Częstochowa. Stella Skalska pracuje jako pro3tytutka. Nie lubi tego zajęcia, jednak będąc na usługach mężczyzn już od dwunastego roku życia, można się przyzwyczaić. Włącza obojętność i robi swoje. Raz jest lepiej, raz gorzej. Na pieniądze nie narzeka. Ma mieszkanie, ciuchy, samochód i … jest totalnie samotna. Nie wybrała swojego losu. Ktoś miał ją chronić i opiekować się. Tak się jednak nie stało, więc Stella żyje z dnia na dzień, próbując okiełznać przeklęty kołowrotek, który sprowadza ją na jeszcze gorszą drogę, niż ta, na której znajduje się obecnie. Czy ona sama, lub ktoś inny, będzie w stanie temu zapobiec?
**
„Stella” to opowieść pełna smutku, cierpienia, żalu, ale to również opowieść, która intryguje i zaciekawia. Główna bohaterka, podobnie jak Kuba Sobański z innej serii autora, wywołuje skrajnie mieszane uczucia. Z jednej strony, to młoda i piękna dziewczyna, tak brutalnie skrzywdzona w dzieciństwie, z drugiej jednak, nic nie usprawiedliwia zachowań, do których się dopuszcza. Historia wciąga i naprawdę ciężko się od niej oderwać. Styl pisania Adriana Bednarka jest lekki, mimo mrocznej i chwilami naprawdę krwawej tematyki. Dialogi naturalne i ciekawe, a akcja książki mknie niezauważalnie. Zakończenie bardzo mi się podobało i cieszę się, że to nie koniec perypetii Stelli Skalskiej. Polecam
Wydawnictwo: Zaczytani
Data wydania: 2024-02-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 416
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Mrokiem_zaczytan
Czasami kładł jej książki na głowę i kazał krążyć po pokoju. Gdy któraś spadła, walił ją paskiem albo wkładał do ust łyżkę soli. Innym razem wsypywał tytoń do herbaty, albo do niej sikał. Jeśli nie wypiła, obrywała pasem. Karał ją za to, że musi się nią opiekować.
Nikt, kto zna jego tajemnice, nie może czuć się bezpiecznie... Do kancelarii Dony Sabinowskiej zgłasza się nowa klientka - Weronika Braś. Tylko Kuba Sobański...
Nigdy nie wiesz, kto cię obserwuje… Fabian Olszewski ma pomysł na dochodowy, nielegalny biznes. Sam jednak nie da rady go poprowadzić. Gdy przypadkiem...
Czas płynie, a kołowrotek wciąż się kręci, budując kolejne przęsła wspomnień.
Więcej