Kolejny tom serii, tom na który oczywiście czekałam, który już myślałam, wszystko mi wyłuszczy, objaśni i zakończy cała serię, a tutaj nie ma tak dobrze, i autorka na nowo rozpaliła moją ciekawość, namieszała, poplątała, dała nowe zagadki do rozwiązania i kolejne kwestie do przemyślenia. To już całkowicie inna historia niż na samym początku, tutaj już nie ma komedii, jest mrok, mrok i jeszcze więcej mroku i niepewności. Mroczne i poruszające fantasy, wielowymiarowe, które pomimo tego że daje część odpowiedzi to i rodzi kolejne pytania.
Na pierwszy rzut oka nic się nie zmieniło, a koniec świata nie przyszedł. Jednak jak się bardziej przyjrzeć coś się zmieniło, coś poszło nie tak. Niebo i ziemia pękają, czas gubi swój stały rytm, rzeczywistość coraz bardziej miesza się z koszmarami, które wychodzą z cienia, nawet śmierć nie działa już tak jak powinna, a dusze zmarłych zamilkły Trzecie Oko Ody również nie działa tak jak powinno. W tym wszystkim jedno jest pewne, nie ma czasu. Tylko co zrobić, żeby wszytko naprawić, jak oddzielić jawę od snu, jak odnaleźć prawdę i drogę w sieci kłamstw i manipulacji, jak dowiedzieć się jak do tego doszło i od czego się zaczęło. Ida po raz kolejny musi zmagać się widmem apokalipsy, własnymi słabościami, musi też stoczyć najcięższą walką z samą sobą i własną przeszłością.
Ten tom był chyba najtrudniejszy i najmroczniejszy ze wszystkich, przynajmniej do tej pory. Klimat powieści choć wspaniały, był trudny, mroczny, przytłaczający, przez co odbiór całości też taki był, nie było lekko ani przyjemnie, jak na początku przygód Idy, które tak bardzo polubiłam. Fabuła się zmieniła, choć nie powiem, że na gorszą, bo ma ona w sobie coś niezwykłego, coś innego, coś co nas wciąga, ale też coś co nie pozwala nam się odprężyć przy czytaniu. Przez to też czytanie mi osobiście mocno się dłużyło, męczyło mnie i musiałam robić przerwy. Sytuacji nie poprawili bohaterowie, którzy podobnie jak fabuła mocno się zmienili, toczyli wewnętrzne walki, żyli w stałym zagrożeniu, oczekiwali ataków, pogrążali się w beznadziei, tracili te cząstki siebie, które pozwoliły nam ich polubić. Naprawdę lektura przytłaczała i była depresyjna.
Choć było ciężko, to było też ciekawie, a raczej z każdą kolejną stroną robiło się ciut ciekawiej, żeby gdzieś tak od połowy, zaczynać nabierać lekkiego rozpędu. Fabuła była bardzo złożona, wielowymiarowa, patrzymy na alternatywne wydarzenia, akcja rozgrywa się na dwóch torach, co nie tylko wzbudza ciekawość, ale i buduje napięcie, sprawia, że wiemy że coś się dzieje, że to taka cisza przed burzą i z niecierpliwością czekamy na ten punkt kulminacyjny, na ot co się stanie, czy się uda czy wszytko przysłowiowy szlag trafi.
Końcówka była bardzo emocjonująca, nostalgiczna i może nieco sentymentalna. Wracamy do początków całej tej historii, o której wydawać by się mogło wiemy wszytko, a tak naprawdę to ta przeszłość wydaje się mieć największe znaczenie, orientujemy się, że jednak nie wiemy wszystkiego, a to czego się dowiadujemy może szokować, ale też wywraca nam całość do góry nogami. Po raz kolejny nasi bohaterowie dochodzą do punku bez odwrotu, ale są też już chyba na ostatniej prostej by zrozumieć co się stało i zobaczyć do czego ich to doprowadzi. Ja jestem mega ciekawa co będzie dalej, jakimi torami autorka poprowadzi tę historię i jak to wszytko się skończy, bo naprawdę, chyba pierwszy raz w życiu mam w głowie czarną dziurę i nie mam najmniejszego pomysłu na to czego mogę się spodziewać.
Książka mi się podobała, choć nie będzie moim ulubionym tomem. To historia bardzo ciężka, złożona i wielowątkowa. Książka jak i inne z tej serii zachwyca wydaniem, cudowną okładką i pięknie barwionymi brzegami, a sama historia wciąga i pląta nas w sieci, tak dobrze widoczne na tych brzegach. To lektura trudna, emocjonalna i bolesna, coś dla fanów zarówno fantastyki, ale też dla tych co cenią sobie mrok, złożone postacie, trudne emocje, nieoczywiste rozwiązania czy historie na granicy jawy i snu. Ja oczywiście polecam i książkę i całą serię.
Wydawnictwo: Mięta
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 528
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Kontynuacja trzymających w napięciu Łez Mai. Technologia rozdarła to miasto na pół. Wydawało się, że ostatnie granice ludzkich możliwości zostały...
Strzeżcie się, bo tym razem nawet szósty zmysł nie pomoże! Ida powoli godzi się ze swoim przeznaczeniem. Dziewczyna jest szamanką od umarlaków, nie ma...