Okładka książki - Tajemnice Wiśniowego Sadu - Wiosna pełna sekretów

Tajemnice Wiśniowego Sadu - Wiosna pełna sekretów


Ocena: 5.33 (6 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Weronika wiedzie na pozór szczęśliwe życie jako jedyna spadkobierczyni fortuny Skarbierskich. Po śmierci dziadka, zmuszona do powrotu do rodzinnego domu, szybko przekonuje się, że nic nie jest już takie jak kiedyś. Wspierana przez przyjaciółkę, próbuje stawić czoła trudnej rzeczywistości, ale z każdym dniem jest jej trudniej, tym bardziej, iż ludzie, którym do tej pory ufała, zaczynają budzić w niej niepokój. Pojawiają się też niejasności związane ze śmiercią dziadka, a jego pożegnalny list jeszcze bardziej komplikuje sprawę. W cieniu wiśniowego sadu kryją się cienie przeszłości i tajemnica, o której nikt nie chce mówić.

Czy poznany przypadkiem syryjski uchodźca, Jusuf, okaże się cudownym wybawcą, który ocali Weronikę i sprawi, że jej serce otworzy się na miłość? A może to on stanie się jej najgorszym koszmarem?

Informacje dodatkowe o Tajemnice Wiśniowego Sadu - Wiosna pełna sekretów:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-06-04
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788382933796
Liczba stron: 512

Tagi: Proza literacka

więcej

Kup książkę Tajemnice Wiśniowego Sadu - Wiosna pełna sekretów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Tajemnice Wiśniowego Sadu - Wiosna pełna sekretów

„Wiosna pełna sekretów” to pierwszy tom cyklu „Tajemnice Wiśniowego Sadu”, który otwiera przed czytelnikami historię pełną rodzinnych tajemnic, niedopowiedzeń, emocji i niebezpieczeństw. Katarzyna Grabowska umiejętnie łączy elementy powieści obyczajowej, romansu i lekkiego thrillera, tworząc angażującą opowieść, od której trudno się oderwać. Główną bohaterką jest Weronika Skarbierska – młoda kobieta, która na pozór ma wszystko: stabilne życie, rodzinny majątek i perspektywy na przyszłość. Wszystko zmienia się jednak po śmierci ukochanego dziadka. Powrót do rodzinnego domu staje się początkiem serii wydarzeń, które burzą jej dotychczasowy świat. Weronika odkrywa, że wiele osób z jej otoczenia skrywa sekrety, a okoliczności śmierci dziadka budzą coraz więcej pytań. Dodatkowo tajemniczy list pozostawiony przez seniora rodu sprawia, że bohaterka zaczyna wątpić we wszystko, co do tej pory uważała za pewne. Akcja książki rozgrywa się głównie w Skarbieszu – miejscu związanym z rodziną Weroniki i tytułowym Wiśniowym Sadem. To niewielka miejscowość, gdzie pozorny spokój skrywa wiele niewygodnych tajemnic. Autorka bardzo plastycznie przedstawia otoczenie, dzięki czemu czytelnik może niemal poczuć atmosferę starego rodzinnego majątku, rozkwitającego sadu i miejsc, w których przeszłość nieustannie przenika się z teraźniejszością. To właśnie ten klimat stanowi jeden z największych atutów powieści. Weronika

Sięgając po otwarcie sagi Katarzyny Grabowskiej, łatwo dać się zwieść urokliwej, subtelnej oprawie graficznej, która obiecuje ciepłą, niespieszną opowieść obyczajową z polską wsią w tle. Nic bardziej mylnego. Autorka z wielką premedytacją buduje kontrast między sielskim klimatem tytułowego sadu a brutalną, skomplikowaną rzeczywistością, w jaką zostaje wrzucona główna bohaterka. Zamiast przewidywalnego romansu otrzymujemy intrygę o niemal sensacyjnym zabarwieniu, gdzie tempo akcji z każdym rozdziałem drastycznie przyspiesza, a rodzinne sekrety otwierają prawdziwą puszkę Pandory.

