Okładka książki - Tajemnice, które nas niszczą

Tajemnice, które nas niszczą


Ocena: 5.5 (6 głosów)

Czasem jedna decyzja potrafi zniszczyć wszystko. Nawet miłość.

 

Love Hilton wraca do rodzinnego miasta na pogrzeb matki, ma zostać tylko na chwilę. Osiem lat wcześniej stąd uciekła, zostawiając za sobą bolesne wspomnienia, niedokończone historie i człowieka, którego kiedyś znała lepiej niż samą siebie.

W tym samym czasie do Monroe przyjeżdża właśnie on, Brandon Munro.

Kiedyś był jej najbliższym przyjacielem. Chłopakiem, który potrafił rozbawić ją jednym spojrzeniem. Dziś jest kimś zupełnie innym - mężczyzną naznaczonym przeszłością, gniewem i tajemnicą, której nikt nie zna.

Osiem lat temu Brandon zabił ich wspólnego znajomego.

Love nigdy nie poznała prawdy.

Ich ponowne spotkanie jest jak iskra rzucona na beczkę prochu. Między nimi wciąż tli się coś niebezpiecznego - pożądanie, niewypowiedziane uczucia i sekrety, które nigdy nie zostały pogrzebane.

Love ma jednak narzeczonego...

A Brandon jest ostatnim mężczyzną, przy którym powinna zostać.

Informacje dodatkowe o Tajemnice, które nas niszczą:

Wydawnictwo: Ale!
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Romans
ISBN: 9788383802619
Liczba stron: 408

Tagi: Romans współczesny

więcej

Kup książkę Tajemnice, które nas niszczą

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Tajemnice, które nas niszczą - opinie o książce

Love wyprowadziła się z rodzinnego miasta i na nowo spróbowała ułożyć sobie życie. Skończyła studia, a wspiera ją cudowny narzeczony. Sielanka kończy się, gdy otrzymuje informację, że odeszła jej mama. Po ośmiu latach wraca do rodzinnego domu na pogrzeb. Nie przypuszcza, że w takich okolicznościach spotka Brandona, który kiedyś był jej najlepszym przyjacielem. Wszystko zmieniło jedno wydarzenie i tajemnice, które nie ujrzały światła dziennego. Czy ponownie zaufa dawnemu przyjacielowi? Co zrobić kiedy serce walczy z rozumem?
 

 

 

 

 


To nie jest dla mnie prosta recenzja, ponieważ mam mnóstwo przemyśleń i nie wiem jak to zebrać i sensownie opowiedzieć. Książek Kasi przeczytałam naprawdę wiele, a ta jest kompletnie inna. Nie przypuszczałam, że to będzie taki kaliber i chyba mentalnie nie byłam na to przygotowana. Od razu powiem, to nie jest uroczy romans, który weźmiecie i jednego wieczorku sobie przeczytacie. To jedna z tych historii, którą lepiej sobie dawkować, dać czas na wytchnienie i przemyślenie. Dlatego ja też dość długo ją czytałam. Większość książek Kasi to lektury, które na jednym posiedzeniu można sobie przeczytać, ta zupełnie od nich obiega. Tylko czy to dobrze?

 


O postaciach lepiej się mocno nie rozpisywać, ponieważ warto ich samemu poznać. Love to dziewczyna po przejściach, która próbuje znaleźć swoją bezpieczną przystań. Widać, że trudno jej się odnaleźć w rzeczywistości, a każde zmiany niezbyt dobrze na nią wpływają. Nie jest pewna siebie, dlatego potrzebuje osoby, która będzie ją dopingować. Joel wydaje się być idealnym partnerem. Wykształcony doktor, który ratuje dziecięce życia, do tego kulturalny, opiekuńczy i uroczy, czego chcieć więcej. Tylko pod tą warstwą skrywa się o wiele więcej i nie wszystko jest takie dobre. No i Brandon, który dopiero co wyszedł z więzienia za zabójstwo. Człowiek po przejściach, bez perspektyw, samotny i zraniony. Musi od nowa zbudować swoją teraźniejszość i nie załamać się przez przeszłość.

 


No i właśnie, to nie jest lekki romansik, tylko przedstawienie różnych spektrów toksyczności od skrajności w skrajność. Moje wewnętrzne alarmy na niewłaściwych facetów wręcz piały ostrzegawczo. To jest główny motyw tej fabuły. Odkrywamy powoli, co działo się w przeszłości, a jednocześnie widzimy jak te wydarzenia wpływają na nich w teraźniejszości. To sprawia, że uderza ona w czytelnika o wiele mocniej. 

