Pasażer na gapę

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2019-04-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788381472296
Liczba stron: 408

Ocena: 5.14 (7 głosów)

Magda pomaga ukochanemu Maćkowi w ucieczce ze szpitala psychiatrycznego, do którego trafił, ratując się przed więzieniem. Misternie przygotowany plan psuje niespodziewanie pojawienie się nowego pacjenta w sali Maćka. Nie mając innego wyjścia, para zakochanych złodziei postanawia zabrać ze sobą „pasażera na gapę”, zamierzając pożegnać się z nim zaraz po opuszczeniu murów szpitala. Niebawem jednak okazuje się, że nie będzie to takie proste...

Rozpoczyna się sadystyczna gra, w której dwoje młodych ludzi staje się jedynie bezwolnymi pionkami. Czy uda im się uciec przed zastawioną na nich pułapką, która może kosztować ich życie?

Tagi: thriller

Kup książkę Pasażer na gapę

Zobacz także

Polecana recenzja

Sięgając po thriller czy też kryminał, spodziewamy się wartkiej akcji i mrożących krew w żyłach, często makabrycznych opisów zbrodni. Oczekiwania te spełnia Adrian Bednarek w swojej książce Pasażer na gapę. Brutalne sceny, wulgarny język i rzeczywistość, której większość czytelników nigdy nie miała szansy poznać – opowieść Bednarka zabiera nas w sam środek niewyobrażalnych, dramatycznych wydarzeń. Maciek to młody chłopak, u którego zdiagnozowano zespół stresu pourazowego i w związku z tym mężczyzna odsiaduje wyrok nie w więzieniu, ale na zamkniętym oddziale szpitala psychiatrycznego. Chłopak za wszelką cenę chce się wydostać z tego miejsca i z pomocą swojej dziewczyny planuje ucieczkę. Gdy wszystkie szczegóły udaje się ustalić, gdy Magda przemyca Maćkowi maleńkie ostrza i wytrychy, do celi chłopaka wprowadza się nowy pacjent. Konrad orientuje się w planach Maćka i postanawia zbiec wraz z chłopakiem. Po udanej ucieczce wydaje się, że każdy z mężczyzn pójdzie w swoim kierunku. Tak się jednak nie dzieje, a droga, którą kradzionymi samochodami pokonują Magda, Maciek i Konrad, staje się coraz bardziej dramatyczna. Życie drobnych złodziejaszków – Maćka i Magdy – wisi na włosku, gdy okazuje się, kim tak naprawdę jest Konrad i za co odbywał karę. Pasażer na gapę to książka, w której akcja toczy się błyskawicznie. Czytelnik jest najpierw świadkiem ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Pasażer na gapę

Szpital psychiatryczny kojarzy się z ludźmi, którzy ze względu na swoją chorobę są dla nas jak z innego świata. Trudno jest zrozumieć ich zachowanie, które w żaden logiczny sposób nie można wytłumaczyć. Jednak co z ludźmi, którzy popełnili okrutne zbrodnie i są umieszczani w szpitalu, dostając etykietkę niepoczytalny? Co siedzi w głowach takich osób, które czerpią dziką przyjemność z zadawania bólu i napawania się czyimś cierpieniem? Czy na pewno są chorzy? Czy nie jest to dla mordercy furka umożliwiająca ucieczkę przed więzieniem? Z pewnością na te pytania znajdziecie odpowiedź w książce.

Autor nakreślił bardzo wyrazistych bohaterów, ukazał ich wady i zalety. Przedstawił ich środowiska, w których żyli zanim wkroczyli na ścieżkę przestępstwa. I w tym momencie pojawia się pytanie czy dom rodzinny determinuje, kim będziemy w przyszłości? Czy wzorce zachowań wyniesione z domu są dla nas wskazówką na przyszłość? Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że nie zawsze jest idealnie w rodzinie, nie każda z rodzin może zabiegać o nominację do otrzymania miana "rodziny, która wychowała dzieci na praworządnych obywateli". Często wpływ środowiska, w którym się obracamy oraz okoliczności, których doświadczamy determinują nasze zachowania.
Każdy z bohaterów miał swoje pięć minut, aby opowiedzieć o swojej przeszłości i co go skłoniło, że zdecydował się wejść na ścieżkę przestępstwa. Dzięki temu zabiegowi, możemy lepiej zrozumieć postępowanie bohaterów. Jednak nie jest to jednoznaczne z akceptacją ich czynów.
Z pewnością do zbrodni popycha miłość i zazdrość, która potrafi z człowieka wyciągnąć bestię, która jest zaślepiona żądzą zemsty, idącą po trupach do celu. Nie nie jest w stanie jej powstrzymać, za wyjątkiem jej własnej śmierci.

