Są książki, które muszą poczekać zarówno na sam zakup jak i na samo czytanie. Ta książka czekała na jedno i drugie bardzo długo, ale w końcu po wszystkich perturbacjach doczekała się i została przeczytana na raz. Pierwszy tom tej dylogii był według mnie mistrzostwem świata, ten podobał mi się nieco mniej ale i tak był rewelacyjny, a poziom szaleństwa jest imponujący. To romans z elementami dark i mafijnymi porachunkami w tle.
Sophie została zdradzona, wykorzystana i porzucona przez swoją rodzinę, a na koniec zamknięta w zakładzie psychiatrycznym. Brutalność jakiej doświadczyła pozostawiła na niej piętno szaleństwa, a przyszłość dziewczyny to jedynie czarny scenariusz. Ale czy na pewno? Arthair nie lubi złamanych umów, a Sophie ma stać się jego kartą przetargową ale też i kluczem do celu. Mężczyzna ma klarowny plan działania, jednak dziewczyna nie jest aż tak naiwna i szalona jak przypuszczano. Pomiędzy parą wkrótce zaczyna iskrzyć, rodzi się więź, a czyhające na nich zagrożenie uświadamia ich, że tylko razem mogą przetrwać.
Jak wiecie nie czytam opisów, więc tutaj na dzień dobry byłam zdziwiona, bo jednak spodziewałam się bezpośredniej kontynuacji. Po części ją dostałam, ale główna bohaterka była inna, historia ukazana została z innej strony, ale co fajne w pewnym momencie drogi sióstr ponownie się ze sobą krzyżują. Ten tom pozwolił mi lepiej poznać Sophie, zerknąć co nieco do jej przeszłości, a później obserwować jak ta wpływa na jej teraźniejszość. Autorka dosyć dobrze moim zdaniem ukazała problemy psychiczne dziewczyny, skupiła się na traumach, oraz na tym jak te bolesne doświadczenia ją ukształtowały, jak pomimo całego cierpienia się nie poddała, jak się podniosła i jak nauczyła się wykorzystywać swoje słabości w manipulacji innymi.
Książka to przede wszystkim romans. Romans oparty na znanym i lubianym motywie enemies to lovers, a w tle pojawiają się wcześniej wspomniane traumy, intrygi, tajemnice, zemsta, waśnie rodzinne, mafijne porachunki i jakieś tam elementy dark. Pomiędzy naszymi bohaterami iskrzy w zasadzie od samego początku, może nie poczułam pomiędzy nimi chemii, ani nie dostrzegałam jakiejś głębi ich relacji, to napięcia i tych iskier nie zabrakło. Począwszy od ukrytych zamiarów do siebie, poprzez fascynację, następnie fizyczność, na wyznaniach miłosnych kończąc, ta relacja przeszła przez wiele wzlotów i upadków, by na końcu czytelnik mógł się zastanawiać kto tutaj był bardziej szalony.
Akcja książki była szybka i dynamiczna, ale to już chyba standard w powieściach autorki. Historia była wielowątkowa i działo się naprawdę dużo, pomimo tego tytułowego szaleństwa, fabułą była raczej uporządkowana, jedno zdarzenie pociągało za sobą szereg innych, przez co wszystkie kwestie zaczęły się łączyć i doprowadziły nas do satysfakcjonującego finału tej opowieści.
Jak wspominałam ten tom podobał mi się nieco mniej niż pierwszy, ale mimo to świetnie przy nim spędziłam czas, cieszę się, że w końcu po tak długim ociąganiu i odkładaniu tej książki na później, udało mi się zasiąść do lektury, bo naprawdę było warto. Książkę jak i całą dylogię irlandzką, szczerze polecam.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-11-07
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 338
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Czworo bohaterów. Jedna historia.Keara O'Grady. Spadkobierczyni irlandzkiej rodziny wypełniająca ostatnią wolę zamordowanej matki.Leith McMillon. Syn człowieka...
Kiedy wydaje się, że nie masz już nic, nadchodzi czas, by sięgnąć po wszystko. Ava zdążyła się przekonać, że na świecie nic nie jest pewne. Wielka miłość...