„Dziś oddałabym wszystko, żeby znowu być dzieckiem.”
Wielu z Nas, podobnie jak Lou, nastoletnia bohaterka „Ulotnych chwil” Virginie Grimaldi, chciałoby wrócić do okresu nieskrępowanej radości i beztroski. Bo dorosłe życie czasem boleśnie przytłacza. Czasem bez wyraźnej przyczyny.
„Nigdzie nie czuję się dobrze. Czuję się pusta i wszędzie.”
Autorka kreśli obraz zwyczajnej rodziny, która mierzy się z kryzysem. Ale nie skupia się na relacji małżonków, rozmijających się w oczekiwaniach wobec siebie, a na cichym dramacie ich córki, który rozgrywa się tuż obok. Wydaje się, że relacja Diane i Lou jest naprawdę bliska, a jednak dziewczyna zostawia dla siebie to, co spycha ją w mrok. To, co skrywa pod maską uśmiechu. To, co z czasem przeradza się w ostre ataki paniki.
Autorka porusza w swojej powieści wiele ważnych i trudnych tematów, ale czyni to językiem lekkim, często humorystycznym, zamykając w krótkich rozdziałach maksimum emocji. I ten humor jest niebywale wymowny, bo w życiu też często staje się zasłoną, za którą skrywamy nasze lęki, problemy czy depresję. Zagłębiamy się tu nie tylko we wstrząsająco ukazane problemy psychiczne młodych ludzi, których przygniótł ciężar dorastania, ale również w pięknie opisaną przyjaźń, miłość pomiędzy rodzeństwem, pierwsze zawody miłosne, miłość dojrzałą, która staje na rozdrożu, i oczywiście tę najsilniejszą - rodzicielską.
Nie zabrakło tu też traum przekazywanych z pokolenia na pokolenie i próby pogodzenia się z bolesnymi wspomnieniami. To dla córki Diane zdobywa się na odwagę, by zmierzyć się z własnymi demonami.
Płakałam przy czytaniu, utożsamiając się z Diane całym matczynym sercem i czując jej lęk. Widząc w Lou wrażliwość i zagubienie, z jakimi w świecie dorosłych zmagają się moje własne dzieci. Bo ta historia pokazuje dobitnie, że w parze z rodzicielską miłością zawsze idzie lęk o własne dziecko. To nierozłączny pakiet dany każdemu rodzicowi. Wiem, że nie mogę przeżyć życia za nie i nie mogę przyjąć na siebie ich lęków, ale mogę starać się być dla nich wsparciem i osobą, do której zwrócą się w każdej sytuacji. I one o tym wiedzą.
Czasem trudno znaleźć słowa, by oddać, co niektóre powieści uczyniły z naszą głową i sercem. Tak jest właśnie z tą historią, która zakorzeniła się w moich myślach na stałe. Mam nadzieję, że udało mi się jednak na tyle, że zdecydujecie się sięgnąć po ten tytuł. Jestem pewna, że każdy rodzic odbierze go równie mocno, jak ja. Przeczytajcie, by nauczyć się patrzeć poza ten maskujący wszystko uśmiech, o którym pisałam Wam na początku. Bo nigdy nie wiemy, czy ktoś z naszych bliskich właśnie w tej chwili nie toczy w ciszy swojej najtrudniejszej walki.
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
Tytuł oryginału: Les heures fragiles
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
Uniwersalna opowieść o chwilach, które wywracają życie do góry nogami, o falach emocji, które zmiatają wszystko na swej drodze, o niezapomnianych spotkaniach...
Wzruszająca powieść o siostrzanej miłości. Historia, której nie sposób się oprzeć! Emma i Agathe to siostry, które mimo dzielących je różnic od zawsze...