Dziewczyno ogarnij się! Pakujesz się w bagno, z którego nie ma odwrotu! - chciałam krzyknąć do bohaterki „Terapii” Soni Rosy.
Autorka w luźniej rozmowie potwierdziła, że jej bohaterka „lekko się odkleiła”. Ale kto lubi nudne i przewidywalne postaci, zwłaszcza w thrillerach. I ostatecznie potwierdza się przysłowie, że kto z kim przestaje - takim się staje, a Honorata Hill jest przecież psychoterapeutką obcującą na co dzień z różnymi przypadkami. Może mieć znaczenie i to, że wybrała ten zawód bez przekonania - trochę na żądanie ojca, by została lekarzem, trochę mu na przekór - bo według zadufanego w sobie kardiologa sesje z pacjentami to w końcu „żałosne pierdo…enie o niczym”.
Czy może dziwić, że przestając w towarzystwie osób silnie zaburzonych, z toksycznymi relacjami rodzinnymi i traumą z dzieciństwa, która nie tyle rzuciła cień, a pogrążyła w mroku jej życie stanęła na równi pochyłej, z której można było jedynie stoczyć się w szybkim tempie?
Mówią, że szewc bez butów chodzi, ale jak dowodzi ta historia, terapeuta również, bo Honorata nieprzepracowaną traumę najpierw zamiata pod dywan własnych emocji, a później daje jej przejąć nad sobą totalną kontrolę. Już jako nastolatka „odkrywa, że na świecie żyją dwa rodzaje ludzi – drapieżcy i ofiary. A ona już nigdy nie zamierza być ofiarą. Nigdy więcej. Już nie.” Ale nie spodziewa się, że są drapieżniki bardziej przebiegłe i bezlitosne niż ona.
Czy ta historia mogła się zdarzyć? Życie potrafi zaskakiwać, a ludzie tym bardziej, ale nie da się ukryć, że jest nieco przerysowana. To jednak był dla mnie mało istotny element, bo tę powieść po prostu pochłonęłam żarłocznie niczym ulubioną chałwę po miesiącu postu. Jej dynamika, zwroty akcji i bezkompromisowe pióro Autorki trzymały mnie w napięciu i gorączkowym wyczekiwaniu do ostatniej strony. I ta powieść jest naprawdę mocna – pod względem wyrazistych obrazów, które zostają w głowie, zachowań bohaterów, które możemy uznać czasem za kontrowersyjne i języka dosadnego, prowokującego i dopasowanego do fabuły niczym rękawiczka do dłoni.
I zastanawiałam się, czy zdradzić, że zakończyłam czytać z uśmiechem na ustach, bo całość ewidentnie do radości nie skłania i mnie samej wydało się to trochę odklejone (kto z kim przestaje…),ale doszłam do wniosku, że uśmiech był wynikiem zadowolenia z fascynującego czasu, jaki spędziłam z powieścią i tego się trzymajmy.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-10-01
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 312
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
Jakie tajemnice skrywają hotelowe apartamenty? Goście, którzy opłacili pokój, nie zawsze grzecznie idą spać... W Hotelu 69 spotkasz miłość, nienawiść...
Dwa małżeństwa, które poznają się w sieci, łączy podobna tragedia - Amelia, córka Darii i Wojciecha zaginęła kilka lat wcześniej, podczas szkolnej wycieczki...