Jak z pewnością wiecie, bardzo lubię twórczość tej Pani, tak wiec i kolejna jej książka znalazła drogę do mojej biblioteczki. Okładka nie mówi nam za wiele, ale muszę przyznać, że już na wstępie wprowadza nas w klimat opowieści. Zdecydowane więcej dowiecie się z opisu, choć ja oczywiście wcześniej go nie czytałam bo książki od Natalii biorę w ciemno, choć nie tak do końca bo czytam na bieżąco na wattpadzie. Małomiasteczkowy, uroczy, ale i pełen trudności romans, który sprawia, że trzeba się zatrzymać.
Gdzieś na końcu drogi stoi stary dom, tam nie słychać już szumu miasteczka, ale zaczyna się cisza. Cisza, która jest wybawianiem dla niej, dla kobiety która potrafi pięknie mówić o miłości, ale sama w nią nie wierzy, ukrywa się po drugiej stronie radia, i choć wszyscy znają jej głos, mało kto zna ją samą. On zaś wieczorami słucha jej głosu, opowieści, które pomagają mu się pozbyć uczucia samotności. Dwoje ludzi, niby z dwóch różnych światów, ale tak bardzo podobnych do siebie, którzy chcieli uciec przez światem, a spotkało się w miejscu, skąd odlatują żurawie. Do nich zaś należy decyzja czy zostaną czy wrócą tam skąd przyszli.
Nie wiem czy wiecie, ale jeśli śledzicie moje recenzje to powinniście to wiedzieć, że Natalia umie w emocje. Ta kobita potrafi stworzyć tak emocjonalną historię, że człowiek zapomina kim jest, co robi, czuje się przeorany, czasami nawet z nich wyzuty co do joty. Ta historia chwyta za serce, porusza jakieś tam niewidzialne struny duszy, momentami boli, innym razem przytłacza, czasami daje nadzieję, którą później beznamiętnie odbiera. Oczywiście jest to tez romans, a co za ty idzie roi się tutaj od tych romantycznych uczuć, ale na ich rozwój potrzebny jest czas, nie ma tutaj nagłego wybuchu, ta relacja rodzi się powoli, w ciszy, z ostrożnością, z przemyśleniem i tylko odrobiną odwagi, bo nasi bohaterowie boją się sparzyć, bo los nie obszedł się z nimi łaskawie.
Co się tyczy bohaterów, są oni uroczy, choć bardzo zagubieni. Ja jestem wybredna co do bohaterów i zwykle coś mi w nich nie pasuje, ale tutaj poza tym brakiem odwagi i tą ich zachowawczością nie mam się do czego przyczepić. Autorka dała nam tutaj postacie skrzywdzone przez los, które w ciszy i spokoju starają się odnaleźć dawny rytm, pogodzić się z niesprawiedliwościami losu, ze stratą, żałobą z trudnymi emocjami i sprzecznymi myślami, jak również z najgorszym, czyli z ludzkim gadaniem, które w tej książce odgrywa też kluczową rolę. Także przygotujcie się na plotki, ploteczki, ocenienie po pozorach, wyciąganie pochopnych wniosków i całą kwintesencję życia w małym miasteczku, w którym słowa żyją swoim życiem.
Fabuła powiedziałabym wielowątkowa, złożona, nieco trudna, ale przede wszystkim przesiąknięta emocjami. To historia poranionych dusz, które znalazły się na zakręcie, które szukają sensu, drogi, ale też starają się pogodzić z przeszłością. W treści pojawiają się tematy trudne i może odrobinę kontrowersyjne, a sam romans rozwija się w tonie slowburn, opiera się ona na emocjach, na uczuciach, które z każdą kolejną stroną stają się głębsze i trudniejsze do opanowania, do tego dochodzą lęki oraz bieżące problemy, bo los (czytaj autorka) nie może tych biedaków zostawić w spokoju. Choć fabuła jest trudnawa i bardzo emocjonalna to książkę czyta się lekko i przyjemnie. Mi standardowo wystarczyło jedno posiedzenie by ją przeczytać, a co przy niej przeżyłam to moje.
To książka piękna i sentymentalna, skłaniająca do przemyśleń i refleksji na temat swojego czy ludzkiego postępowania. To książka, przy której czas zwalnia, to historia z którą się płynie i nie chce się jej kończyć, a jej treść i przekaz zostają z nami na dłużej. Ja oczywiście uwielbiam i szczerze polecam.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 260
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Wyrwać się śmierci spod kosy, to jak trafić zwycięski los na loterii życia. Milo wrócił z dalekiej podróży - po pięciu latach śpiączki znów otworzył oczy i...
Kiedy przez większość życia tkwiło się w mroku, spokój wydaje się czymś egzotycznym i chwilowym. Naprawienie błędów czasami zajmuje lata. Niektórych naprawić...