Największą siłą tej powieści jest bez wątpienia gęsty, niepokojący klimat oraz odwaga autorki w przełamywaniu gatunkowych schematów. Grabowska zręcznie splata klasyczną obyczajówkę z wątkami kryminalnymi, a wprowadzenie postaci syryjskiego uchodźcy nadaje całości głębszy, niezwykle aktualny wymiar. To nie jest tylko opowieść o stracie i poszukiwaniu prawdy, ale też odważne zderzenie z polskimi stereotypami, ksenofobią i lękiem przed nieznanym. Autorka w fascynujący sposób pokazuje różnice kulturowe i religijne, nie moralizując przy tym, lecz zmuszając do refleksji nad granicami naszej własnej tolerancji. Emocje związane z żałobą i poczuciem osaczenia są tu wręcz namacalne, a samo zakończenie tomu działa jak literacki ładunek wybuchowy, zostawiając nas w absolutnym osłupieniu.

Niestety, to co dla jednych będzie zaletą, dla innych może stać się głównym mankamentem. W dążeniu do maksymalnego podkręcenia dynamiki, autorka momentami wpada w pułapkę narracyjnego chaosu. Skumulowanie tak ogromnej liczby skrajnie różnych motywów - od zdrady najbliższych, przez ciemne interesy, aż po ucieczki rodem z kina akcji - sprawia, że historia chwilami traci swój realizm i staje się mocno przerysowana. Szybkie tempo nie pozwala w pełni wybrzmieć niektórym wątkom, przez co część wydarzeń traktowana jest zbyt ogólnikowo.

Najbardziej problematycznym elementem okazuje się jednak sama Weronika. Jej portret psychologiczny to sinusoida - z jednej strony to wiarygodny obraz totalnego zagubienia i rozpaczy po stracie jedynego oparcia, z drugiej zaś pasmo tak skrajnie naiwnych, irracjonalnych i po prostu nieprzemyślanych decyzji, że podczas lektury trudno powstrzymać narastającą frustrację. Ta bezbronność i łatwowierność bohaterki potrafią momentami potężnie zirytować.

Pod względem językowym powieść wypada niezwykle korzystnie. Grabowska pisze z ogromną lekkością i plastycznością, dzięki czemu ponad pięćsetstronicowa kobyła mknie przed oczami w błyskawicznym tempie. Dialogi są żywe, naturalne i pozbawione sztucznego patosu, a opisy Skarbiszewa oraz emocjonalnego tła, jakim staje się wiśniowy sad, dodają całości unikalnego, nieco filmowego charakteru. Autorka potrafi grać na emocjach - dawkuje informacje niezwykle oszczędnie, zmuszając do ciągłego rewidowania tego, komu w tej opowieści w ogóle można zaufać.

To była niezwykle intensywna, momentami wręcz wycieńczająca emocjonalnie lektura. Choć zachowanie Weroniki niejednokrotnie przyprawiało mnie o zawrót głowy, a fabularne skręty w stronę sensacji momentami wydawały się zbyt naciągane, nie sposób odmówić tej książce jednego: potężnego magnetyzmu. Grabowska stworzyła literacki rollercoaster, który irytuje, fascynuje i głęboko porusza jednocześnie. To intrygujący, bezkompromisowy wstęp do trylogii, który mimo swoich wad nie pozwala o sobie zapomnieć i zmusza do natychmiastowego sięgnięcia po kontynuację.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-06-21, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

Jak zwykle uległam magii okładki, a raczej okładek, bo cała seria ma je po prostu prześliczne. Pierwszy raz spotkałam się z twórczością autorki, a ta seria pomimo cudownych, klimatycznych i może nieco magicznych okładek, dostarcza wielu wrażeń, emocji, a to co się tam dzieje to istny chaos. Pierwszy tom serii, który wprowadza do całej historii, mąci, buduje napięcie i zostawia nas z przysłowiową bombą na końcu. To powieść obyczajowa, dynamiczna i intensywna, w książce można też dostrzec elementy romansu, komedii, ale też i sensacji.

