CIEMNĄ NOCĄ GINĄ SNY
Sonia Rosa jest jedną z najbardziej interesujących rodzimych twórczyń z gatunku thrillera psychologicznego. Pisze powieści, które są zarówno silnie osadzone w konwencji gatunkowej, jak i dobrze oddające polską rzeczywistość. Jej pisarstwo pozbawione jest, typowych dla wielu autorów, amerykańskich naleciałości, czyli zamysłu odwracania fabuły w celu uzyskania efektu zaskoczenia. Rosa pisze po swojemu, indywidualnym stylem, przekonująco. Z dużymi nadziejami sięgnęłam po jej najnowszą powieść „Stalker”. Czy spełniła moje oczekiwania?
Patrycja Prus jest poczytną pisarką. Każda jej powieść szybko pnie się do góry na listach bestsellerów. W trakcie jednego ze spotkań promocyjnych, uwagę Patrycji przyciąga tajemniczy mężczyzna. Ukradkowe spojrzenia, chwila rozmowy i tak oto rodzi się zauroczenie. Od tej pory intrygujący Borys coraz śmielej wdziera się w umysł Patrycji. Kobieta intensywnie wypatruje go na kolejnych spotkaniach. Jednak po mężczyźnie nie ma śladu. Kiedy ponownie się spotykają, zafascynowana Patrycja powoli traci czujność. Borys staje się dla niej coraz ważniejszy. Pisarka początkowo nie dostrzega niepokojących wypadków, które dzieją się wokół niej. Tajemnicze nocne odwiedziny, głuche telefony, to dopiero początek gry. Gry, która okazać się może walką o życie… Jakie są granice zaufania? Co dzieje się, gdy w granice swojego małego świata wpuścisz kogoś, kto może być bardzo niebezpieczny?
Sonia Rosa układa kompozycję. Kompozycję, która jest portretem kobiety. Kobiety spełnionej, niezależnej zawodowo i finansowo. Takiej, która może pozwolić sobie na realizację marzeń. Patrycja pozornie ma w życiu wszystko. Piękny dom, pracę, która jest jej pasją i niezależność. Jednakże pod tą powłoką kryje się osoba zagubiona, żyjąca pamięcią o zmarłym narzeczonym, samotna. W blasku fleszy bryluje, świat zdaje się leżeć u jej stóp. Wewnętrznie jest osobą rozbitą. Zawieszoną między przeszłością a teraźniejszością. W zaciszu domu staje się ofiarą wspomnień i lęków. Coraz częściej sięga po alkohol. Usypia demony. Pojawienie się w jej życiu Borysa wydaje się promieniem słońca wśród mgieł. Nadzieją na nowy początek. Nadzieją na miłość. Bardzo podoba mi się konstrukcja psychologiczna tej postaci. Patrycja jest kobietą jaką moglibyśmy znać. Osobą, którą rozumiemy, utożsamiamy się z nią. Przeżywa rozterki bliskie każdemu, kto kiedykolwiek w życiu odczuwał dojmującą samotność. Im bardziej poznajemy jej osobowość tym bardziej skłonni jesteśmy odnaleźć w tej kobiecie jakąś cząstkę siebie. Niespotykanie udany i dogłębnie przemyślany rys psychologiczny postaci. Thriller psychologiczny rządzi się swoimi prawami i rzeczą niezwykle ważną jest to, by bohaterowie byli dla nas zrozumiali. Sonia Rosa daje nam szansę poznania kobiety, która nie jest idealna. Popełnia błędy, bywa naiwna, ma rozmaite pragnienia. Bardzo dobrze skonstruowana postać, która staje się główną osią całej historii.
