*współpraca reklamowa*
Pomagacie potrzebującym albo bezdomnym? Ta książka, pokazuje nam jak niewiele trzeba by zobaczyć człowieka w człowieku. To lektura refleksyjna i piękna, a zarazem dość trudna czy nawet nieco kontrowersyjna. To historia, którą mogłoby napisać samo życie, choć ja mam wrażenie, że dość łagodna i zbyt optymistyczna, ale może taka odrobina szczęścia, pomocy i pozytywnych wibracji jest potrzeba w tym naszym zabieganym i szarym świecie.
Adam przeszedł wiele, dosłownie i w przenośni. Mężczyzna niesie na barkach ogromny bagaż doświadczeń, spadł na sam dół drabiny społecznej i jako bezdomny wędruje po świecie. Zmęczony i zraniony zajmuje jeden z domków letniskowych by na chwilę odpocząć i nabrać sił. Anna z kolei to kobieta, która na pozór ma wszystko uporządkowane,a jej życie nie mogłoby być lepsze, jednak poza pieniędzmi, domem i synem, ma też męża tyrana, który wcale się z nią nie liczy. Kobieta postanawia zawalczyć o siebie, składa pozew rozwodowy i wyrusza do domku w Jantarze by oczyścić głowę. Na miejscu czeka na nią niespodzianka, bo w domu zastaje lokatora.
Coraz bardziej doceniam fakt, że książki są wydawane ponownie. Kiedyś mnie to dziwło i nie rozumiałam w tym sensu, dziś mnie to cieszy, bo dzięki temu trafiają do mnie historie, o których dotąd albo nie słyszałam, albo nie miałam możliwości ich przeczytać z powodu braku ich dostępności. O tej książce nie słyszałam, choć przy okazji premiery wznowienia zaczęło się o niej głośno mówić, i do tego mówić o niej dobrze. Ciekawość zwyciężyła i na szczęście mogę się przychylić do tych pochwał, które już krążą po sieci.
To historia na pozór prosta, ale w rzeczywistości głęboka, taka prawdziwa, choć mam wrażenie, że zbyt idealna. No bo kto z nas, nakrywając bezdomnego lokującego się w naszym domu, nie tyle mu pomógł co i pozwolił mu w tym domu zostać? To książka o przeciwieństwach, ale pokazująca też drugie dno. Ten bezdomny, może w cale nie być taki zły i odpychający, może być wartościowym i zdolnym człowiekiem, może skrywać w sobie talenty, ale los nie był dla niego zbyt łaskawy. Zaś z pozoru szczęśliwa kobieta, może toczyć wewnętrzną walkę i przeżywać całą gamę emocji, w tym też tych negatywnych. To historia zwiła, głęboka, skupiająca się na tym co głęboko ukryte, ale pokazująca też, jak niewiele potrzeba, żeby zobaczyć człowieka w człowieku, nawet tym bezdomnym.
Historia mnie poruszyła, oczywiście ja mocno trzymałam kciuki za Annę, choć czasami nie rozumiałam jej wyborów, ale mimo to podziwiałam jej odwagę, determinację i chęć pomocy. To książka pełna przemyśleń wartości, pozytywnych i pożądanych zachowań, troszkę pokazująca jak mógłby wyglądać idealny świat. Jednak i tutaj pojawia się ta prawdziwa strona życia, ta trudna, mroczna i czasem brutalna, bo przecież nawet idealna wizja świata może mieć skazy, których nie da się naprawić.
Książka napisana w bardzo dobrym stylu, czytanie skłania do refleksji ale i sprawia wiele przyjemności. Autor moim zdaniem nieco ubarwił niektóre kwestie, ale jakoś nie bardzo mi to przeszkadzało, ten optymistyczny i idealistyczny scenariusz bardzo mi się podobał. To książka opowiadająca o dojrzałych bohaterach, takich zahartowanych przez życie, którzy po latach mają szansę nie tylko na zmianę ale i na coś lepszego, ale muszą się odważyć po to sięgnąć. To powieść wielowątkowa, realistyczna, momentami trudna, ale mimo wszystko dająca nadzieję. Moim zdaniem lektura naprawdę warta uwagi.
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2019-02-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Historia braci-lotników, których los rzuca w wir wojny i to po dwóch przeciwnych stronach, oraz sióstr (wnuczek jednego z nich), które mierzą się z wyzwaniami...
Kiedy wszystko się wali, w twój samochód uderza piorun i spotykasz miłość swojego życia. Miłość niemożliwą. Julia ma dwoje dzieci - nastoletnią...