Link do opinii

Czy warto wziąć ze sobą pasażera na gapę? W dzisiejszych czasach niebezpieczne. A zarazem pełne zaskakujących i nieplanowych sytuacji i zdarzeń. Bohaterowie najnowszej powieści Adriana Bednarka Pasażer na gapę mogli doświadczyć tych wrażeń na własnej skórze …

Maciek ucieka ucieka z zakładu psychiatrycznego. Ale nie sam, z pasażerem na gapę. Nie udało mu się ukryć swoich zamiarów przed kolegą z celi. Aby wydostać się za mury, musiał wziąć go ze sobą. I tak rozpoczyna się mocna jazda bez trzymanki. Maciek nie ma pojęcia za co został osadzony w szpitalu Konrad, nigdy się tym nie chwalił. Ale gdy prawda wyjdzie na jaw, już będzie za późno na jego pozbycie się. Gdyby Maciek wiedział, z kim ma do czynienia, być może nigdy nie zaryzykowałby próby ucieczki …

Pasażer na gapę wbija w fotel od pierwszych stron. Jestem już po lekturze innej powieści Adriana Bednarka, więc wiedziałam, na co go stać i czego mogę oczekiwać. Ale przeliczyłam się, moje wyobrażenie było pestką wobec tego, co autor mi zaserwował. Przeszedł sam siebie. Dawka emocji, którymi obdarzył mnie autor, nie ma skali, więc nie jestem w stanie ich określić. A może jednak spróbuję: w skali od jeden do dziesięciu, daję skromne jedenaście.

Groza, przerażenie i tajemniczy mrok wyciągają do nas swoją krwiożerczą dłoń. Chwytają nas, oplatają jak utkana nić pajęcza, z której nie możemy się wydostać. Trzymają nas swoimi mackami i szepczą „nie uciekajcie, z każdą sekundą będzie tylko ciekawiej”. A nas ogrania przerażenie, ciało sztywniej jak sparaliżowane, odnosi się wrażenie, jakby się było tym kolejnym uczestnikiem chwil grozy. Wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Ale jak się otrząśniemy, to cieszymy się, że jednak nas tam nie było, dzięki temu być może przeżyliśmy.

Autor stworzył świetne kreacje bohaterów, na szczególną uwagę zasługuje psychopata Konrad. Jego postać utkana została misternie, z detalami i pełną precyzją. Jego zmagania wewnętrzne i rozterki dodają pikanterii tej lekturze. Jakim trzeba być potworem, aby ludziom gotować taki los. Niewyobrażalne i nie do ogarnięcia.

W tej powieści nie ma żadnego zbędnego słowa, sytuacji czy chwili. Wszystko jest dokładnie i misternie zaplanowane i przedstawione czytelnikowi. A przez to tę powieść się chłonie i nie można się od niej oderwać, ona wpija się w ciało jak pijawka i nie puści dopóki się nie skończy. To ona decyduje, czy i kiedy możemy ją odłożyć, słowem ma nad nami od początku przewagę, my nie mamy nic do powiedzenia.

Ale trzeba dodać, że ta powieść nie gardzi brutalnością i dramatyzmem. Dużo krwi, chwil grozy i trudnych do wyobrażenia aktów przemocy. Język naszpikowany wulgaryzmami, ale inaczej się nie dało. Aby wczuć się w sytuację i towarzystwo kryminalistów, trzeba poznać ich slang, być blisko nich.

Historia opisana w powieści jest nam przedstawiana z trzech ujęć: ze strony Maćka, Magdy i Konrada. Jak się okazuje, każdy z nich ma swój pogląd na daną sytuację i inaczej ją przeżywa. A przez to nasz odbiór jest niezmiernie wzbogacony, ukazany z kilku perspektyw. Niesamowicie kreatywny zamysł autora. Pełne uznanie.

Polecam, mroczna i tajemnicza, pełna zaskakujących zwrotów akcji. Dynamiczna i niespokojna, wstrząsająca nami i wywołująca dreszczyk emocji. Długo nie można się po niej otrząsnąć. I właśnie o to chodzi w mrożących krew w żyłach thrillerach.