 


Za ogromny plus tej historii mogę uznać bardzo autentyczne zachowanie głównej bohaterki. To nie jest kolejna głupiutka kobieta, która ślepo podąża za facetem, choć jest toksyczny. Love widzi problemy, głośno o nich mówi i potrafi postawić granice. Byłam pod ogromnym wrażeniem dojrzałości tej powieści i potrafiłam totalnie uwierzyć w zachowanie i decyzje Love.

 


A dlaczego na początku wspominałam, że mam mieszane odczucia? Po pierwsze byłam przekonana, że to będzie jednotomówka, a tu okazuje się, że szykuje się kontynuacja. Druga sprawa to obusieczny strzał w toksyczności, ale tutaj nie chce wyjaśniać co dokładnie mam na myśli, by nie zdradzić za dużo. Trzecia kwestia, to fakt, że pod kilkoma względami sama przeżyłam podobne zachowania i to uderzyło we mnie mocno.

 


Powtórzę ostatni raz, to nie jest lekka historia. Wylewa się z niej gęsta, pełna tajemnic atmosfera, przestawia dużo niewłaściwych zachowań, na które trzeba reagować. Lepiej ją sobie dawkować, by nie dobiła człowieka do parteru. To powieść, która może wywołać refleksję, a na pewno dostarczy ogrom skrajnych emocji. Po tym zakończeniu jestem ogromnie ciekawa, co będzie w kolejnej części, więc nie pozostaje mi nic innego, niż tylko wyczekiwać kolejnego tomu!

Link do opinii
Avatar użytkownika - goszaczyta
goszaczyta
Przeczytane:2026-05-10,

 Czasem jedna decyzja potrafi zniszczyć wszystko. Nawet miłość. 

 


▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪

 


Tylko K.N. Haner  potrafi tak zawładnąć sercem czytelnika. Najnowsza powieść autorki porusza wiele ważnych problemów, z którymi wiele ludzi boryka się na co dzień. Uświadamia, jak życie potrafi dać w kość odbierając nadzieję na lepsze jutro. Jednak piękno takich sytuacji polega na podniesieniu się z upadku i odnalezieniu swojego szczęścia. Właśnie to definiuje głównych bohaterów tej powieści. 

 


💙 Love uciekła z miejsca, które odebrało jej spokój i na długo zostawiło w niej bolesny ślad z przeszłości. Przez lata próbowała żyć tak, jakby tamten rozdział nigdy nie istniał. W chwili gdy ją poznajemy Love musi pojechać w rodzinne strony, by pożegnać zmarłą mamę. W tym samym czasie na wolność wychodzi Brandon,  chłopak, który kiedyś był całym jej światem, a który swoim postępowaniem zniszczył życie nie tylko sobie, ale i wszystkim wokół. Kiedyś byli nierozłączni, a uczucia Love sięgały znacznie głębiej, niż chciała przyznać. Potem wszystko się rozpadło. Bo przeszłość nie znika. Ona czeka. Love wydaje się, że ma dziś wszystko, co powinno dawać poczucie bezpieczeństwa: pracę, stabilność, narzeczonego. A jednak pod tą pozorną normalnością kryje się coś kruchego, coś niedomkniętego. Powrót do rodzinnych stron, śmierć matki i nagłe pojawienie się Brandona sprawiają, że jej uporządkowany świat zaczyna pękać. Z każdą kolejną stroną wychodzą na jaw sekrety, które nigdy nie miały zostać odkryte. Przeszłość powoli odsłania swoje prawdziwe oblicze, a historia, którą Love znała, rozpada się na kawałki…

 

Po raz kolejny autorka przedstawia nam świat, w którym bohaterowie doświadczają wiele bólu i rozczarowań. Nie stroni nam od łatwych tematów, a wręcz przeciwnie pokazuje nam ile trudności musi przeżyć człowiek, by odnaleźć upragnione szczęście. Każda strona do bólu przesycona jest emocjami. Autorka zabiera nas w niesamowitą podróż, gdzie możemy żyć razem z bohaterami, dobrze poznać ich historie, by potem na koniec pokochać za całokształt. Kto z nas nie lubi zanurzyć się w lekturze i zapomnieć o otaczającym świecie, z dala od problemów, tylko książka i my. Właśnie K.N. Haner zapewnia takie doznania. Autorka ma niesamowity talent kreowania niezapomnianych postaci.

 


„Tajemnice, które nas niszczą” opowiada o miłości, o stracie bliskiej osoby, i o przyjaźni sprzed lat, która przeradza się w uczucie. Bardzo angażująca historia miłosna, przesiąknięta ogromnymi emocjami. Życie pisze różne scenariusze, a tą historią autorka uświadamia nas, jak takie zmiany kształtują naszą osobowość. Czasem jednak potrzeba drugiej osoby, która wskaże drogę i pomoże dostrzec prawdę. 

Książka jest cudowna, na długo pozostaje w pamięci, a po jej skończeniu poczujecie taki niedosyt, że ta historia już się skończyła. Polecam!

Link do opinii

Recenzja

„Tajemnice, które nas niszczą”

Cykl: Sekrety (tom 1)

Autor: K. N. Haner
Wydawnictwo: Ale!

"Miłość to nie tylko romantyczny rejs po spokojnej tafli. To trzymanie kogoś za rękę, kiedy jego przeszłość próbuje go z powrotem wciągnąć pod wodę."

„Tajemnice, które nas niszczą” to historia, którą się przeżywa.
To nie jest zwykły romans. To opowieść o tym, co dzieje się, gdy przeszłość, ta najtrudniejsza, najbardziej bolesna, wraca bez zapowiedzi i burzy wszystko, co udało się poukładać.

To opowieść, która nie potrzebuje wielkich słów ani dramatycznych zwrotów akcji, żeby uderzyć z pełną siłą. Ona działa inaczej. Ciszej. Głębiej. Wślizguje się pod skórę, rozgaszcza w myślach i wraca dokładnie wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewasz.

To nie jest „kolejna dobra książka”.
To moment, w którym widać wyraźnie, że autorka wchodzi na zupełnie inny poziom.

Love Hilton wraca do miejsca, które kiedyś było jej domem… i jednocześnie największą raną. A wraz z nim wraca Brandon – mężczyzna, który był jej wszystkim. Dziś jest kimś obcym. Kimś, kogo otacza mrok, niedopowiedzenia i oskarżenie, którego ciężar czuć w każdej scenie.


Nie znajdziesz tu idealnych bohaterów ani łatwych rozwiązań. Jest za to coś znacznie cenniejszego, prawda.

Love nie jest postacią, która od początku wie, czego chce. Błądzi. Analizuje. Wątpi. Ucieka przed tym, co niewygodne, i wraca tam, gdzie najbardziej boli. Jej historia nie opiera się na wielkich, spektakularnych gestach. To droga zbudowana z małych decyzji, często niepewnych, czasem błędnych, ale zawsze prawdziwych. I właśnie to sprawia, że tak łatwo się w niej odnaleźć.

Powrót do rodzinnego miasta nie jest dla niej tylko zmianą miejsca. To konfrontacja. Z przeszłością, z emocjami, z samą sobą. Pogrzeb matki staje się początkiem czegoś znacznie trudniejszego niż pożegnanie – rozliczenia z tym, co przez lata było skrzętnie zamiatane pod dywan.

A potem pojawia się Brandon.

Nie jako wybawienie.
Nie jako odpowiedź.

Jako wszystko to, co zostało niedokończone.

Bo Brandon nie jest tylko wspomnieniem.
Jest emocją.
Jest pytaniem, które nigdy nie przestało istnieć.

Ich relacja jest sercem tej historii. Niejednoznaczna, pełna napięcia, momentami bolesna. Przyciąga i odpycha jednocześnie. To nie jest miłość, która koi. To taka, która uwiera, prowokuje i zmusza do zmierzenia się z tym, co zostało niewypowiedziane.

Każde ich spotkanie przypomina spacer po cienkim lodzie.
Wiesz, że coś pęknie.
Nie wiesz tylko kiedy.

Ogromną siłą tej książki jest autentyczność. Bohaterowie nie są idealni. Ranią. Popełniają błędy. Podejmują decyzje, które nie zawsze są słuszne. Ale właśnie dzięki temu są prawdziwi. Bliscy. Ludzcy.

To nie jest tylko opowieść o miłości. To historia o kobiecie, które przez lata próbuje dopasować się do świata, zamiast zapytać siebie, czego naprawdę chce. O tym, jak łatwo zagubić własny głos. I jak trudno, ale jednocześnie jak ważne, jest go odzyskać.

Równie mocno wybrzmiewa tu motyw tajemnic. Nie jako taniej sensacji, ale jako ciężaru, który nosimy w sobie latami. Niewypowiedziane słowa. Ukryte emocje. Prawdy, które miały chronić, a zamiast tego powoli niszczą od środka.
Ta książka pokazuje coś bardzo prostego i bardzo prawdziwego: że czasem jedyną drogą do spokoju jest zmierzenie się z tym, co najbardziej boli.

Ta historia bardzo wyraźnie pokazuje jedno:
to, co zamiatamy pod dywan, nie znika.
Ono czeka.

I wraca.

Na uwagę zasługuje także sposób prowadzenia fabuły. Przeszłość przeplata się z teraźniejszością, odsłaniając kolejne fragmenty historii dokładnie wtedy, kiedy czytelnik jest na nie gotowy. Nic nie jest podane wprost. Każdy element układanki ma swoje miejsce i czas. To buduje napięcie, ale też sprawia, że ta opowieść zostaje w głowie na dłużej.

Styl autorki również przechodzi tu wyraźną przemianę. Zamiast gwałtownego rollercoastera emocji dostajemy coś znacznie dojrzalszego – historię spokojniejszą, bardziej wyważoną, a przez to uderzającą jeszcze mocniej. Emocje nie są przerysowane. Są znajome. Takie, które czytelnik rozpoznaje, nawet jeśli nie chce się do tego przyznać.

To także książka pełna momentów zatrzymania. Tych krótkich chwil, kiedy czytasz jedno zdanie… i nagle odkładasz książkę. Bo coś trafia dokładnie tam, gdzie powinno.

To nie jest tylko opowieść o miłości.

To historia o powrotach.
O wyborach i ich konsekwencjach.
O kobietach, które uczą się na nowo słuchać siebie.
O tym, jak łatwo zgubić własny głos i jak trudno go odzyskać.

I o tym, że czasem najtrudniejszą walką jest ta o samą siebie.

„Tajemnice, które nas niszczą” nie dają prostych odpowiedzi.
Nie oferują łatwego ukojenia.

Ale zostawiają coś znacznie ważniejszego.

Ślad.

Nie taki, który znika.
Taki, który wraca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-05-01, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Macie taki klimat, kiedy książka od pierwszej strony wciąga jak wir, a Ty czujesz, że za chwilę będzie bolało? No to właśnie to.

 

Od razu mówię   - masa emocji. Gotowi? 📖💥

 

Główna bohaterka, Love Hilton, po ośmiu latach wraca do rodzinnego Monroe na pogrzeb matki. Nie chce tam zostawać, bo miasto kojarzy jej się z traumą i Brandonem Munro – chłopakiem, który był dla niej całym światem. I tu pojawia się dramat: osiem lat temu Brandon zabił ich wspólnego znajomego. Love nigdy nie poznała prawdy o tym, co się wtedy stało. Teraz, w mieście, na swojej drodze ponownie spotyka zmienionego Brandona. Mimo że Love ma narzeczonego, między nimi wciąż iskrzy, a ona musi zmierzyć się z własną przeszłością.

 

Książka jest gęsta od niedopowiedzeń. Mroczna atmosfera, popękane relacje i sekrety, które wiszą w powietrzu jak obłok przed burzą. Nie dostajemy niczego za darmo. Autorka serwuje napięcie małymi łykami, a ja nie mogłam przestać przewracać stron 💔

 

Bohaterowie? Surowi, autentyczni i boleśnie ludzcy. Każde z nich ma swój cień, a ich dialogi  tną jak żyletka. Czułam ich frustrację, lęk i momentami bezsilność tak bardzo, że kilka razy musiałam odłożyć książkę na chwilę, a  jednak wracałam, bo to właśnie ta magia. Autorka pisze tak, że choć boli, nie możesz odejść✨

 

Tempo akcji? Bardzo dynamiczne, ale nie chaotyczne. Krótkie rozdziały, szybkie cięcia scen i narracja, która trzyma w uścisku. Styl autorki jest intensywny, a przy tym naturalny – żadnego przesłodzenia, żadnej przesadnej poetyki. Tylko prawda i potłuczone szkło.

 

👉 Dla kogo? Dla tych, którzy kochają romanse z dreszczykiem emocji, bohaterami z bagażem i historiami, w których milczenie mówi głośniej niż słowa. Jeśli lubicie książki, przy których coś pęka w środku – to jest WASZ numer. Idealna kektura dla fanek Colleen Hoover.

 

⚠️ UWAGA: To nie jest lekka, wakacyjna historia. To książka, która zapada pod skórę i zostaje. Czujecie ją jeszcze długo po ostatnim zdaniu.

 

Moja ocena:  9/10 🌟

Czytajcie! Gorąco polecam!


BRUNETTE BOOKS

Link do opinii

,,Tajemnice, które nas niszczą" K.N. Haner to książka, co do której miałam bardzo duże oczekiwania. Intrygująca okładka, ciekawy opis i informacja o tym, że ta powieść musiała dojrzeć, by ujrzeć światło dzienne, tylko podkręcały te oczekiwania. Czy zatem pierwsza odsłona cyklu ,,Sekrety" skradła moje serce? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Głównymi bohaterami historii są Love Hilton i Brandon Munro -- dwoje ludzi, którzy kiedyś byli najlepszymi przyjaciółmi. Ich losy zostały jednak rozdzielone przez wydarzenia sprzed ośmiu lat, które wyryły się w ich pamięci na zawsze. Czy ponowne spotkanie sprawi, że na nowo staną się dla siebie ważni? Jedno jest pewne -- czasem jedna decyzja potrafi zniszczyć wszystko. Czy tak będzie również w przypadku Love i Brandona? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.

Muszę przyznać, że była to jedna z niewielu książek autorki, które wciągnęły mnie od pierwszej strony i trzymały mnie w swoich szponach, aż do ostatniej. Gdybym nie musiała odłożyć tej publikacji na później z uwagi na zawodowe zobowiązania, najpewniej zarwałabym dla niej noc.

Lubię książki owiane pewną nutką tajemnicy, które zmuszają mnie do tego, aby zastanowić się nad tym, co się wydarzyło w przeszłości lub, co dopiero się wydarzy, więc odkrywany stopniowo przez autorkę sekret sprzed ośmiu lat, mocno mnie intrygował. W zasadzie po każdej kolejnej retrospekcji próbowałam zgadnąć, co wydarzyło się podczas świętowania zakończenia szkoły przez główną bohaterkę i jej przyjaciół. I chociaż faktyczne zdarzenie można było przewidzieć bez problemu, bo tak naprawdę był to mój pierwszy strzał, ale autorka zmusiła mnie do tego, aby spróbować znaleźć alternatywne rozwiązanie, co uważam za duży plus.

Bardzo polubiłam też głównych bohaterów. Nie byli wyidealizowani, mieli swoje tajemnice, a gdzieś głęboko w nich tlił się mrok, ale przez to w mojej ocenie byli bardziej autentyczni. Wydarzenia z przeszłości odcisnęły na nich pewnego rodzaju piętno, więc nie mogli być kryształowi. I może faktycznie zachowanie Brandona czasami można było postrzegać, jako toksyczne, ale aby je zrozumieć, należałoby postawić się na jego miejscu, a tego z pewnością nikt z nas by nie chciał.

,,Tajemnice, które nas niszczą" to przykład książki, która dostarcza czytelnikowi dużo emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych, przez co jej odbiór będzie różnił się w zależności od tego, jaki czytelnik zechce po nią sięgnąć. Dla mnie była to przygoda, którą chętnie odbyłabym jeszcze raz, nawet pomimo lekkiego niedosytu, jaki pozostawił we mnie epilog, dlatego z niecierpliwością będę wyczekiwać premiery kolejnej odsłony.

Link do opinii

Osiem lat temu zostawiła wszystko za sobą. Bolesne przeżycia, które odcisnęły na niej wielkie piętno, stały się tylko wspomnieniami, a nieskończone sprawy tłem w historii jej życia. Jednak uciekając ze swojego rodzinnego miasta, zostawiła również kogoś, kogo znała lepiej niż samą siebie. Kogoś, kto rozświetlał jej dzień jednym uśmiechem. Kogoś, kto przeganiał chmury i przywoływał słońce. Kogoś, kto wtedy był dla niej wszystkim. 

 

Love Hilton to ośmiu latach wraca w swoje rodzinne strony, by ostatni raz pożegnać się ze swoją mamą. Nie spodziewa się jednak, że pogrzeb będzie punktem początkowym pewnych wydarzeń... 

 

Brandon, człowiek, który kiedyś był nieodłącznym elementem życia Love, akurat w tym samym czasie pojawia się w mieście. Jednak nie jest już tym samym człowiekiem, którym był przed laty. Nosi w sobie ogromny ból i gniew, szczelnie skrywając tajemnice, o których nikt nie ma pojęcia. 

 

Między tą dwójką czuć napięcie, na jakie rzadko można trafić. Niewytłumaczalne przyciąganie, które w obecnej sytuacji nie powinno istnieć. Szczególnie w obliczu tego, że Hilton ma narzeczonego, a Brandon to człowiek, którego zdecydowanie powinna trzymać na dystans... 

 

,,W JEGO OCZACH WALCZYŁY MIŁOŚĆ I LĘK." 

 

,,Tajemnice, które nas niszczą" to pełna napięcia opowieść, która wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Przedstawia historię trudną i bolesną, utkaną z tajemnic, które zaczynają uwierać i powoli szukać ujścia... 

 

Nie od dziś wiadomo, że przeszłość lubi wracać. Szczególnie ta, która przygniata swoim ciężarem. Pojawia się niespodziewanie, bez żadnego ostrzeżenia. I próbuje burzyć to, co zostało odbudowane... 

 

Ta historia naszpikowana jest ostrymi kolcami, które otwierają rany, a wypływająca z nich prawda - choć szokuje i wywołuje wewnętrzny ból - sprawia, że relacja między bohaterami rośnie w siłę. Pojawia się zrozumienie. Namiętność. I to uczucie, które człowiek w życiu spotyka tylko raz - wyjątkowe, nieporównywalne z niczym innym. Miłość, która często powstaje z popiołu. 

 

,,Tajemnice, które nas niszczą" to historia miejscami przewidywalna, jednak w moim odczuciu niczego jej to nie ujmuje. Pochłania czytelnika od początku do końca i przyciąga jak magnes. 

 

,,Miłość to nie tylko romantyczny rejs po spokojnej tafli. To trzymanie kogoś za rękę, kiedy jego przeszłość próbuje go z powrotem wciągnąć pod wodę." 

Link do opinii
? ,,Tajemnice, które nasz niszczą" to książka, która na długo zostanie w moim sercu. Dostarczyła mi ona wielu emocji. Sprawiła, że polały się łzy, a nie zdarza mi się to często podczas czytania.?

? Jest to opowieść o dwójce przyjaciół, których życie rozdzieliło na 8 lat. Ona miałam niedługo wziąć ślub i wyprowadziła z rodzinnego miasteczka do Bostonu. On spędził te lata w więzieniu. Gdy ponownie spotykają się, oboje są zupełnie innymi osobami, ale uczucie, które od lat narodziło się w ich sercach nie zmieniło się. Ich relacja nie jest łatwa, ale potrafi sprawić, że będziecie wraz z nimi przeżywać wszystkie emocje. Od smutku, zagubienia po chwile uniesienia.?

? Love Hilton to kobieta, z której nie jedna z nas powinna brać przykład. W pewnym momencie życia zrozumiała, że nie ma kontroli nad swoim życiem. Że mężczyzna, którego kocha nieco ją tłamsi. Że cały czas dostosuje się, a przecież nie o to chodzi w związku. Pomimo zmęczenia psychicznego i emocjonalnego potrafiła powiedzieć stop i postawić na siebie.?

? Brendon, jej przyjaciel to mężczyzną z przeszłością. Jest dość tajemniczą postacią. Autorka stopniowo zdradza nam co wydarzyła przed laty. I zrobiła to wspaniale. Zarówno on jak i obecny narzeczony Love, nie są jednoznacznymi bohaterami i potrafią dostarczyć wielu skrajnych emocji.?

? Historia ta opowiedziana jest z perspektywy Love, dzięki czemu możemy bardziej zrozumieć tę bohaterkę. Spojrzeć na to co dzieje się w jej życiu jej oczami i poczuć to co ona. Przez co nie jedne raz mogą się Wam oczy spocić.?

? Tempo akcji jak na ten gatunek jest dość dynamiczne, ale jednocześnie takie by poczuć całym sobą tę historię.??

? I jeśli lubicie emocjonalne powieści to bardzo polecam ,,Tajemnice, które nasz niszczą"?

 

Link do opinii
Reklamy