Weronika to zwykła dziewczyna, która skupia się na studiach. Jej przyszłość jest zabezpieczona bo jako jedyna dziedziczka Skarbierskich, za sprawą dziadka nie ma się o co martwić. Niespodziewana śmierć seniora burzy jej spokojny świat, zmusza do powrotu w rodzinne strony i na zawsze odmienia jej życie. Nika jest pogrążona w żałobie, oparcie znajduje w przyjaciółce, ale z czasem dziewczyna zauważa, że coś jest nie tak. Zaczyna wszędzie doszukiwać się drugiego dna, nie wie komu może zaufać, a odkrycie niecnych zamiarów przyjaciółki, oraz przeczytanie dziwnego listu od dziadka tylko wzmacniają jej niepokój i dezorientację. Przypadkowo trafia też na syryjskiego uchodźcę Jusufa, który nie tylko jej wysłuchał i zdawał się uwierzyć w jej w wersję wydarzeń, ale i zaproponował jej pomoc, tylko czy aby na pewno ta pomoc jest bezinteresowna?

Ostatnie czego spodziewałam się po tej książce to takiego szaleństwa, czegoś na kształt scenariusza filmu sensacyjnego. Początek była raczej typowy dla powieści obyczajowych, ale im dalej wczytywałam się w powieść, tym bardziej akcja się zagęszczała, do gry wchodziły nietypowe wątki, a panujący tam chaos, tempo i intensywność wydarzeń, sprawiały że ja naprawdę zastanawiałam się czy ja dobrą książkę czytam. No przecież ta okładka sugerowała coś uroczego, owszem miały być sekrety i tajemnice, ale nikt nie przy6gotował mnie na to co się w tej książce działo. A działo się bardzo dużo, niektóre wydarzenia wydawały mi się wręcz abstrakcyjne, mocno podkoloryzowane na granicy ze słowem niemożliwe w realnym świecie, no ale wyobraźni autorce nie można odmówić, w sumie miałam takie wrażenie, że wplątała ona do fabuły wszystko co jej przyszło do głowy.

Na uwagę zdecydowanie zasługują nietypowe, przynajmniej dla mnie, czy nawet oryginalne wątki. Autorka porusza tutaj tematykę uchodźców, stereotypów, dyskryminacji rasowej i religijnej. Co więcej w fabule roi się od kłamstw, tajemnic, niejasności, niedopowiedzeń i niedomówień. Czytelnik podobnie jak główna bohaterka może się poczuć zagubiony, nie ogarniać tego co się dzieje wokół, o obdarzeniu kogoś zaufaniem nie wspomnę. Autorka naprawdę mocno tutaj poszalała, ale w tym całym szaleństwie jest metoda, ale ją odkryjecie czytając kolejne tomy, bo jak wspomniałam ten tom to wstęp, dający nam ogólny zarys historii, pozwalający poznać bohaterów tylko w jakimś procencie. Z tej książki nie dowiecie się wszystkiego, na końcu możecie poczuć niedosyt, dostać zawału, użyć niecenzuralnych słów, poczuć całkowitą dezorientację i mieć ogromną ochotę napisać do autorki co tam właściwie na tej końcówce się odwaliło.

Największymi grzechami tej książki, w mojej ocenie jest zbyt wiele wątków, przez co powieść jest zbyt ogólna i to naprawdę denerwuje bo człowiek czeka na jakieś konkrety, a tam same ogólniki, półprawdy i cała masa szalonych, a nawet głupich decyzji. Kolejny grzech to zbyt szybkie tempo, ono też nie pozwalało skupić się na wątkach, na drobiazgach, nie było czasu na jakieś zastanowienie się, analizę tego co się wydarzyło. Wszystkiego było na moje oko za dużo i za szybko. Ostatnia rzecz jakiej się przyczepię to główna bohaterka, z jednej strony jestem pod wrażeniem, bo autorka stworzyła tutaj nietuzinkową postać, wiernie oddając jej zagubienie, głupotę, dezorientację, naiwność itp, ale ileż można, tak nieporadniej, łatwowiernej i tak wnerwiającej bohaterki już dawno nie spotkałam, nie mam pojęcia jak ona się uchowała, ale ja nie zliczę ile razy chciałam ją zamordować. Skala popełniona przez nią błędów, absurdów i jej głupoty (nie wiem jak inaczej to nazwać) dla mnie jest nie do ogarnięcia. Na początku jeszcze jej żałowałam, bo dała się wmanewrować w nieciekawą sytuację, ale każda jej kolejna decyzja tylko pogłębiała bagno w jakim się znalazła, niby nie wiem jak ja bym się w takiej sytuacji zachowała, ale to co Weronika tutaj odwaliła to się nawet greckim filozofom nie śniło.