Link do opinii
Avatar użytkownika - karolcia13
karolcia13
Przeczytane:2019-06-28, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2019, 52 książki 2019,

"Pasażer na gapę" to fenomenalne dzieło autorstwa Adriana Bednarka. Thriller wciąga czytelnika już od pierwszej strony. Krótkie rozdziały idealnie łączą się z szybko postępującą akcją. Fabuła jest pozbawiona przesadnych opisów i niepotrzebnych wątków. Bohaterowie zostali stworzeni bardzo realistycznie - odzwierciedlenie każdego z nich możemy znaleźć w realnym życiu.
Postać Konrada zostaje dopracowana bardzo szczegółowo. To on jest głównym bohaterem, przywódcą w całej książce. Zagłębiając się w treść lektury, możemy poznać jego przeszłość. W ten sposób odkrywamy również opisy morderstw, których dokonał na najbliższych. Są one bardzo szczegółowe, brutalne, odciskające piętno na naszym postrzeganiu wspomnianej postaci.
Maciej i Magda są przedstawieni jako pionki w grze. Nie znają przeszłości Konrada, lecz ten nie chce się od nich odczepić. Oferuje im korzystny interes, po którym obiecuje odejść. Czy stawka jest tego warta? Co się stanie, gdy bohaterowie dowiedzą się o jego morderstwach?

Thriller "Pasażer na gapę" jest historią nieprzewidywalną, pełną różnorodnych emocji. Styl pisania autora bardzo przypadł mi do gustu, zapewniając niezwykłą przygodę. Największym zaskoczeniem okazał się dla mnie epilog, obnażający prawdę o bohaterach. Książka była dla mnie przyjemnym doświadczeniem, dzięki czemu jeszcze nie raz do niej wrócę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2019-05-17, Ocena: 5, Przeczytałam,

Czy brać ze sobą takiego pasażera? Pewnie, że brać. Umili każdą podróż i oczekiwanie. To jedna z tych książek, których nie da się odłożyć. Chęć poznania całej historii i oczywiście zakończenia, mnie skazała na bezsenną nockę.

 

Poznajemy losy Maćka i Magdy, dwójki złodziei, których przestępcze działania doprowadzają chłopaka do zakładu psychiatrycznego. W końcu tylko głupcy trafiają do więzienia. Maciek nie chce jednak spędzić tam długich lat, więc przy pomocy swej pięknej towarzyszki opracowuje genialny plan ucieczki. Plan, w którym nie ma absolutnie miejsca dla współlokatora, którego niespodziewanie mu przydzielono. Konrad jednak nie da mu odejść samotnie, nie straci takiej szansy na wydostanie się na wolność.

 

Kim jest tajemniczy pasażer na gapę, którego chcąc nie chcąc muszą ze sobą zabrać? Czy nie zagrozi misternym planom ucieczki, a nawet ich życiu?

 

Książka trzyma w napięciu od pierwszych stron, a realistyczne i bardzo plastyczne opisy brutalnych zbrodni, wzbudzają silne emocje. To moja druga książka autora i mimo, że pierwszą postawił poprzeczkę wysoko, ta przeskoczyła ją z łatwością.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czyczytasz
czyczytasz
Przeczytane:2019-05-10, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Pasażer na gapę" to książka, po którą sięgałam z bardzo dużą ciekawością i ogromnymi oczekiwaniami. Liczyłam na wartką i trzymająca w napięciu akcję oraz zbrodnię, która zmrozi krew w żyłach. Miałam nadzieję na spotkanie z wyrazistymi i ciekawymi bohaterami, którzy zapadną w pamięć i pozostaną w niej na długo. To wszystko znalazłam w najnowszej książce Adriana Bednarka i zdecydowanie nie bedzie to moje ostatnie spotkanie z tym autorem. Dodatkowo akcja osadzona w szpitalu psychiatrycznym to dość ciekawy pomysł na początek dla szalonej i pełnej niespodzianek podróży z "Pasażerem na gapę". To podróż z trojgiem oryginalnych i budzących emocje bohaterów, którzy zaskakują, wkurzają i przerażają jednocześnie. Autor nie trzyma się utartych schematów, nie boi się używać wulgarnych słów oraz przedstawia brutalne opisy dokonywanej zbrodni. Ta bardzo sprytnie poprowadzona opowieść oparta na prostym pomyśle w połączeniu z obrazowo wykreowanymi postaciami skradły moje serce i sprawiły, że lekturę książki polecę każdemu. Zaskakująca, wciągająca, ukazująca mroczne strony ludzkiej natury.

Link do opinii

"Miał do czynienia z różnymi psycholami, wszystkich ich motywowała chęć ponownego przeżycia takiej ekstazy jak za pierwszym razem, tylko intensywniej".


 
Ta książka to idealny przykład tego, jak umiejętnie można operować słowem pisanym, by kreować w wyobraźni czytelnika soczyste obrazy wywołujące strach, przerażenie i bezsilność. "Pasażer na gapę" dostarczył mi tak mocnych wrażeń, że chyba przez jakiś czas nie będę oglądała mrocznych thrillerów. Wystarczy mi bowiem to, co zostało w mojej głowie po odłożeniu tej powieści.


