Terry Pratchett nie zawodzi. Jego kolejna książka (choć spoza uniwersum Świata Dysku) jest pełna humoru, ciekawych bohaterów i nietypowych rozwiązań fabularnych. Tytułowy "spryciarz", czyli Dodger (którego prawdziwego imienia i nazwiska sam zainteresowany wolałby nie pamiętać) uwodzi czytelnika już od pierwszych stron powieści. Jego bezczelny sposób bycia, brak ogłady i wykształcenia dodają mu tylko uroku i nie przeszkadzają w dostrzeżeniu jego niebanalnej inteligencji. Autor w książce przedstawia dziewiętnastowieczny Londyn, ale w wersji "light" - nawet wszechobecna bieda jest tutaj obiektem żartów. Tytułowy bohater jest zbieraczem - a więc wyszukuje w kanałach miejskich zagubione monety i biżuterię. Ale jego głównym zmartwieniem nie są pieniądze, ale to, żeby przy pracy nie wdepnąć w "ryszarda" (wyjaśnienie znaczenia słowa ryszard znajdziecie w książce lub możecie go szukać w slangu cockney). Zakończenie książki pozostawia nadzieję na kontynuacje. Chętnie przeczytam książkę, w której będą opisane kolejne przygody przesympatycznego Dodgera :)
Informacje dodatkowe o Spryciarz z Londynu:
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2013-04-16
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN:
9788375109801
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
Dorota Kossowska
Sprawdzam ceny dla ciebie ...