Katarzyna Wolwowicz nie zwalnia. Też tak jest w trzecim spotkaniu z komisarz Olgą Balicką w powieści „Toksyczne układy”. Nie zwalnia i zaskakuje kreatywnością pomysłów. Międzynarodowa korporacja medyczna, nowe leki, śmierć dwóch kobiet z tejże korporacji w świetle naszych pandemicznych doświadczeń ze szczepionkami, to naprawdę brzmi obiecująco. Czytelnik nie będzie zawiedziony. A w tejże korporacyjnej teorii spiskowej autorka świetnie kreuje charaktery i życie prywatne pary gliniarzy językiem prostym aczkolwiek emocjonalnie zaskakującym. Natomiast motywacja pani prokurator pokazuje, że ten zawód też nie jest wolny od płytkiej moralności wypaczonej dziecięcymi wizytami w sali sekcyjnej. Powieść bardzo dynamiczna, zaskakująca w rozwiązaniach wątków przestępczych czy życiowych bohaterów i zakończeniem które rozpaliło moje zmysły. Niestety kolejna część musi chwilę poczekać. Nawiasem pisząc mam teraz na oku pewnego nadkomisarza Policji, który szuka jakowegoś anioła. Wrócę do Pani Katarzyny może bardziej uduchowiony.
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2023-04-12
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
Andrzej Trojanowski
To jest naprawdę dobry lek. Przez dwa lata obserwowałem wyniki pacjentów. On faktycznie zadziałał, nawet u tych, którzy zmarli.
Na terenie starej bursy szkolnej zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Została uduszona, rozebrana do naga i pozbawiona rzeczy osobistych, a w pobliżu...
Olga znajduje w swoim domu ciało zastrzelonego przyjaciela. Wie, że podejrzenia o zabójstwo padną na jej męża Kornela, dlatego chce zrobić wszystko, aby...
Bawiło go obserwowanie personelu, który za wszelką cenę starał się odnaleźć w nim dobro i trafić do jego serca. Osobiście uważał, że zabicie matki czy kogokolwiek innego to żaden trudny wyczyn. Jeżeli ktoś zasługuje na śmierć, to po prostu ją otrzymuje, i tyle w temacie. A jego matka zasługiwała.
Więcej