Okładka książki - Siewcy koszmarów

Siewcy koszmarów



Tom 4 cyklu Szamanka od umarlaków
Ocena: 4.25 (4 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Nie wybieramy swoich koszmarów. To one wybierają nas

Na pierwszy rzut oka koniec świata nie nadszedł. Na drugi – coś zdecydowanie poszło nie tak. A nawet gorzej.

Ziemia i niebo pękają w szwach. Wskazówki zegarów gubią rytm i mylą krok. Dni aż się roją od nocnych mar. Nawet śmierć już chyba nie działa, jak trzeba, bo Trzecie Oko Idy ma problemy z Widzeniem, a Pieśni Umarłych umilkły na dobre.

W tym nowym świecie niemożliwych absurdów pewne jest tylko jedno: nie ma czasu.

Jak odróżnić jawę od snu, skoro i jedno, i drugie to istny koszmar? Jak wyplątać prawdę – i siebie – z pajęczyny kłamstw? Jak komukolwiek zaufać, kiedy przeszłość jest pełna czarnych dziur i białych plam?

Co, jeśli otchłań, w którą tak boisz się spojrzeć, kryje się w mroku twojej własnej duszy?

Informacje dodatkowe o Siewcy koszmarów:

Wydawnictwo: Mięta
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788368608465
Liczba stron: 528
Język oryginału: Polski

więcej

Kup książkę Siewcy koszmarów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Siewcy koszmarów - opinie o książce

Avatar użytkownika - NataliaDrazek88
NataliaDrazek88
Przeczytane:2026-05-11, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Kilka lat temu nie spodziewałam się, że po “Fałszywym pieśniarzu” Martyny Raduchwskiej otrzymam jeszcze jakiś tom. Byłam w szoku gdy dowiedziałam się, że autorka nie tylko doczekała się wznowienia w nowym wydawnictwie, ale również przygotowała dla nas całkiem nowy, czwarty tom. “Siewcy koszmarów” zapowiadało się na emocjonującą podróż i bardzo sentymentalną. Jednak ostatecznie dostałam małe zamieszanie, w którym nie mogłam się odnaleźć. Praktycznie przez całą książkę zastanawiałam się, co się dzieje i mimo wielu wskazówek i prób domyślania się co się dzieje, czułam niechęć do kontynuowania lektury.  Nie chcąc wam spoilerować całego cyklu Szamanki od umarlaków, napiszę tylko, że świat się rozczepił po wydarzeniach z trzeciego tomu. Wszystko wydawało się zakończyć i doprowadzić do szczęśliwego zakończenia, jednak autorka miała inny plan na swoich bohaterów. Z jednej strony mamy rzeczywistość, w której Kruchy nie przeżył, a Ida załamana po jego stracie staje się kompletną skorupą. W kolejnej rzeczywistości mamy załamanego Kruchego, który odchodzi z WON’u szukając sposobu, by Ida powróciła z martwych. Obie rzeczywistości łączy jeden wspólny element, mianowicie Smoczyński jest w obu rzeczywistościach wsparciem dla Idy i dla Kruchego. To była naprawdę ciężka lektura. Czułam się zagubiona, nierozumiejąca co się dzieje i mimo że coś mi świtało w głowie, w jakim kierunku idzie autorka, ciężko było mi się skupić na całej historii. Czytałam naprawdę wolno i brakowało mi impulsu, by zostać myślami przy książce. Czułam sentyment, ponieważ uwielbiam tych bohaterów, a samo zakończenie było emocjonalne i bardzo mi się podobało, czułam się zagubiona mimo to. Całościowo ten tom wypadł naprawdę słabiej od poprzednich, jednak seria pozostaje ze mną i mam nadzieję, że w przyszłości do niej wrócę, tym razem bez konieczności czekania miesiącami, czy latami na kolejny tom.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-05-09, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

Kolejny tom serii, tom na który oczywiście czekałam, który już myślałam, wszystko mi wyłuszczy, objaśni i zakończy cała serię, a tutaj nie ma tak dobrze, i autorka na nowo rozpaliła moją ciekawość, namieszała, poplątała, dała nowe zagadki do rozwiązania i kolejne kwestie do przemyślenia. To już całkowicie inna historia niż na samym początku, tutaj już nie ma komedii, jest mrok, mrok i jeszcze więcej mroku i niepewności. Mroczne i poruszające fantasy, wielowymiarowe, które pomimo tego że daje część odpowiedzi to i rodzi kolejne pytania.

