Okładka książki - Syn Wiatru. Bękart

Syn Wiatru. Bękart


Ocena: 5.4 (5 głosów)

Poruszająca, pełna emocji i nostalgii opowieść o życiu Szymona Gołębiewskiego - chłopca, którego los od początku wystawia na ciężką próbę.

Osierocony przez matkę, dorastający w latach 80 - tych na łódzkim Złotnie Szymek uczy się życia pod twardą ręką despotycznej babki. Jego jedynym oparciem jest wujek Wacek - dobry, wrażliwy człowiek, który kocha zbyt mocno. Jego nieszczęśliwe uczucie do młodej Cyganki prowadzi go na drogę, z której nie ma powrotu.

Tragiczne wydarzenia, jakie następują potem, na zawsze odmienią życie chłopca.

Po śmierci bliskich Szymon trafia do domu dziecka przy Aleksandrowskiej, do świata rządzącego się własnymi prawami, gdzie po raz kolejny poznaje smak przyjaźni i rodzącego się uczucia.

,,Bękart" to historia o chłopcu, który, choć traktowany często przedmiotowo, chłonie każdy gest i każde słowo dorosłych - tych dobrych i tych złych - ucząc się dzięki nim, jak przetrwać i jak walczyć o siebie. To opowieść o narodzinach siły, która w kolejnych tomach poprowadzi go ku dorosłości, sukcesowi i światu, w którym będzie mógł sięgnąć po wszystko.

Informacje dodatkowe o Syn Wiatru. Bękart:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788384301692
Liczba stron: 320

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Syn Wiatru. Bękart

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Syn Wiatru. Bękart - opinie o książce

 #recenzja

Anna Stryjewska Autor 

Skarpa Warszawska 

 

   Anna Stryjewska to moja ulubiona łódzka pisarka. Książki Ani biorę w ciemno. Kocham je za to, że je się nie tylko czyta, ale je się czuje i przeżywa.

   Każda książka pisarki pobudza moje zmysły. 

   Z łatwością mogę sobie wyobrazić klimat Łodzi sprzed lat i odbyć wirtualną podróż z bohaterami literackimi. 

   Ponadto każda książka Ani pobudza zmysł emocjonalny.

   I taka jest historia małego Szymka. Książka "Bękart" pierwsza część serii "Syn wiatru" już od pierwszych stron przyciąga uwagę czytelnika emocjonalną głębią i wyrazistymi bohaterami.

   Szymek, mieszkający na Złotnie jest przykładem losów dziecka z lat 70 tych ubiegłego wieku. Ten chłopiec od najmłodszych lat walczy o swoją tożsamość i próbuje odnaleźć własne miejsce w otaczającym go świecie. Żyje ze swoimi kompleksami. Proces dojrzewania przebiega u niego szybko, szybciej niż powinien.

   To dziecko najpierw traci matkę. Ojciec go nie chce. Babcia stosuje wobec niego autokratyczne metody wychowawcze. Kocha go, ale nie potrafi tego wyrazić.Jedyną osobą, która go wspiera jest wujek, brat matki, ale i ten go opuszcza. Chłopiec trafia do domu dziecka.

   I tutaj los się do niego uśmiecha. Odnajduje go osoba z bliskiej rodziny, która daje mu duże pokłady dobra i miłości.

   "Bękart" to historia o samotności i traumach z dzieciństwa. To historia o cierpieniu i o potrzebie miłości i akceptacji. 

   Ta książka pokazuje jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i jak trudna bywa droga do zrozumienia i odnalezienia siebie.

   Pojawiają się tutaj trudne tematy. Jest ból po stracie bliskich, jest odrzucenie i walka o władną godność. 

    Ale jest też nadzieja.

    Trudny początek życia nie musi oznaczać przegranej

   Podczas czytania tej książki odczuwałam smutek, napięcie i współczucie dla bohaterów. Ci bohaterowie są bardzo autentyczni. Mają swoje wady i zalety. Pisarka przedstawia ich wraz z mechanizmami warunkującymi ich zachowanie, co ulatwia zrozumienie ich postępowania. 