Tym, co sprawia, że „Stalker” wyróżnia się spośród innych thrillerów, jest jego rzetelna konstrukcja fabularna i napięcie budowane na bardzo wysokim poziomie. To książka z gatunku tych, które musimy przeczytać do końca. Rosa nie oszczędza swojej bohaterki. Wrzucając ją w wir coraz bardziej niebezpiecznych sytuacji sprawia, iż czytelnik coraz mocniej zaciska kciuki. Chcemy, tak bardzo chcemy, by Patrycja wyrwała się z matni, by po prostu jej się powiodło. Zbudowanie tak silnej interakcji z literacką postacią to zasługa dobrej znajomości ludzkiej psychiki. Mechanizmów zachowań i indywidualnych doświadczeń często prowadzących do zachowań skrajnych. Sonia Rosa włożyła dużo pracy w to, by ta opowieść była wiarygodna. Perfekcyjnie opanowała sztukę komponowania napięcia. Zna wszystkie pisarskie chwyty, które sprawiają, że książka nas pochłania. Robi też dużo więcej. Głębia postaci, oddanie warunków ich życia i interakcji jakie między nimi występują to podstawa, która różni się zasadniczo od stosowania chwytliwych trików. Rosa opisuje świat takim, jakim on rzeczywiście jest. Bez niepotrzebnego upiększania. Jej bohaterowie są złożeni, mają swoje cele i motywy. Emocje odgrywają bardzo ważną rolę w tej historii. Sonia Rosa potrafi oddawać złożoność międzyludzkich relacji. Jest wiarygodna w tym, co pisze.
Samotność, która wdziera się pod skórę. Ból, który trawi od wewnątrz. „Stalker” to opowieść o żałobie, dźwiganiu się po stracie, o próbie ruszenia do przodu. O chęci zbudowania życia na nowo. Sonia Rosa porusza problematykę obarczenia ciężarem przeszłości. W swojej powieści ukazuje to, jak wydarzenia sprzed lat rzutują na naszym życiu stając się bolesnym balastem, który nieustannie ściąga nas w dół. To opowieść o tym, jak trudno jest wyjść z impasu. Znaleźć właściwy kierunek i zamknąć za sobą drzwi. Kobieta, która pragnie bliskości i mężczyzna, który okazuje się drapieżnikiem… Autorka daje swojej bohaterce prawo do bycia ludzką. Do pomyłek, do błądzenia, do poszukiwania szczęścia. Do tego, by poza światłem fleszy, mogła być zwyczajną, zagubioną kobietą. Autentyzm Patrycji jest uderzający właśnie dzięki temu, że zdarza jej się mylić. Kobieta zamknięta w muszli swojej samotności, zaintrygowana przypadkowo poznanym mężczyzną – brzmi jak tani scenariusz? Nic bardziej mylnego. Na tej, pozornie prostej, kanwie autorka opiera rozbudowaną opowieść. Znajdziemy w „Stalkerze” i dynamiczną akcję i zaskakujące zwroty fabularne i skrupulatnie opracowanych bohaterów. Książka, którą naprawdę dobrze się czyta, taka, która wywołać może zimny dreszcz. Atmosfera gęsta tak, że ciąć można ją nożem. Pulsująca grozą fabuła, która dotyka nas tak, że nie możemy porzucić lektury. Z każdym kolejnym rozdziałem czujemy się coraz mocniej zaintrygowani tą historią. Musimy poznać jej finał, by emocje mogły opaść. Rewelacyjnie napisany thriller. Zachowujący wszystkie prawa gatunku, ale niesztampowy. Sonia Rosa jest kreatywna, inteligentna i świetnie wie, jak dozować napięcie. Tym, co doceniam najbardziej jest to, że „Stalker” zamyka się w ramach racjonalizmu. Wszystkie wątki zgrabnie się splatają, a zakończenie jest satysfakcjonujące. Nie pozostawia czytelnika z poczuciem niedosytu. Przeciwnie – sprawia, że kiedy znamy już końcowe sceny, wiemy, że warto było śledzić tę opowieść.
W ciszy nocy samotność nawołuje specyficznym tonem. Tonem, który prosi o uwagę, o szczątki chwil. Poszukując bliskości, intymności, miłości, jesteśmy bezbronni. Kiedy na naszej drodze pojawia się ktoś przed kim pragniemy otworzyć serce, musimy być bardzo czujni. By w swoje spragnione ramiona nie wpuścić śmierci… Napisany na wysokim poziomie, poruszający thriller. Niebanalny, mroczny i pozostawiający po sobie ślad. Świetna książka, którą rekomenduję każdemu, kto lubi nieoczywiste klimaty literackie. Diabeł gorąco poleca.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 368
Dodał/a opinię:
chico6401
Wciągająca erotyczna historia o przystojnym chirurgu i jego pacjentkach. Urodzony w Moskwie, ale wychowany na warszawskim Żoliborzu, doktor Igor Orłow...
Jakie tajemnice skrywają hotelowe apartamenty? Goście, którzy opłacili pokój, nie zawsze grzecznie idą spać... W Hotelu 69 spotkasz miłość, nienawiść...