👓 „ᴛᴏ ꜱą ᴊᴀᴋɪᴇś ᴊᴀᴊᴀ” ᴋᴀᴛᴀʀᴢʏɴᴀ ʙᴇꜱᴛᴇʀ 👓
Najważniejsza zasada brzmi: nie zakochuj się w swoim byłym
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
„To są jakieś jaja” to trzeci tom z uwielbianej serii o przyjaciółkach z Nowego Jorku.
💙 Po bolesnym rozstaniu Emily Larsen postanawia wreszcie zawalczyć o siebie i swoje zranione serce. Ucieczka wydaje się najlepszym rozwiązaniem, dlatego wybiera Ochrydę – malownicze miasto nad Jeziorem Ochrydzkim, gdzie cisza, krystaliczna woda i zapierające dech w piersiach widoki mają pomóc jej odzyskać równowagę.
Plan jest prosty – odpocząć, zapomnieć, zacząć od nowa.
Wszystko się zmienia gdy w Ochrydzie pojawia się Grant Donovan – dziennikarz i mężczyzna, który złamał jej serce. Jakby tego było mało, okazuje się, że zostają sąsiadami. Każde przypadkowe spotkanie budzi w Emily lawinę wspomnień, a tajemnicze telefony i sekretnie aranżowane spotkania Granta sprawiają, że kobieta zaczyna podejrzewać, iż jego obecność w Ochrydzie nie jest przypadkowa. Emily zaczyna obserwować byłego partnera, próbując odkryć, co naprawdę sprowadziło go do macedońskiego miasteczka. Sytuację dodatkowo komplikuje przyjazd jej przyjaciółek. Z nimi każde wakacje zamieniają się w serię spontanicznych przygód i zakręconych sytuacji.
✨ Bo niektóre podróże nie służą ucieczce.
Niektóre prowadzą prosto w sam środek niedokończonej historii.✨
Nie mogę nie wspomnieć, że „To są jakieś jaja” jest również bardzo zabawną książką. Nie zliczę ile razy wybuchałam głośnym śmiechem podczas czytania. Tylko Katarzyna Bester potrafi w tak prozaicznej scenie umieścić taki tekst, że nie sposób się nie zaśmiać. Bardzo polubiłam bohaterów tej książki, niemalże wszyscy są zostali naprawdę genialnie wykreowani, jednak to główna bohaterka najbardziej zapadła mi w pamięć. Niesamowicie spodobało mi się to, że różni się ona od tak wielu w ostatnim czasie spotykanych przeze mnie postaci literackich. Jej kobiece postacie z reguły są bardzo impulsywne, chaotyczne i najczęściej mówią to co im język przyniesie. To sprawia, że łatwo można się z nimi utożsamić.
Czytanie tej książki było naprawdę samą przyjemnością. Zdecydowanie bardziej wolę bohaterów, którzy nie są w 100% idealni i od czasu do czasu pokazują swoją gorszą stronę. Niewyparzony język głównej bohaterki, nie raz mógł wpakować ją w niezłe tarapaty.
„To są jakieś jaja” to słodko-gorzka komedia miłosna, w której bohaterowie muszą zmierzyć się z nieprzewidzianymi sytuacjami. Ta historia idealnie sprawdzi się na leniwy wieczór. A bohaterowie dostarczą wam dużą dawkę śmiechu. Jeżeli tylko macie okazję to jak najbardziej zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę, która mam nadzieję oczaruje Was i skradnie Wam serce równie mocno, jak stało się to w moim przypadku.💙👓✨
Wydawnictwo: Amare
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 310
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Małgosia Szydlak
Mówią, że kłamstwo ma krótkie nogi. W tym przypadku - uwodzicielski wzrok i przyciągający magnetyzm. Świat Stelli legł w gruzach, kiedy...
Charyzmatyczny radiowiec, tajemnicza słuchaczka i... uroczy kot, od którego wszystko się zaczęło! „Minęła godzina dwudziesta druga. Na antenie naszego...