   Uważam, że ta książka jest warta przeczytania. Jest ona dla tych, którzy lubią historie pełne emocji i tajemnic. Ona skłania do refleksji i pokazuje, że życie nie zawsze jest łatwe, ale zawsze warto walczyć o siebie i doceniać dary losu, który bywa nieprzewidywalny.

   Czekam z niecierpliwością na kontynuację losów Szymka.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2026-03-18, Ocena: 6, Przeczytałam,

"Życie nie jest takie proste jak ci się wydaje..."

 

Los nie każdego rozpieszcza, wręcz przeciwnie potrafi niesamowicie i bezdusznie skomplikować życie, które dopiero się zaczęło...

Nigdy się nie skarżył, nie sprzeciwiał, brał każdy dzień takim jakim był. Czasem za jego dziecięce błędy dostawał lanie w tyłek, lecz uważał, że na to zasłużył. Szymek po śmierci matki, którą dotknęła nieszczęśliwa miłość, dorastał pod opieką babki Józefy. Kobieta ciężko pracowała, wychowywała chłopca twardą ręką. Wszyscy chodzili przy niej tak jak tego chciała, nikt nie potrafił się sprzeciwić, miała ogromny wpływ na najbliższych. Chłopak nie znał swojego ojca, nikt nigdy o nim nie wspominał, to była historia owiana wielką tajemnicą.

Szymek miał kolegów, z którymi lubił się bawić, niestety spotykał się również z negatywnym zachowaniem w stosunku do niego, bo nie miał rodziców, do tego chłopak się zacinał przy mówieniu. Trudno było mierzyć się z takim traktowaniem, ale zawsze mógł liczyć na ukochanego wujka. Wszystko skończyło się w jednej chwili, utrata bliskich spowodowała, że chłopak znalazł się w Domu Dziecka...

Od jakiegoś czasu w jego życiu przewija się pewna postać, kto to jest i dlaczego pojawia się w różnych, niespodziewanych sytuacjach?

 

Dni biegną niestrudzenie do przodu, trudy życia przytłaczają, tworzy się poruszająca historia życia, czy chcesz ją poznać?

 

Pierwsza część niesamowicie wzruszającej powieści przenosi czytelnika do lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Bardzo lubię, kiedy fabuła jest osadzona w tym okresie, pozwala przenieść się do znanych z dzieciństwa wydarzeń, przedmiotów, zabaw. Autorka nawiązuje do ówczesnego ustroju politycznego, kolejek w sklepach, deficytu towarów, również do zwykłej codzienności. Dla starszych czytelników będzie to powrót do znanej przeszłości, dla młodszego pokolenia okazja by zajrzec za firanki i poczuć ten specyficzny klimat PRL-u. Piękna, emocjonalna opowieść, łapie za serce, wyciska łzy, nie pozwala przejść obojętnie obok przedstawionych wydarzeń. Zdecydowanie zostanie ze mną na długo. Powieść ogromnie mi się podobała, chętnie poznam dalsze losy Szymona Gołębiewskiego. Wyjątkowa była ta opowieść, pełna bólu, samotności, niesprawiedliwości, która dotknęła małego człowieka już na starcie.

Gorąco polecam książkę, która zapada w pamięć, budzi mnóstwo uczuć, empatię i wrażliwość na ludzką tragedię.

Polecam z całego serca

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-03-11, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Łódź, lata 80. i chłopiec, którego los nie oszczędza… 😥

Sięgając po "Syna Wiatru. Bękarta", wiedziałam, że będzie emocjonalnie, ale nie spodziewałam się, że ta historia wejdzie mi pod skórę aż tak mocno. To nie jest lekka opowieść do kawy – to książka, która uderza prosto w serce i zostaje z Tobą na długo po przeczytaniu ostatniej strony.