Powiem wam szczerze, że gdybym miała czekać na kolejne tomy nie wiadomo ile czasu, to po tej części przypuszczam, że nie oczekiwałabym ich jakoś bardzo pilnie i nawet nie wiem czy sięgałabym po kontynuację. Miałam bardzo mieszane uczucia, choć książka sama w sobie nie była zła, czytało mi się ją dobrze, przeczytałam szybko, ale skala politowania i frustracji była u mnie na bardzo wysokim poziomie. Na szczęście na kolejne tomy nie musiałam czekać, bo dostałam je wszystkie, ale mimo tego po tej części przeczytałam dwie inne pozycje, niż zabrałam się za kontynuację, bo po prostu się bałam tego co tam zastanę.

Książkę mimo wszystko oceniam jako bardzo dobrą, szacun dla autorki za postacie, choć działały mi mocno na nerwy. Wielki plus za oryginalne pomysły, które w mojej ocenie są nietypowe, co więcej ukazała ona tutaj w świetny sposób różnice kulturowe, wyznaniowe, czy te wynikające z wychowania, skupiła się na kontrowersyjnych aspektach, pokazała stereotypy, ale też uzmysławia, że nie jesteśmy w stanie ogarnąć i zrozumieć tych różnic, chodzi tutaj głównie o zwyczaje muzułmańskie. Osobiście uważam się za osobę tolerancyjną, jednak tolerancja też ma swoje granice (jak mawiał klasyk) opisane w książce sytuacje nie tylko mnie denerwowały, ale skłoniły też do refleksji, bo mi zawsze wydawało się że nadzwyczajne sytuacje wymagają nadzwyczajnych reakcji, ale chyba nie każdy jest w stanie nagiąć swoich przekonań.

Książka moim zdaniem kontrowersyjna, szalona i nieco chaotyczna, naprawdę przypominała scenariusz filmu sensacyjnego. Opisana historia jest bardzo naciągana, przerysowana i nieprawdopodobna. Niby można się przy niej dobrze bawić, ale ktoś kto ceni sobie realizm w powieściach obyczajowych, to tutaj może się poczuć jakby trafił do alternatywnej rzeczywistości. To książka dla fanów nietypowych i wielowątkowych powieści, dla tych co lubią dynamiczne i szybkie powieści z nutą sensacji. Nie dajcie się zwieźć uroczej okładce, bo to ostatnie co można powiedzieć o tej książce.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-tur
mag-tur
Przeczytane:2026-06-28, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Jakiś czas temu cykl powieściowy ,,Tajemnice wiśniowego sadu" Pani Katarzyna Grabowska wydała pod tytułem ,,Wszystkie nasze chwile". Jako, że jestem już po lekturze całego cyklu, odnoszę wrażenie, że obecny tytuł bardziej do niego pasuje. Dlaczego? Pierwszy tom ,,Wiosna pełna tajemnic" przenosi nas z Łodzi do Skarbiesza, gdzie świętuje zakończenie roku akademickiego, Weronika, wnuczka, i jednocześnie sierota, właściciela przetwórni owocowej, którego domeną są przetwory z wiśni. Bo to z sadu wiśniowego rodziny Skarbierskich pochodzą te owoce. Bohaterka wraca, gdyż jej dziadek uległ wypadkowi na skutek którego zmarł. Otępiałej z bólu dziewczynie towarzyszy współlokatorka Milena. Troszczy się o Weronikę. Organizuje pogrzeb i jest przy jej rozmowie z policją. Jednak Weronika pomimo upływających dni jest cały czas otępiała. Czy to żal i wyrzuty sumienia tak na nią wpływają? Pewnego razu w przebłysku świadomości Weronika podsłuchuje dziwną rozmowę Mileny. Ucieka z własnego domu aby wpaść w ręce Jusufa, pracownika przetwórni. Bo dziadek jakiś czas temu zatrudnił w przedsiębiorstwie syryjskich uchodźców, co nie podoba się mieszkańcom miasteczka. I wydawać by się mogło, że w domu mężczyzny dziewczyna znajdzie schronienie. 