Na pierwszy rzut oka nic się nie zmieniło, a koniec świata nie przyszedł. Jednak jak się bardziej przyjrzeć coś się zmieniło, coś poszło nie tak. Niebo i ziemia pękają, czas gubi swój stały rytm, rzeczywistość coraz bardziej miesza się z koszmarami, które wychodzą z cienia, nawet śmierć nie działa już tak jak powinna, a dusze zmarłych zamilkły Trzecie Oko Ody również nie działa tak jak powinno. W tym wszystkim jedno jest pewne, nie ma czasu. Tylko co zrobić, żeby wszytko naprawić, jak oddzielić jawę od snu, jak odnaleźć prawdę i drogę w sieci kłamstw i manipulacji, jak dowiedzieć się jak do tego doszło i od czego się zaczęło. Ida po raz kolejny musi zmagać się widmem apokalipsy, własnymi słabościami, musi też stoczyć najcięższą walką z samą sobą i własną przeszłością.

Ten tom był chyba najtrudniejszy i najmroczniejszy ze wszystkich, przynajmniej do tej pory. Klimat powieści choć wspaniały, był trudny, mroczny, przytłaczający, przez co odbiór całości też taki był, nie było lekko ani przyjemnie, jak na początku przygód Idy, które tak bardzo polubiłam. Fabuła się zmieniła, choć nie powiem, że na gorszą, bo ma ona w sobie coś niezwykłego, coś innego, coś co nas wciąga, ale też coś co nie pozwala nam się odprężyć przy czytaniu. Przez to też czytanie mi osobiście mocno się dłużyło, męczyło mnie i musiałam robić przerwy. Sytuacji nie poprawili bohaterowie, którzy podobnie jak fabuła mocno się zmienili, toczyli wewnętrzne walki, żyli w stałym zagrożeniu, oczekiwali ataków, pogrążali się w beznadziei, tracili te cząstki siebie, które pozwoliły nam ich polubić. Naprawdę lektura przytłaczała i była depresyjna.

Choć było ciężko, to było też ciekawie, a raczej z każdą kolejną stroną robiło się ciut ciekawiej, żeby gdzieś tak od połowy, zaczynać nabierać lekkiego rozpędu. Fabuła była bardzo złożona, wielowymiarowa, patrzymy na alternatywne wydarzenia, akcja rozgrywa się na dwóch torach, co nie tylko wzbudza ciekawość, ale i buduje napięcie, sprawia, że wiemy że coś się dzieje, że to taka cisza przed burzą i z niecierpliwością czekamy na ten punkt kulminacyjny, na ot co się stanie, czy się uda czy wszytko przysłowiowy szlag trafi.

Końcówka była bardzo emocjonująca, nostalgiczna i może nieco sentymentalna. Wracamy do początków całej tej historii, o której wydawać by się mogło wiemy wszytko, a tak naprawdę to ta przeszłość wydaje się mieć największe znaczenie, orientujemy się, że jednak nie wiemy wszystkiego, a to czego się dowiadujemy może szokować, ale też wywraca nam całość do góry nogami. Po raz kolejny nasi bohaterowie dochodzą do punku bez odwrotu, ale są też już chyba na ostatniej prostej by zrozumieć co się stało i zobaczyć do czego ich to doprowadzi. Ja jestem mega ciekawa co będzie dalej, jakimi torami autorka poprowadzi tę historię i jak to wszytko się skończy, bo naprawdę, chyba pierwszy raz w życiu mam w głowie czarną dziurę i nie mam najmniejszego pomysłu na to czego mogę się spodziewać.

Książka mi się podobała, choć nie będzie moim ulubionym tomem. To historia bardzo ciężka, złożona i wielowątkowa. Książka jak i inne z tej serii zachwyca wydaniem, cudowną okładką i pięknie barwionymi brzegami, a sama historia wciąga i pląta nas w sieci, tak dobrze widoczne na tych brzegach. To lektura trudna, emocjonalna i bolesna, coś dla fanów zarówno fantastyki, ale też dla tych co cenią sobie mrok, złożone postacie, trudne emocje, nieoczywiste rozwiązania czy historie na granicy jawy i snu. Ja oczywiście polecam i książkę i całą serię.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ilovebook26
ilovebook26
Przeczytane:2026-04-20, Ocena: 4, Przeczytałam,

"Prawda i kłamstwo. Rzeczywistości i iluzja. Jawa i sen. Wszystkie te nici przeplatały się teraz i wiązały z innymi tak, jak należy, wyznaczając wyraźnie i szczelnie granicę między tym, co realne, a w tym, co zmyślone"

Fałszywy Pieśniarz został pokonany, ale to nie koniec problemów. Drogi Idy i Kruchego się rozdzieliły, ale to dopiero początek...

Ta część naprawdę bardzo pomieszała mi w głowie. Już sam początek wywołuje wiele emocji. Po pierwszym rozdziale byłam wręcz zła - no serio? No naprawdę? Nie ma takiej opcji. Ale kolejny rozdział jeszcze bardziej wszystko skomplikował. Kompletnie nie potrafiłam się połapać, co się tutaj właściwe stało. Ale to był dopiero początek komplikacji.