Co mnie urzekło? 🤔

Przede wszystkim autentyzm. Anna Stryjewska z niezwykłą wrażliwością kreśli postać Szymona  chłopca, który od dziecka musi mierzyć się z odrzuceniem i samotnością. Jego dzieciństwo to pasmo strat: najpierw matka, potem jedyne oparcie w osobie wujka Wacka, a na końcu dramatyczna przeprowadzka do domu dziecka.  Brzmi ciężko? Bo tak jest. Ale w tym mroku jest też ogromne światło.

Najpiękniejsze w tej książce jest to, jak autorka pokazuje, że nawet w tak trudnych warunkach można znaleźć przyjaźń, czułość i iskierkę nadziei.

Szymon to postać, której po prostu nie da się nie polubić. To dziecko, które chłonie każdy gest dorosłych – zarówno tych dobrych, jak i złych – i uczy się od nich, jak walczyć o siebie.  Przy nim jest wujek Wacek – postać, która złamała mi serce. Dobry, wrażliwy mężczyzna, który kocha zbyt mocno i popełnia błędy, które mają tragiczne konsekwencje. No  i despotyczna babcia… ale o niej sami musicie przeczytać.

Anna Stryjewska pisze w sposób, który wciąga bez reszty. Narracja jest płynna i  czuć klimat Łodzi lat 80., słychać odgłosy podwórka, widzi się te siermiężne realia domu dziecka przy Aleksandrowskiej. To książka, którą połknęłam w dwa wieczory, ale niektóre sceny siedziały we mnie znacznie dłużej.

🎯 Dla kogo będzie to idealna lektura?

Jeśli lubicie poruszające, obyczajowe sagi, które pokazują trudne dzieciństwo, siłę charakteru i walkę o lepsze jutro – to jest tytuł dla Was. Jeśli wzruszyły Was książki takie jak "Kwiat pustyni" czy "Chłopiec z latawcem" – tutaj znajdziecie podobny ładunek emocjonalny. To także świetna propozycja dla fanek literatury obyczajowej osadzonej w polskich realiach PRL-u.

"Syn Wiatru. Bękart" to pierwszy tom cyklu i już wiem, że będę wyczekiwać kontynuacji z niecierpliwością. To opowieść o tym, że pochodzenie nie definiuje człowieka, a siła drzemie w nas znacznie głębiej, niż nam się wydaje.