 
Adrian Bednarek to urodzony w 1984 r. w Częstochowie, absolwent Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Autor od wielu lat fascynuje się tematyką kryminalną, w tym postaciami seryjnych morderców i II wojną światową. Jest także fanem żużlu. Zadebiutował w 2014 r. dobrze przyjętą przez czytelników książką pt. "Pamiętnik diabła", która przerodziła się w tetralogię. W 2018 r. wydał także "Skazanego na zło".


 
Maciek trafił do szpitala psychiatrycznego, aby uniknąć więzienia. Bohater ma jednak opracowany plan ucieczki, w którym pomaga mu jego ukochana Magda. W trakcie realizacji plan ulega korekcie i wraz z Maćkiem szpital opuszcza także jego nowy kolega z sali, Konrad Mączyński. Jak się okazuje to początek psychopatycznej gry, w której młodzi zakochani zostają zmuszeni uczestniczyć.


 
"Pasażer na gapę" to książka, która wciąga od pierwszej do ostatniej strony i którą w zasadzie można przeczytać w ciągu kilku godzin. A wszystko to za sprawą odczuwalnej zmiany w procesie konstruowania fabuły, jaką zastosował autor. Otóż w tej powieści zauważalna jest, zwielokrotniona dynamika akcji w połączeniu z krótszymi rozdziałami. Wartkie tempo fabularne, ograniczenie rozwlekłych opisów oraz to, co autorowi wychodzi najlepiej, czyli fascynująca kreacja postaci pierwszoplanowej, tytułowego "pasażera na gapę", stworzyło niezaprzeczalnie klimatyczny i nieco przerażający thriller psychologiczny, w którym ucieczka ze szpitala psychiatrycznego to dopiero początek krwawej przygody.


 
Konrad to kolejna postać osobowości psychopatycznej, jaką udało się Adrianowi Bednarkowi wykreować z taką precyzją i z taką lekkością warsztatu. To bohater na wskroś przerażający, wywołujący dreszcze na całym ciele, a także wstręt przez to, czego się dopuścił. I tutaj muszę ostrzec wszystkich wrażliwych czytelników, gdyż w powieści znajdziecie wstrząsający opis morderstwa żelazkiem. Autor ze wszystkimi, możliwymi szczegółami oddał barbarzyństwo Konrada, stawiając na "odrażające wrażenia". To jedna z najobrzydliwszych scen, jaką odnalazłam w powieści z tego typu gatunku literackiego.


 
Historia dwójki młodych, sprytnych i zakochanych w sobie złodziei jest w swojej wymowie niezwykle dramatyczna. Pech, za sprawą którego w ich życiu pojawia się "pasażer na gapę" sprowadza bowiem na nich mnóstwo problemów. Autor ukazując ich skomplikowane i nie dające się w jakikolwiek sposób przewidzieć losy, zadaje w tle pytanie o sprawiedliwość. O wymiar kary za popełnione czyny i nadanie sobie prawa do decydowania o czyimś życiu. I to zarówno w kontekście krzywdy, jakiej doświadczył Konrad Mączyński oraz w kontekście krzywdy, jaką później sam zadawał.


 
Najnowsza powieść Adriana Bednarka to więcej niż wciągający thriller i więcej niż wyprawa w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. To gra, która okazała się prawdziwą jazdą bez trzymanki z pasażerem na gapę. Jak ja lubię takie książki!

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl

Link do opinii
Inne książki autora
Pamiętnik diabła
Adrian Bednarek0
Okładka ksiązki - Pamiętnik diabła

Witaj w moim idealnym, pozbawionym wad świecie. Mam dwadzieścia dwa lata i wszystko, czego mógłbyś zapragnąć. Idealną dziewczynę jak z okładki, popularnych...

Proces diabła
Adrian Bednarek0
Okładka ksiązki - Proces diabła

Wstrząsający thriller ukazujący mroczną stronę ludzkiego umysłu. Morderca zwany Rzeźnikiem Niewiniątek kilka lat temu siał terror na ulicach Krakowa...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Sekret Heleny
Lucinda Riley;
Sekret Heleny
Pieśń ziemi
Lee Seung-u
Pieśń ziemi
Czas pomsty
Maciej Liziniewicz
Czas pomsty
Budząc lwy
Ayelet Gundar-Goshen
Budząc lwy
Dzisiaj umrzesz Ty
Sue Wallman
Dzisiaj umrzesz Ty
Nie wiem, gdzie jestem
Gayle Forman;
Nie wiem, gdzie jestem
Czas pokuty
Grzegorz Kopiec
Czas pokuty
Wielka księga Klary
Marcin Wicha;
Wielka księga Klary
Pokaż wszystkie recenzje