajduje schronienie w jego szkockim zamku. Co się stanie, gdy małżonek tyran dowie się, że nie dotarła do celu podróży. A na domiar złego jej serce nie pozostanie obojętnego na widok bohaterskiego Szkota? Czy ich miłość przetrwa? Co zwycięży? Zło czy dobro? Już wiesz gdzie szukać odpowiedzi.
"Serce zamknięte na klucz" to powieść o walce, o miłość i nadziei. Interesująco oddane ówczesne konwensane, gdzie kobieta miała tylko urodzić dziecko, najlepiej płci męskiej. Zdrada i miłość, walka o zwycięstwo, bohaterstwo i przygoda to słowa najlepiej opisujące tę powieść. I postaci. Tak różne, tak prawdziwe. Albo ich kochasz, albo nienawidzisz.
Dla mnie to była historia, od której trudno się oderwać, ale wiesz ja lubię zamki, rycerzy i przygodę. Jeśli Ty też. To przygotuj sobie kubek herbaty, kawy ( lub co tam pijesz przy lekturze) i daj się zanurzyć w tę niepowtarzalną atmosferę szkockich i angielskich krajobrazów i przygód, które sprawiają, że nie oderwiesz się od lektury.
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2025-09-22
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 328
Dodał/a opinię:
Zaczytanyzakatek
Cedrik Ivory, syn pastora, po dwudziestu latach wraca do Atherton Hall. Kiedyś spędzał tu wakacje jako przyjaciel obecnego gospodarza, lorda George'a Hastingsa...
Małgosia, bibliotekarka z prowincjonalnego Pochwatowa, po miłosnym zawodzie ułożyła wreszcie swoje życie uczuciowe. Sytuacja komplikuje się jednak, gdy...