Moja ocena: 9/10 ⭐

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - dzagulka
dzagulka
Przeczytane:2026-03-23, Ocena: 5, Przeczytałam,
Anna Stryjewska, kolejny raz, dotknęła mojego serca bardzo głęboko. Jej najnowsza powieść, łamie serce, rani, niosąc jednocześnie płomień nadziei... Są ludzie, których dzieciństwo pachnie beztroską. Są również i tacy, którzy już od pierwszych swoich chwil, muszą uczyć się, jak przetrwać. Choć fakt ten, jest niezwykle bolesny, to również i bardzo prawdziwy. Anna Stryjewska w powieści ,,Bękart" przedstawia czytelnikom właśnie ten rodzaj dzieciństwa. Smutnego, naznaczonego stratą, samotnością i nie za bardzo wylewną miłością. Historia Szymona Gołębiewskiego zmusza czytelnika do uważności. A zostawia go z ciężkim sercem i takim uczuciem, które potrafi przebić się przez każdą ciszę, jaką tylko nosi on w sobie. Główny bohater powieści Szymon, już od najmłodszych lat musi mierzyć się z dzieciństwem odartym ze złudzeń. Pozbawiony matczynej miłości, wychowywany przez surową, despotyczną babcię, doświadcza braku czułości i osamotnienia. Los nie jest dla niego łaskawy. Chłopiec szuka ciepła wszędzie tam, gdzie tylko może. Śledząc jego losy i cichą tęsknotę za czułością miałam wrażenie, że serce rozpada mi się na tysiące kawałków. Odrobinę światła wnosi w życie Szymka, jego wujek Wacek. To właśnie on stara się otaczać chłopca dobrocią, troską i wrażliwością. Niestety zmaga się również z zagubieniem i nieszczęśliwą, niespełnioną miłością, która prowadzi go do tragicznego końca. Kiedy Szymon traci kochanego wujka, a potem babcię, trafia do domu dziecka. Poznaje kolejną rzeczywistość, która okazuje się jeszcze trudniejsza. Brutalna i rządząca się swoimi zasadami. Mimo tego jednak, to właśnie w domu dziecka, pojawiają się w jego życiu pierwsze przyjaźnie, zrozumienie i kiełkujące uczucia. Anna Stryjewska w sposób niezwykły pokazuje, że nawet w najbardziej trudnych warunkach, może narodzić się coś dobrego. Szymek uczy się życia z bólu, strat, drobnych chwil dobra i życzliwości. Choć często jest traktowany przedmiotowo, w jego wnętrzu rodzi się jakaś wewnętrzna siła. To właśnie ona daje mu nadzieję na to, że trudności, które są jego udziałem, nie są końcem drogi, lecz dopiero jej początkiem. ,,Bękart" to niezwykle poruszająca powieść o przetrwaniu. To również bardzo ważna historia o tym, jak kształtuje się człowiek. To piękny dowód na to, że nawet najbardziej zranione przez życie dziecko, może odnaleźć w sobie siłę by iść dalej. Po zamknięciu ostatniej strony tej książki zostało we mnie coś więcej niż tylko wspomnienie opisanej w niej historii. Zostałam z ciszą i głęboką refleksją nad tym, jak wielką siłę może mieć ktoś, kto od samego początku swojego istnienia na tym świecie, miał tak niewiele. Bardzo bym chciała, żeby tę książkę przeczytali wszyscy ci, którzy mierzą się z czymś trudnym w swoim życiu. Niech bohater tej książki, będzie dla nich inspiracją i pokaże im, czym jest walka o siebie, mimo wszystko i wszystkiemu wbrew. Polecam!
Link do opinii

"Życie to dla jednych radość ,dla innych tylko udręka ".

 

Anna Stryjewska stworzyła historię, która łamie serce,ale też po cichu, bez wielkich słów, dzięki czynom daje nadzieję.

 

Szymon od dziecka musi radzić sobie z tym, czego żadne dziecko nie powinno doświadczać: stratą, samotnością i chłodem zamiast miłości. Wychowywany przez surową babcię, obserwuje świat dorosłych, który zamiast dawać bezpieczeństwo często rani i rozczarowuje.

 

"Nie wolno zabierać komuś  prawa do szczęścia ".

 

Ta historia nie przedstawia prostych rozwiązań i nie kreuje bohaterów pod publikę. Są tu ludzie pogubieni, słabi, czasem okrutni, ale jednocześnie bardzo prawdziwi. Wydarzenia w domu dziecka, pierwsza miłość, strata bliskich,  pierwsze rozczarowania to wszystko sprawia, że Szymon dorasta za szybko. A mimo to ma w sobie dużo  wrażliwości. Właśnie to porusza mnie jako czytelnika najmocniej.

 

Ta książka pokazuje historię dziecka, które nie dostało od życia nic za darmo, ale mimo tego nie poddaje się i próbuje iść dalej.

Ja osobiście polecam z niecierpliwością czekając na dalsze losy Szymona... 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Bal na statku Wenecja
Anna Stryjewska0
Okładka ksiązki - Bal na statku Wenecja

Luksusowy wycieczkowiec Wenecja wypływa w długi rejs z Barcelony aż do Nowego Jorku. Jakub i Leonid to dwaj przyjaciele, którzy odbywają kontrakt na statku...

Skradziona kołysanka
Anna Stryjewska0
Okładka ksiązki - Skradziona kołysanka

Miała wszystko. Straciła wszystko. Żywiołem Barbary jest scena, a wielką miłością rodzina: mąż i mała córeczka. To dla niej przerywa karierę i to jej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy