"Życie nie jest takie proste jak ci się wydaje..."
Los nie każdego rozpieszcza, wręcz przeciwnie potrafi niesamowicie i bezdusznie skomplikować życie, które dopiero się zaczęło...
Nigdy się nie skarżył, nie sprzeciwiał, brał każdy dzień takim jakim był. Czasem za jego dziecięce błędy dostawał lanie w tyłek, lecz uważał, że na to zasłużył. Szymek po śmierci matki, którą dotknęła nieszczęśliwa miłość, dorastał pod opieką babki Józefy. Kobieta ciężko pracowała, wychowywała chłopca twardą ręką. Wszyscy chodzili przy niej tak jak tego chciała, nikt nie potrafił się sprzeciwić, miała ogromny wpływ na najbliższych. Chłopak nie znał swojego ojca, nikt nigdy o nim nie wspominał, to była historia owiana wielką tajemnicą.
Szymek miał kolegów, z którymi lubił się bawić, niestety spotykał się również z negatywnym zachowaniem w stosunku do niego, bo nie miał rodziców, do tego chłopak się zacinał przy mówieniu. Trudno było mierzyć się z takim traktowaniem, ale zawsze mógł liczyć na ukochanego wujka. Wszystko skończyło się w jednej chwili, utrata bliskich spowodowała, że chłopak znalazł się w Domu Dziecka...
Od jakiegoś czasu w jego życiu przewija się pewna postać, kto to jest i dlaczego pojawia się w różnych, niespodziewanych sytuacjach?
Dni biegną niestrudzenie do przodu, trudy życia przytłaczają, tworzy się poruszająca historia życia, czy chcesz ją poznać?
Pierwsza część niesamowicie wzruszającej powieści przenosi czytelnika do lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Bardzo lubię, kiedy fabuła jest osadzona w tym okresie, pozwala przenieść się do znanych z dzieciństwa wydarzeń, przedmiotów, zabaw. Autorka nawiązuje do ówczesnego ustroju politycznego, kolejek w sklepach, deficytu towarów, również do zwykłej codzienności. Dla starszych czytelników będzie to powrót do znanej przeszłości, dla młodszego pokolenia okazja by zajrzec za firanki i poczuć ten specyficzny klimat PRL-u. Piękna, emocjonalna opowieść, łapie za serce, wyciska łzy, nie pozwala przejść obojętnie obok przedstawionych wydarzeń. Zdecydowanie zostanie ze mną na długo. Powieść ogromnie mi się podobała, chętnie poznam dalsze losy Szymona Gołębiewskiego. Wyjątkowa była ta opowieść, pełna bólu, samotności, niesprawiedliwości, która dotknęła małego człowieka już na starcie.
Gorąco polecam książkę, która zapada w pamięć, budzi mnóstwo uczuć, empatię i wrażliwość na ludzką tragedię.
Polecam z całego serca
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Ewa_czytajac
Serce Zośki zostaje złamane. Traci dziecko, a mąż okazuje się draniem. Pakuje więc walizkę i ucieka, zostawiwszy za sobą nieudane małżeństwo i nieprzychylnych...
Pamiętacie mnie jeszcze? Nazywam się Matylda Wróbel! Po przeprowadzce do Czarnego Stawu i serii potknięć (i to nie tylko dosłownych, spowodowanych jej...