Ulice, które pamiętały wojnę, to debiutancka książka Wioletty Filipowskiej. Debiuty mają to do siebie że można znaleźć perełkę albo totalny niewypał. Tu właśnie trafiamy ciekawą książkę z tłem wojennym. Czuć że to debiut, brakowało mi dynamiki w tej historii. Jest to ciekawa historia, która zaczyna się od selaterki oraz anyżowych landrynek. Całość poznajemy razem z wnuczką Apolonii czyli głównej bohaterki. Właśnie z tej perspektywy, ponieważ opowiada nam o swoim życiu podczas okupowanej Polski.
Główna bohaterka straciła wszystko, dom, przyjaciół, miłość oraz poczucie wolności i bezpieczeństwa. Razem z matką i młodszą siostrą wyruszają do łodzi Łódzki, gdzie nie jest tak kolorowo jak sobie wyobrażały.
Książka zmusza do refleksji. Historia ta jest pełna bólu i strat.
Myślę że to książka dla każdego, mimo nie lekkiego tematu jest napisana w taki sposób, że chce się ją czytać ale nie jest to książka na jeden dzień.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-03-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 312
Dodał/a opinię:
Jolanta Marciniak