To, co tutaj się dzieje, to jeden wielki chaos, ale w pewnym sensie pozytywny chaos. Czytelik nie wie co tutaj się dzieje, co jest prawdą a co złudzeniem. Naprzemienna narracja z perspektywy Idy i Kruchego jeszcze bardziej to pogłębia. Z jednej strony to wszystko dezorientuje, nie końca to mi się podobało w odbiorze, ale z drugiej strony bardzo fajnie łączy wszystkie wątki. Nie pojawiają się tutaj żadne nowe intrygi czy niebezpieczeństwa, a wszystko nawiązuje do opowiadań, które można było poznać przed każdą częścią.

Historia zaskakuje i trzyma w napięciu od pierwszych stron. Tym razem fabuła mocno skupia się na snach tak realistycznych, że trudno odróżnić je od rzeczywistości. Co jest prawdą a co snem. Co tu się dzieje? Niestety momentami czułam zmęczenie historią. Pojawia się dużo poetyckich opisów, zbędnego rozwlekania. Czuję też trochę rozczarowanie, bo czekałam na tę część i liczyłam, że historia potoczy się całkiem inaczej. Chciałam więcej momentów Idy i Kruchego. Razem, a nie osobno. To wszystko powodowało, że historię ciężej mi się czytało niż poprzednie części.
Najbardziej podobała mi się końcówka historii, bo jest pełna emocji i zaskoczeń, choć z drugiej strony mało realistyczna.

Brakowało mi duetu Idy i Kruchego. Liczyłam, że autorka bardziej się skupi na ich relacji. A zamiast tego dostajemy osobne historie. Tym razem jest dużo też na temat ich rodzin i był to naprawdę wątek bardziej ciekawy. Zdecydowanie ich rodzin nie można zaliczyć do normalnych. W głowie się nie mieści, że można zrobić coś takiego własnemu dziecku.

"Miałaś być moją zgubą, a jednak mnie ocaliłaś. Miałaś być moim końcem, a teraz okazuje się, że być może jesteś także moim początkiem"

W historii jak zawsze nie brakuje humoru, tylko tym razem nie za sprawą Idy czy Kruchego. Tutaj zdecydowanie wyróżnia się Smok, a jego teksty wywołują uśmiech na twarzy.

To fajny tom, który jednak nie zapewnił mi takiej rozrywki jak poprzednie. Zakońecznie też nie do końca mnie usatysfakcjonowało. Autorka nie oszczędza bohaterów i co chwilę rzuca im kłody pod nogi, co zaczyna być już męczące i nudne.

Na duży plus zasługuje wydanie - piękne barwione brzegi, a okładka świetnie pasuje do reszty.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dianawiszniewska
dianawiszniewska
Przeczytane:2026-04-17, Ocena: 4, Przeczytałam,

Zacznę od pięknego wydania z barwionymi brzegami. Powiem Wam, że ta seria na półce wygląda naprawdę fantastycznie:) Nic nie poradzę jestem książkową sroką i tak kupuje książki ze względu na okładki.
W poprzedniej części narzekałam, że przez połowę książki nic się nie działo i wszystko skupiało się na relacji Idy i Kruchego. Teraz już wiem, że to wszystko było po coś, bo ta książka wciąga nas w wir akcji.
Na początku się zastanawiamy, która z rzeczywistości jest prawdziwa, a która jest snem i staramy się połączyć kropki. Tym razem wpadniemy w wir śnienia, koszmarów, odkrywania swoich początków. Lepiej poznamy rodziny naszych bohaterów, oraz więź która ich połączyła.
Najbardziej uderzyło mnie to, jak bardzo ta książka gra na emocjach czytelnika. Jest chaos, niepewność, momentami wręcz dezorientacja. Czasami miałam wrażenie, że razem z bohaterką próbuję zrozumieć, co jest prawdą, a co tylko kolejną warstwą koszmaru.
Muszę przyznać, że ten tom przypadł mi do gustu, pamiętajcie jednak by książki te czytać w kolejności, gdyż to co zdarzyło się w poprzednich częściach ma duże znaczenie.
Ocena 8/10

Link do opinii
Inne książki autora
Fałszywy pieśniarz
Martyna Raduchowska0
Okładka ksiązki - Fałszywy pieśniarz

Ekipa śledcza Wydziału Opętań i Nawiedzeń wkracza do ogrodu Kusiciela, aby odkryć ostatni element układanki. Ekshumacja zwłok nieznanego mężczyzny daje...

Szamanka od umarlaków
Martyna Raduchowska0
Okładka ksiązki - Szamanka od umarlaków

Medium ma w życiu przerąbane. Medium, które nie chce być medium, ma przerąbane w dwójnasób. Medium bez powołania, za to z awersją...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy