*współpraca reklamowa*
Jak zwykle uległam magii okładki, a raczej okładek, bo cała seria ma je po prostu prześliczne. Pierwszy raz spotkałam się z twórczością autorki, a ta seria pomimo cudownych, klimatycznych i może nieco magicznych okładek, dostarcza wielu wrażeń, emocji, a to co się tam dzieje to istny chaos. Pierwszy tom serii, który wprowadza do całej historii, mąci, buduje napięcie i zostawia nas z przysłowiową bombą na końcu. To powieść obyczajowa, dynamiczna i intensywna, w książce można też dostrzec elementy romansu, komedii, ale też i sensacji.
Weronika to zwykła dziewczyna, która skupia się na studiach. Jej przyszłość jest zabezpieczona bo jako jedyna dziedziczka Skarbierskich, za sprawą dziadka nie ma się o co martwić. Niespodziewana śmierć seniora burzy jej spokojny świat, zmusza do powrotu w rodzinne strony i na zawsze odmienia jej życie. Nika jest pogrążona w żałobie, oparcie znajduje w przyjaciółce, ale z czasem dziewczyna zauważa, że coś jest nie tak. Zaczyna wszędzie doszukiwać się drugiego dna, nie wie komu może zaufać, a odkrycie niecnych zamiarów przyjaciółki, oraz przeczytanie dziwnego listu od dziadka tylko wzmacniają jej niepokój i dezorientację. Przypadkowo trafia też na syryjskiego uchodźcę Jusufa, który nie tylko jej wysłuchał i zdawał się uwierzyć w jej w wersję wydarzeń, ale i zaproponował jej pomoc, tylko czy aby na pewno ta pomoc jest bezinteresowna?
Ostatnie czego spodziewałam się po tej książce to takiego szaleństwa, czegoś na kształt scenariusza filmu sensacyjnego. Początek była raczej typowy dla powieści obyczajowych, ale im dalej wczytywałam się w powieść, tym bardziej akcja się zagęszczała, do gry wchodziły nietypowe wątki, a panujący tam chaos, tempo i intensywność wydarzeń, sprawiały że ja naprawdę zastanawiałam się czy ja dobrą książkę czytam. No przecież ta okładka sugerowała coś uroczego, owszem miały być sekrety i tajemnice, ale nikt nie przy6gotował mnie na to co się w tej książce działo. A działo się bardzo dużo, niektóre wydarzenia wydawały mi się wręcz abstrakcyjne, mocno podkoloryzowane na granicy ze słowem niemożliwe w realnym świecie, no ale wyobraźni autorce nie można odmówić, w sumie miałam takie wrażenie, że wplątała ona do fabuły wszystko co jej przyszło do głowy.
Na uwagę zdecydowanie zasługują nietypowe, przynajmniej dla mnie, czy nawet oryginalne wątki. Autorka porusza tutaj tematykę uchodźców, stereotypów, dyskryminacji rasowej i religijnej. Co więcej w fabule roi się od kłamstw, tajemnic, niejasności, niedopowiedzeń i niedomówień. Czytelnik podobnie jak główna bohaterka może się poczuć zagubiony, nie ogarniać tego co się dzieje wokół, o obdarzeniu kogoś zaufaniem nie wspomnę. Autorka naprawdę mocno tutaj poszalała, ale w tym całym szaleństwie jest metoda, ale ją odkryjecie czytając kolejne tomy, bo jak wspomniałam ten tom to wstęp, dający nam ogólny zarys historii, pozwalający poznać bohaterów tylko w jakimś procencie. Z tej książki nie dowiecie się wszystkiego, na końcu możecie poczuć niedosyt, dostać zawału, użyć niecenzuralnych słów, poczuć całkowitą dezorientację i mieć ogromną ochotę napisać do autorki co tam właściwie na tej końcówce się odwaliło.
Największymi grzechami tej książki, w mojej ocenie jest zbyt wiele wątków, przez co powieść jest zbyt ogólna i to naprawdę denerwuje bo człowiek czeka na jakieś konkrety, a tam same ogólniki, półprawdy i cała masa szalonych, a nawet głupich decyzji. Kolejny grzech to zbyt szybkie tempo, ono też nie pozwalało skupić się na wątkach, na drobiazgach, nie było czasu na jakieś zastanowienie się, analizę tego co się wydarzyło. Wszystkiego było na moje oko za dużo i za szybko. Ostatnia rzecz jakiej się przyczepię to główna bohaterka, z jednej strony jestem pod wrażeniem, bo autorka stworzyła tutaj nietuzinkową postać, wiernie oddając jej zagubienie, głupotę, dezorientację, naiwność itp, ale ileż można, tak nieporadniej, łatwowiernej i tak wnerwiającej bohaterki już dawno nie spotkałam, nie mam pojęcia jak ona się uchowała, ale ja nie zliczę ile razy chciałam ją zamordować. Skala popełniona przez nią błędów, absurdów i jej głupoty (nie wiem jak inaczej to nazwać) dla mnie jest nie do ogarnięcia. Na początku jeszcze jej żałowałam, bo dała się wmanewrować w nieciekawą sytuację, ale każda jej kolejna decyzja tylko pogłębiała bagno w jakim się znalazła, niby nie wiem jak ja bym się w takiej sytuacji zachowała, ale to co Weronika tutaj odwaliła to się nawet greckim filozofom nie śniło.
Powiem wam szczerze, że gdybym miała czekać na kolejne tomy nie wiadomo ile czasu, to po tej części przypuszczam, że nie oczekiwałabym ich jakoś bardzo pilnie i nawet nie wiem czy sięgałabym po kontynuację. Miałam bardzo mieszane uczucia, choć książka sama w sobie nie była zła, czytało mi się ją dobrze, przeczytałam szybko, ale skala politowania i frustracji była u mnie na bardzo wysokim poziomie. Na szczęście na kolejne tomy nie musiałam czekać, bo dostałam je wszystkie, ale mimo tego po tej części przeczytałam dwie inne pozycje, niż zabrałam się za kontynuację, bo po prostu się bałam tego co tam zastanę.
Książkę mimo wszystko oceniam jako bardzo dobrą, szacun dla autorki za postacie, choć działały mi mocno na nerwy. Wielki plus za oryginalne pomysły, które w mojej ocenie są nietypowe, co więcej ukazała ona tutaj w świetny sposób różnice kulturowe, wyznaniowe, czy te wynikające z wychowania, skupiła się na kontrowersyjnych aspektach, pokazała stereotypy, ale też uzmysławia, że nie jesteśmy w stanie ogarnąć i zrozumieć tych różnic, chodzi tutaj głównie o zwyczaje muzułmańskie. Osobiście uważam się za osobę tolerancyjną, jednak tolerancja też ma swoje granice (jak mawiał klasyk) opisane w książce sytuacje nie tylko mnie denerwowały, ale skłoniły też do refleksji, bo mi zawsze wydawało się że nadzwyczajne sytuacje wymagają nadzwyczajnych reakcji, ale chyba nie każdy jest w stanie nagiąć swoich przekonań.
Książka moim zdaniem kontrowersyjna, szalona i nieco chaotyczna, naprawdę przypominała scenariusz filmu sensacyjnego. Opisana historia jest bardzo naciągana, przerysowana i nieprawdopodobna. Niby można się przy niej dobrze bawić, ale ktoś kto ceni sobie realizm w powieściach obyczajowych, to tutaj może się poczuć jakby trafił do alternatywnej rzeczywistości. To książka dla fanów nietypowych i wielowątkowych powieści, dla tych co lubią dynamiczne i szybkie powieści z nutą sensacji. Nie dajcie się zwieźć uroczej okładce, bo to ostatnie co można powiedzieć o tej książce.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-06-04
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 512
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
W świetle noworocznych fajerwerków, przy blasku walentynkowych świec, w słońcu i w deszczu, pod rozgwieżdżonym niebem i wśród choinkowych lampek. Czasami...
Podjęcie decyzji o rozwodzie staje się początkiem zmian w życiu Sabiny. Po kolejnej kłótni z Adrianem postanawia wyprowadzić się wraz z synem z domu. Schronienie...