Najnowsza jej powieść to taki powiew świeżości. Jest to coś innego, coś bardziej sielskiego, spokojniejszego, otulającego, a w tym wszystkim bohater, ktory zdobyła moje serce od pierwszych stron.
Ignacy Antczak jest młodym nauczycielem z Warszawy, ktory pragnie podążać za swoimi marzeniami. Przyjeżdża na Polesie, które jest najbardziej tajemniczą i niezbadaną krainą Drugiej Rzeczypospolitej. Idealne miejsce do realizacji planów Ignacego, któremu przyjdzie zmierzyć się z analfabetyzmem, zabobonami i nieprzychylnością. Jednak nie zawsze jest tak jak to sobie wymarzymy. Spotkanie pewnej dziewczyny zweryfikuje wszystko i pozwoli spojrzeć inaczej na świat.
„Tam, gdzie rzeki wstrzymują swój bieg” to przede wszystkim książka, która zabrała mnie w sentymentalną podróż do minionej epoki - czasów, w których życie płynęło zupełnie inaczej, a upływ czasu mierzono rytmem pór roku i pracy na polu.
W tym wszystkim odnajdujemy człowieka, który ma marzenia, pragnie zmian i chce czuć się potrzebny. A ja tak sobie dreptałam obok niego, patrząc na wszystko z boku; czasem uśmiechając się do niego, a czasem delikatnie popychając go naprzód.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-05-06
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 368
Dodał/a opinię:
Lukasz Turków
Warszawa, wiosna 1938 roku. Osiemnastoletnia Zuzanna wierzy, że jej życie będzie usłane różami. Pewnego wieczoru zachwyca ją wygrywana na skrzypcach melodia...
Pełna czułości opowieść o wyboistej drodze do szczęścia i o prawdziwych obliczach miłości Podczas zimowego balu warszawski zabawkarz Jakub Modrzycki poznaje...