Love wyprowadziła się z rodzinnego miasta i na nowo spróbowała ułożyć sobie życie. Skończyła studia, a wspiera ją cudowny narzeczony. Sielanka kończy się, gdy otrzymuje informację, że odeszła jej mama. Po ośmiu latach wraca do rodzinnego domu na pogrzeb. Nie przypuszcza, że w takich okolicznościach spotka Brandona, który kiedyś był jej najlepszym przyjacielem. Wszystko zmieniło jedno wydarzenie i tajemnice, które nie ujrzały światła dziennego. Czy ponownie zaufa dawnemu przyjacielowi? Co zrobić kiedy serce walczy z rozumem?
To nie jest dla mnie prosta recenzja, ponieważ mam mnóstwo przemyśleń i nie wiem jak to zebrać i sensownie opowiedzieć. Książek Kasi przeczytałam naprawdę wiele, a ta jest kompletnie inna. Nie przypuszczałam, że to będzie taki kaliber i chyba mentalnie nie byłam na to przygotowana. Od razu powiem, to nie jest uroczy romans, który weźmiecie i jednego wieczorku sobie przeczytacie. To jedna z tych historii, którą lepiej sobie dawkować, dać czas na wytchnienie i przemyślenie. Dlatego ja też dość długo ją czytałam. Większość książek Kasi to lektury, które na jednym posiedzeniu można sobie przeczytać, ta zupełnie od nich obiega. Tylko czy to dobrze?
O postaciach lepiej się mocno nie rozpisywać, ponieważ warto ich samemu poznać. Love to dziewczyna po przejściach, która próbuje znaleźć swoją bezpieczną przystań. Widać, że trudno jej się odnaleźć w rzeczywistości, a każde zmiany niezbyt dobrze na nią wpływają. Nie jest pewna siebie, dlatego potrzebuje osoby, która będzie ją dopingować. Joel wydaje się być idealnym partnerem. Wykształcony doktor, który ratuje dziecięce życia, do tego kulturalny, opiekuńczy i uroczy, czego chcieć więcej. Tylko pod tą warstwą skrywa się o wiele więcej i nie wszystko jest takie dobre. No i Brandon, który dopiero co wyszedł z więzienia za zabójstwo. Człowiek po przejściach, bez perspektyw, samotny i zraniony. Musi od nowa zbudować swoją teraźniejszość i nie załamać się przez przeszłość.
No i właśnie, to nie jest lekki romansik, tylko przedstawienie różnych spektrów toksyczności od skrajności w skrajność. Moje wewnętrzne alarmy na niewłaściwych facetów wręcz piały ostrzegawczo. To jest główny motyw tej fabuły. Odkrywamy powoli, co działo się w przeszłości, a jednocześnie widzimy jak te wydarzenia wpływają na nich w teraźniejszości. To sprawia, że uderza ona w czytelnika o wiele mocniej.
Za ogromny plus tej historii mogę uznać bardzo autentyczne zachowanie głównej bohaterki. To nie jest kolejna głupiutka kobieta, która ślepo podąża za facetem, choć jest toksyczny. Love widzi problemy, głośno o nich mówi i potrafi postawić granice. Byłam pod ogromnym wrażeniem dojrzałości tej powieści i potrafiłam totalnie uwierzyć w zachowanie i decyzje Love.
A dlaczego na początku wspominałam, że mam mieszane odczucia? Po pierwsze byłam przekonana, że to będzie jednotomówka, a tu okazuje się, że szykuje się kontynuacja. Druga sprawa to obusieczny strzał w toksyczności, ale tutaj nie chce wyjaśniać co dokładnie mam na myśli, by nie zdradzić za dużo. Trzecia kwestia, to fakt, że pod kilkoma względami sama przeżyłam podobne zachowania i to uderzyło we mnie mocno.
Powtórzę ostatni raz, to nie jest lekka historia. Wylewa się z niej gęsta, pełna tajemnic atmosfera, przestawia dużo niewłaściwych zachowań, na które trzeba reagować. Lepiej ją sobie dawkować, by nie dobiła człowieka do parteru. To powieść, która może wywołać refleksję, a na pewno dostarczy ogrom skrajnych emocji. Po tym zakończeniu jestem ogromnie ciekawa, co będzie w kolejnej części, więc nie pozostaje mi nic innego, niż tylko wyczekiwać kolejnego tomu!
Wydawnictwo: Ale!
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 408
Dodał/a opinię:
Paulina Balcerzak