✨ RECENZJA ✨
„Upadek bogów”
Cykl: „Upadek bogów” (tom 1)
Autorka: Rachel van Dyken
Wydawnictwo: Filia
„𝑪𝒉𝒄ę 𝒐𝒅𝒌𝒓𝒚ć, 𝒌𝒊𝒎 𝒋𝒆𝒔𝒕𝒆𝒎… 𝒂𝒍𝒆 𝒛𝒂𝒄𝒛𝒚𝒏𝒂𝒎 𝒔𝒊ę 𝒃𝒂ć, ż𝒆 𝒄𝒆𝒏𝒂 𝒕𝒆𝒋 𝒑𝒓𝒂𝒘𝒅𝒚 𝒃ę𝒅𝒛𝒊𝒆 𝒛𝒃𝒚𝒕 𝒘𝒚𝒔𝒐𝒌𝒂…”
Są książki fantasy, które oferują jedynie chwilową ucieczkę od rzeczywistości, pełną magii, walk i widowiskowych przygód. Ale są też historie znacznie bardziej niebezpieczne. Takie, które powoli wślizgują się pod skórę, zostawiają po sobie emocjonalny chaos i sprawiają, że po zakończeniu lektury nadal myślisz o bohaterach, ich bólu i wyborach. „Upadek bogów” właśnie do takich historii należy.
Rachel van Dyken stworzyła świat mroczny, brutalny i fascynujący, w którym nordyckie legendy nie są jedynie zapomnianymi opowieściami. Tutaj bogowie nadal istnieją. Uśpieni. Ukryci pośród ludzi. Czekający na moment, w którym znów będą mogli sięgnąć po władzę. Już od pierwszych stron czuć ciężar przeznaczenia i nieuchronnie zbliżającą się katastrofę.
W samym centrum tej historii znajduje się Rey, córka Odyna, wychowywana bardziej jak więzień niż dziecko. Od najmłodszych lat pozbawiona ciepła, miłości i poczucia bezpieczeństwa. Tresowana bólem, kontrolowana i zmuszana do posłuszeństwa przez ojca, który traktuje ją wyłącznie jak narzędzie do realizacji własnych planów. A mimo tego Rey nie traci w sobie dobra. Nadal potrafi troszczyć się o innych, nadal czuje i nadal desperacko próbuje odnaleźć samą siebie w świecie, który nie pozwala jej być wolną.
Kiedy trafia na Uniwersytet Endiru, miejsce pełne tajemnic, pradawnych rodów i brutalnych zasad, jej zadaniem staje się odnalezienie legendarnego Mjölnira. Problem w tym, że nic tutaj nie jest proste. Każdy coś ukrywa, każdy prowadzi własną grę, a granica między sojusznikiem a wrogiem praktycznie nie istnieje.
I wtedy pojawia się Aric Erikson.
Aric jest jednym z tych bohaterów, których nie sposób wyrzucić z głowy. Pełen gniewu, bólu i wewnętrznego chaosu. Obwinia Rey o tragedię, która zniszczyła jego życie, i zrobi wszystko, by trzymać ją na dystans. A jednak coś nieustannie ich do siebie przyciąga. Ich relacja to absolutny emocjonalny rollercoaster, pełen napięcia, niedopowiedzeń, wzajemnej nieufności i uczuć, które z każdą stroną stają się coraz bardziej intensywne.
Motyw enemies to lovers został tutaj poprowadzony fenomenalnie. To nie jest relacja oparta wyłącznie na fizycznym przyciąganiu. Między Rey i Arikiem jest coś znacznie głębszego, zrozumienie bólu, samotności i tego, jak to jest całe życie walczyć o własne miejsce w świecie. Autorka świetnie buduje slow burn, pozwalając emocjom rozwijać się stopniowo. Spojrzenia pełne gniewu, niewypowiedziane słowa, chwile słabości i ta cicha potrzeba bliskości sprawiają, że każda wspólna scena bohaterów dosłownie iskrzy od emocji.
Ogromnym atutem powieści jest także klimat dark academia. Uniwersytet Endiru przypomina labirynt utkany z sekretów, manipulacji i starych ran. Mroczne korytarze, pradawne runy, rodzinne konflikty i brutalne gry tworzą atmosferę niepokoju, od której naprawdę trudno się oderwać. Rachel van Dyken doskonale wykorzystuje motywy mitologii nordyckiej, Odyna, gigantów, run i legendarnych artefaktów, nadając im nowoczesny, intensywny charakter.
Ale pod warstwą fantasy kryje się coś jeszcze ważniejszego. To historia o ludziach złamanych przez własne rodziny. O potrzebie akceptacji. O walce z przeznaczeniem. O tym, że pochodzenie nie definiuje tego, kim naprawdę jesteśmy. Można wychować się pośród potworów i mimo wszystko zachować w sobie dobro. Można być dla jednych nikim, a dla innych całym światem.
Ta książka wywołała we mnie ogrom emocji. Były momenty, kiedy się uśmiechałam, były też takie, gdy serce dosłownie pękało mi razem z bohaterami. A zakończenie? Zostawiło mnie emocjonalnie rozbitą i jednocześnie desperacko spragnioną kolejnego tomu.
„Upadek bogów” to romantasy pełne mroku, cierpienia, sekretów i zakazanych uczuć. Historia o tym, że nawet najbardziej złamane osoby zasługują na miłość i że czasami jedna osoba potrafi stać się światłem w całkowitej ciemności.
I wiem jedno, tego świata nie da się tak po prostu opuścić.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-04-29
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 528
Tytuł oryginału: Fallen Gods
Dodał/a opinię:
Mirela Marcinek
Miłość za miłość. Życie za życie. Nixon Abandonato dokonał wyboru. Teraz musi zapłacić za to wysoka cenę. Tracey jest miłością jego życia, ale związek...
Początek gorącej serii pełnej tajemnic i niebezpiecznych mężczyzn! Tracey Rooks wygrywa stypendialną loterię, dzięki czemu może rozpocząć naukę w prestiżowej...