Na powieść Artura Pacuły „Siedem kilogramów złota” trafiłem przypadkiem, za cichym podszeptem mojego czytelniczego anioła stróża. Taki żarcik noworoczny a na poważnie to mile zaskoczyła mnie różnorodnością gatunków literackich a co za tym idzie emocjami i zwrotami akcji przy tym. Historia nie jest mi obca więc z przyjemnością chłonąłem informacje na temat dzieł sztuki przywłaszczonych z Ukrainy przez Związek Radziecki. Akurat Skarb Michałkowski był dla mnie niewiadomą o tyle hrabia Dzieduszycki to już coś mi dzwoniło w uszach. Kawał pięknej kresowej historii, dzisiaj chyba niedocenianej, nie chcę napisać odchodzącej w zapomnienie, bo nie jestem historycznym fachowcem, ale tak to widzę. Jest wątek kryminalny, jak to Rosjanie z przekupnymi Ukraińcami „machloją” w dziełach sztuki, które powinny dawno wrócić na swoje miejsce. Jest gliniarz, który za karierę gotów jest się sprzedać. Dla równowagi jest stary gliniarz, który ma swój kodeks honorowy, jest po prostu uczciwym człowiekiem. Są dwie starsze panie, które, chyba do końca nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, pomagając bohaterce a przy tym i swojemu krajowi. Pani profesor, która podobnie jak wyżej starsze panie rzuca się w wir pomocy. Pomocy Oksanie. Młodej dziewczynie, która nie bacząc na niebezpieczeństwo czyhające z całego aparatu śledczego Ukrainy usiłuje dociec prawdy co się stało ze Skarbem Michałkowskim, tytułowymi siedmioma kilogramami złota. A łączy to człowiek o trzech nazwiskach. A i jeszcze bandzior, który na co dzień …, mógł zabić a strzelił w kolano, ale tu pomaga ryzykując, chyba też ze swoim kodeksem honorowym. No i oczywiście miłość. Bo przecież kto może pomóc Oksanie jak nie polski naukowiec z Krakowa, Jakub. Oczywiście wszyscy widzą, że tych dwoje lgnie do siebie tylko sami zainteresowani … Polski marchand. Jest solidna zagadka poparta historią jak i spora garść historycznych faktów. Ja już na przykład zapomniałem o roli Rumunii w czasie II wojny światowej. Pan Artur bardzo zgrabnie połączył wątki kryminalne z historycznymi, które wzmagają w bohaterach potrzebę odkrycia prawdy. Lekkie pióro i zabawne dialogi Autora powodowały, że momentami miałem wrażenie, że bohaterowie mają gdzieś niebezpieczeństwo rzucając się w wir przygody, gdzie liczy się tylko bezinteresowna pomoc drugiemu człowiekowi. A wątek miłosny, no cóż sami przeczytajcie …
Wydawnictwo: selfpublishing
Data wydania: 2025-12-02
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 403
Dodał/a opinię:
Andrzej Trojanowski
Przygoda, zagadki z notatnika, pościgi. W pierwszej części nowej serii Artur Pacuła zabiera czytelników w podróż do epoki pary i elektryczności...
Przygoda na obozie wspinaczkowym zamienia się w poszukiwanie skarbów. Igor chodzi do klasy z Moniką, ale zaczyna z nią rozmawiać dopiero na obozie w Zamku...