Jednak w międzyczasie ginie Milena. Główną podejrzaną o spowodowanie wypadku staje się Weronika. Chęć obrony mężczyzny, powoduje, że nasza bohaterka trafia do więzienia. I tam analizuje swoją sytuację, krok po kroku. Już sama nie wie, komu może zaufać. Wieloletnim sąsiadom i przyjacielowi z dzieciństwa, przyjaciółce Ance czy nowo poznanemu Jusufowi? Każdy z nich jest przyjacielem ale również może być potencjalnym wrogiem. Komu dziewczyna postanowi zaufać. I czy rodzące się uczucie pomiędzy nią a Syryjczykiem ma szansę przetrwać? 

Książka wciągnęła mnie w swe objęcia jak ruchomy piasek przez co nocki zostały zarwane. W niektórych momentach naiwność bohaterki mnie rozbrajała jednak daję szansę na poprawę zachowania w kolejnych tomach. Poruszone kwestie zaufania i ostracyzmu zarówno rasowego jak i kulturowego działają na plus i dają nam wszystkim do myślenia. Ważne aby poruszać takie tematy. Nie mierzmy wszystkich jedną miarką. A ja polecam tę książkę na leniwy czas w czasie upalnych wakacji, bo niektóre sceny działają jak kubeł zimnej wody. 

 
współpraca barterowa z Wydawnictwem Videograf. 
Link do opinii
Avatar użytkownika - halyna_and_books
halyna_and_books
Przeczytane:2026-06-23, Ocena: 6, Przeczytałem,

,,Wiosna pełna sekretów" to pierwszy tom trylogii Tajemnic Wiśniowego Sadu. Jest to opowieść, która od pierwszych stron wprowadza atmosferę tajemnicy, rodzinnych sekretów i nieoczywistych decyzji. Katarzyna Grabowska stworzyła historię, w której przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, a każde odkrycie prowadzi do kolejnych pytań. Bardzo podobało mi się jak autorka połączyła ze sobą różne wątki: obyczajowy z nutą kryminału i romansem w tle. Coś wspaniałego, gdzie nie ma czasu na nudę, a wszystko jest idealnie wyważone. 

 

Główna bohaterka, Weronika, po śmierci ukochanego dziadka wraca do rodzinnego domu, gdzie zna mieszkańców. Szybko okazuje się jednak, że pod pozorami spokojnego życia kryją się niewygodne sekrety, niedopowiedzenia i tajemnice, które przez lata pozostawały ukryte. Szczególnie intrygujący jest motyw pożegnalnego listu od dziadka, który by wprowadza chaos i sprawia, że trudno oderwać się od lektury.

 

Autorka umiejętnie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne elementy rodzinnej układanki. Wątek romantyczny został wpleciony w historię z wyczuciem, a postać Jusufa wzbudza ciekawość i niepewność do samego końca. Z jednej strony wydaje się być fajnym facetem, a z drugiej czytając zaczęłam mieć wątpliwości czy warto mu ufać. Zastanawiałam się czy faktycznie jest wsparciem dla Weroniki, czy może jednak skrywa własne mroczne tajemnice? 

 

Książka jest opowieścią o rodzinie, zaufaniu, stracie, poszukiwaniu prawdy i odwadze do zmierzenia się z tym, co przez lata pozostawało ukryte.

 

Historia jest wciągająca i zawiera mnóstwo emocji. Mimo, że ten tom jest bardzo obszerny czytało mi się szybko. Cały czas byłam ciekawa rodzinnej tajemnicy. Całe szczęście, że wszystkie tomy są już dostępne i nie trzeba czekać na kontynuację.

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2026-06-21, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,
"Wiosna pełna sekretów" rozpoczyna trylogię Tajemnice Wiśniowego Sadu. Niech Was nie zmyli sielska oprawa tej książki, gdyż za jej okładką skrywa się historia przepełniona bolesnymi wspomnieniami i tajemnicami.   Poznajemy Weronikę, spadkobierczyni fortuny Skarbierskich. Po śmierci dziadka wraca do rodzinnego domu, gdzie okazuje się, że nic nie jest takie jak kiedyś. Wspierana ją przyjaciółka, ale ludzie, którym do tej pory ufała, zaczynają budzić w niej niepokój. Okoliczności śmierci dziadka wydają się co najmniej dziwne. I ten jego pożegnalny list... Weronika poznaje syryjskiego uchodźcę, Jusufa. Czy kobieta powinna przyjąć od niego pomoc, czy otworzy się na miłość, a może nie powinna wchodzić z mężczyzną w bliższą zażyłość?   "Gdy dwoje najbardziej samotnych ludzi na świecie wreszcie się spotyka, nie może to być zwykły przypadek. Po prostu los krzyżuje ze sobą ich ścieżki, po to, aby wreszcie przestali czuć tę wszechogarniającą pustkę."   Katarzyna Grabowska w sposób realny ukazała ból i cierpienie Weroniki po stracie dziadka. Odczuwamy go całym sobą. Kobieta czuje się zagubiona, obawia się, jak będą wyglądały jej kolejne dni.   Na szczególną uwagę zasługują relacje panujące między bohaterami. Te różnice charakterów, słabości, problemy, skrywane sekrety, inne spojrzenie na świat, konflikty i starcia są niezwykle prawdziwe.   "Można mieć wszystko, a jednocześnie nie mieć nic. Bo bliskości drugiego człowieka nie da się zastąpić niczym innym."   Motyw przewodni powieści związany z sekretami wciąga od pierwszych stron. Autorka zręcznie buduje napięcie, stopniowo dawkując nam potrzebne informacje. Pytania się mnożą, a odpowiedzi szybko nie nadchodzą. Dziwne zachowania mieszkańców, słowa, które niepokoją i tajemnica, o której nikt nie chce mówić... Jak to wszystko poskładać i dojść do prawdy? Bo nic tu nie jest proste ani oczywiste. Pełno tu podejrzanych tropów i śladów.   Podobało mi się to, że autorka nie idealizuje obrazu wsi z jej mieszkańcami. Stanowią oni wiejską społeczność, gdzie wzajemnie sobie pomagają, starają się trzymać razem, ale z drugiej strony są bardzo ludzcy, posiadają wady, żywią wobec siebie urazy, posuwają się do kłamstw, zdrad, plotki ich nie omijają, nieprędko też im do zmian. Widzimy, jak strach przed nieznanym, niechęć, stereotypy i uprzedzenia wobec uchodźców wpływają na to, aby przyjąć ich jako swoich. Przecież my sami również nie chcielibyśmy, aby nas tak traktowano w obcym kraju, prawda? Te różnice kulturowe i religijne są jednymi z najciekawszych wątków książki, zwłaszcza na obecnie panującą na świecie sytuację.   "Ludzie potrafią udawać, aby uśpić czujność. Jeśli chcą czegoś, są gotowi do najperfidniejszych czynów."   Z kolei sad nie jest tu jedynie zwykłym tłem do wydarzeń, sadem z otaczającą go ciszą i spokojem, ale miejscem, które doskonale ujmuje emocje bohaterów.    "Wiosna pełna sekretów" to pełna emocji, poruszająca powieść o stracie, samotności, zadawnionych krzywdach, ksenofobii, rasizmie, trudnych wyborach i poszukiwaniu nowego początku. Intrygi, manipulacje, kłamstwa, zdrada, zaskakujące zagadki i przedziwne sytuacje sprawiają, że koniecznie trzeba zajrzeć, co wydarzyło się w lecie.
Link do opinii
Inne książki autora
Tajemnice Wiśniowego Sadu - W upale lata
Katarzyna Grabowska0
Okładka ksiązki - Tajemnice Wiśniowego Sadu - W upale lata

Próba odzyskania rodzinnej firmy wiąże się z kolejnymi dramatycznymi wydarzeniami. Skarbiesz nie jest już bezpiecznym miejscem i nawet obecność komisarza...

Przebudzenie. Cudzy mąż
Katarzyna Grabowska0
Okładka ksiązki - Przebudzenie. Cudzy mąż

Alicja Banasiak właśnie skończyła studia i liczy na zasłużony odpoczynek. Niestety, oferta stażu niweczy jej plany. Przekraczając próg firmy RH Company...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy