⚜️⚜️⚜️ RECENZJA ⚜️⚜️⚜️
Rachel Van Dyken „Upadek bogów”
@rachvd
Wydawnictwo: Filia
@wydawnictwofilia
⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️
„Upadek bogów” totalnie mnie zaskoczył, bo spodziewałam się po prostu kolejnego romantasy z nordycką mitologią w tle, a dostałam historię, która momentami była wręcz uzależniająca. Mroczny klimat, tajemnice, bogowie uwięzieni w śmiertelnych ciałach i ciągłe poczucie, że świat zaraz stanie w ogniu, to naprawdę robi robotę.
Rey to bohaterka, której nie da się łatwo zaszufladkować. Wychowana przez Odyna na idealną broń, od dziecka uczona posłuszeństwa, przemocy i wykonywania rozkazów, przez całą książkę balansuje między tym, czego oczekują od niej inni, a tym, kim sama chce się stać. I właśnie to jej wewnętrzne rozdarcie kupiło mnie najbardziej. Nie jest idealna, bywa impulsywna, popełnia błędy, czasami irytuje, ale dzięki temu wydaje się cholernie prawdziwa.
No i Aric… klasyczny „zimny typ”, który wygląda tak, jakby chciał jednocześnie uratować świat i go zniszczyć. Chemia między nimi była wyczuwalna praktycznie od pierwszego spotkania, ale na szczęście autorka nie poszła w tani insta-love. Jest napięcie, niedopowiedzenia, wzajemna nieufność i to przyciąganie, które aż iskrzy między stronami.
🥀 Co znajdziemy w książce:
⚡ nordycką mitologię w nowoczesnym, mrocznym wydaniu
🖤 klimat dark academia i tajemniczego uniwersytetu
🔥 motyw enemies to lovers
⚔️ bogów, gigantów i pradawny konflikt
🔨 poszukiwanie legendarnego Mjölnira
❄️ chłodnego i niebezpiecznego love interest
🩸 brutalne treningi, manipulacje i walkę o przetrwanie
👀 sekrety, zdrady i plot twisty
💥 dużo akcji i napięcia praktycznie od pierwszych stron
🫀 bohaterów pełnych traum i wewnętrznego chaosu
✨ romans rozwijający się powoli, ale z ogromną chemią
🌑 klimat końca świata i przebudzających się bogów
Najbardziej podobał mi się jednak klimat tej książki. Uniwersytet Endiru ma w sobie coś dusznego i niepokojącego, miejsce, gdzie za każdym rogiem może czaić się sekret albo zdrada. Do tego nordycka mitologia została podana w naprawdę świeży sposób. Bogowie nie są tutaj majestatyczni i odlegli. Są brutalni, zepsuci i momentami wręcz przerażający.
Autorka pisze bardzo dynamicznie i emocjonalnie. Nie rozwleka opisów, dzięki czemu książkę czyta się błyskawicznie, a praktycznie cały czas coś się dzieje.
Dużym plusem jest też narracja prowadzona z perspektywy zarówno Rey, jak i Arica, bo dzięki temu można jeszcze lepiej zrozumieć ich emocje, motywacje i wewnętrzne konflikty. Świetnie buduje to napięcie między bohaterami i sprawia, że ich relacja wydaje się jeszcze bardziej intensywna. Dialogi są pełne uszczypliwości, emocji i niedopowiedzeń, przez co chemia między postaciami jest wyczuwalna niemal od pierwszych stron.
W „Upadku bogów” emocje są intensywne od gniewu i strachu po zagubienie, pożądanie i poczucie samotności. Bohaterowie ciągle balansują między obowiązkiem a własnymi uczuciami, co dodaje historii dramatyzmu. Czuć też ciężar presji, manipulacji i traum, z którymi muszą się mierzyć.
Czy momentami było trochę chaotycznie? Tak. Czy kilka plot twistów wywołało u mnie lekkie „co tu się właśnie wydarzyło”? Też tak. Ale mimo tego nie mogłam się oderwać i przewracałam strony jak szalona, bo ciągle chciałam wiedzieć więcej.
Jeśli lubicie romantasy z klimatem dark academia, motyw enemies to lovers, nordyckie klimaty i bohaterów, którzy mają więcej sekretów niż zdrowego rozsądku, to „Upadek bogów” zdecydowanie warto poznać.
A końcówka? Powiedzmy tylko tyle… zostawia człowieka z emocjonalnym chaosem i ogromną potrzebą kolejnego tomu. 🔥
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-04-29
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 528
Tytuł oryginału: Fallen Gods
Dodał/a opinię:
Magdalena Grzejszczyk
MIŁOŚĆ W ŚWIECIE K-POPU To miało być cudowne lato. Grace nie wiedziała jednak, że wakacje rodem z koreańskiej dramy wywrócą jej życie do góry nogami...
Lisa stara się grać wesołą, bezproblemową studentkę z college’u, za jaką ją wszyscy uważają. Ale mroczna przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć...