POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Po rozprawieniu się z nekromantką Lah’saa, można było odnieść wrażenie, że Olivier Péru pozwoli czytelnikom odetchnąć. Nic bardziej mylnego. W Świat Akwilonu: Elfy tom 18 autor znowu wrzuca nas w nową mocną intrygę, nieustannie dodając kolejne, mroczne elementy do znanego już uniwersum Akwilonu.
Kluczowy jest tu motyw tytułowej bohaterki, dziecka spoza wszelkich elfickich norm, które już od narodzin mówi, szybko rośnie i dysponuje mocą znacznie przewyższającą potencjał typowego elfiego potomka. Twórca serwuje więc czytelnikom koncept z pogranicza fantasy i horroru. Wprowadzenie niewinnego dziecka, obdarzonego od razu wielką inteligencją i potęgą, wywołuje u ukazanych tu postaci mieszankę lęku i fascynacji (co również udziela się czytelnikowi).
Péru, znany ze swojego specyficznego stylu prowadzenia narracji, stawia tu na naprawdę gęstą strukturę fabularną. Czytelnik ma wrażenie bycia wrzuconym na głęboką wodę. Nie ma tu bowiem czasu na powolną ekspozycję. Od pierwszych stron akcja pędzi, a informacje są serwowane w zawrotnym tempie. To podejście ma swoje ogromne plusy, ponieważ historia ani przez chwilę nie traci na intensywności, ale jednocześnie wymusza na odbiorcy pełne skupienie.
Obok Alyany swoje zauważalne znaczenie dla historii i tempa akcji, mają również inne postacie znane fanom z wcześniejszych odsłon serii (Tenashep, Fall, Orbotesh). Twórcy wprowadzają również zupełnie nowych graczy. Mamy więc tajemniczą grupę proroków, którzy przepowiadają nadchodzące niebezpieczeństwo, oraz owianego legendą orkelina znanego jako Pech. Łączący on cechy orka i goblina, świetnie wprowadza dużo żartobliwego dystansu w to mroczne uniwersum. Po jego kontakcie z Alyaną czytelnik zyskuje ciekawą mieszankę dowcipu i potęgi, dzięki czemu relacja między nimi wypada naturalnie i angażująco.
Jeśli mowa o warstwie graficznej, Stéphane Bileau po raz kolejny udowadnia, dlaczego jest jednym z najważniejszych twórców w tej serii. Jego kreska tworzy wizualną ucztę, która broni się nawet wtedy, gdy scenariusz zaczyna być lekko przytłaczający. To, jak radzi on sobie z przedstawieniem przemiany Alyany, jest po prostu mistrzowskie. Mamy tu do czynienia z płynnością, która oddaje nienaturalność tego procesu. Każda kolejna strona pokazuje inne oblicze dziecka, coraz bardziej przerażające i fascynujące zarazem. Szczególne wrażenie robią sekwencje snów i wizji. Artyści bawią się perspektywą i kolorem, serwując nam obrazy, które na długo zapadają w pamięć....
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 60
Tytuł oryginału: Elfes tome 18 - Alyana
Dodał/a opinię:
PopKulturowyKoci
Czas, który Darth Maul spędził jako uczeń Dartha Sidiousa, długo spowijała mgła tajemnicy. Teraz historia o jego zemście zostaje wreszcie ujawniona! To...
Książka z zadaniami i kolorowymi diamencikami zapewnia kreatywną zabawę w towarzystwie ulubionych bohaterów dla wszystkich, którzy uwielbiają to, co się...