Dzień dobry, drodzy książkomaniacy! Jak widzicie, nie zwalniam tempa i przychodzę do Was z kolejną opinią. Tym razem mam dla Was kilka słów o moim patronacie medialnym. Gorrrącym romansie, który rozpala🔥 i budzi namiętność. Przede wszystkim jednak zdobywa serca kobiet a przecież o to właśnie chodzi. Gotowi? No, to zaczynamy!
Główna bohaterka to tytułowa Rosy. Już od 6 lat pracuje w firmie Cartera Bellam’ego. Jest pracowita, sumienna, ambitna a przede wszystkim bardzo poważnie traktuje swoje obowiązki. Jednak pewnego dnia, wszystko się zmienia. Szef informuje ją, że to ona ma z nim pojechać na delegację do Kalifornii. Mimo, że ten wyjazd jest jej zupełnie nie na rękę, zostaje poniekąd zmuszona i rusza w podróż.
Carter Bellamy natomiast to arogancki szef. Wszystko musi być tak, jak on chce, aby było. Ma ogromną chęć dominacji i kontroli. Z reguły nie bywa miły, tylko jest chłodny i bardzo wyrachowany. Na nieszczęście Rosy, jest też nieziemsko przystojny… A to czyni go jeszcze bardziej niebezpiecznym. Z czasem, w tej dwójce wybucha żar namiętności i ogromne pragnienie bycia razem… Kobieta zdaje sobie sprawę, że nie powinna się pakować w żadne relacje ze swoim szefem. Bo niestety uczucia i emocje mogą spowodować, że utraci absolutnie wszystko, na co z ogromnym wysiłkiem zapracowała sobie do tej pory. Co zrobić, gdy rozum mówi jedno, a ciało i serce podpowiada coś zupełnie odwrotnego? Czy Rosy postawi wszystko na jedna kartę? Co okaże się silniejsze, pożądanie czy zdrowy rozsądek? Jakie będą konsekwencje jej wyboru? Kim tak naprawdę okaże się Carter? Czy pod maską chłodu, którą widzimy na co dzień, skrywa się ktoś inny? Jak zakończy się ta delegacja z szefem? Odpowiedzi na pytanie znajdziecie w trakcie czytania tej części.
Nie mogę się doczekać, aby poznać dalsze losy bohaterów, ponieważ Autorka, jak zwykle, zostawiła nas ze sporą niewiadomą. Powiem Wam, że z ogromną niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo chciałabym wiedzieć wszystko teraz, już. Nie mogę się doczekać, aby poznać dalsze losy bohaterów, bo Autorka jak zwykle, zostawiła nas ze sporą niewiadomą. Zawsze ,gdy czytam wielotomowe książki Iwonki, to jestem niepocieszona, ze kończą się w takich momentach, a ja wiem, że nic nie wiem, albo, że wiem niewiele. Po przeczytaniu tej pozycji, mam mieszane uczucia. A to dlatego, że czułam jak potoczy się ta historia, lecz pomimo to miałam nadzieję, że jednak stanie się inaczej. Nie jestem zawiedziona. Wiem, że ta opowieść ma dalszy ciąg. To tylko moje ciche pragnienie, by poznać dalsze losy bohaterów jak najszybciej. Stąd moje odczucia. Co do samej książki. To uważam, że jest świetna. Gorąca, temperamentna, pełna żaru, namiętności i ukradkowych spojrzeń. Jest to pozycja, która rozpala zmysły i sprawia, że u kobiet na policzkach pojawiają się rumieńce. A w głowie krążą nieprzyzwoite myśli :D To idealna książka dla tych, którzy po ciężkim dniu chcą się oderwać i przenieść na chwilę do innego świata. Zapewne niektóre z nas, marzą o bogatym i przystojnym mężczyźnie. A ta pozycja, choć na chwilę może nam to dać. Przyjemność i wyobrażenia, że to my jesteśmy na miejscu bohaterki…
Teraz opowiem troszkę o samych bohaterach. Imponowała mi postawa Rosy. Dla niej rodzina i praca były najważniejsze. Wiedziała co jest jej priorytetem i temu poświęcała najwięcej uwagi. Nawet, gdy musiała podejmować trudne decyzje, to jednak rodzina zawsze była na pierwszym miejscu. Kiedy w jej życiu pojawiła się namiętność, związana z szefem, wiele rzeczy wokół uległo zmianie. Starała się pogodzić jakoś ze sobą tak różne sprawy w jej życiu, aby obie strony nie czuły się poszkodowane. Czy udało jej się tego dokonać? Nie zdradzę Wam tego. Mam nadzieję, że sami zechcecie to odkryć, sięgając po książkę 📖. Powiem wam tylko, że polubiłam tę kobietę i mam nadzieję, że będzie szczęśliwa, bo na to zasługuje.
Carter to natomiast zagadka. Na początku, miałam wrażenie, że ma dwa oblicza. A potem nie wiedziałam już nic. Na jego temat mam bardzo mieszane odczucia. Można powiedzieć, że go lubię i nie znoszę jednocześnie. Które emocje we mnie przeważają? Ciężko odpowiedzieć. Myślę, że ta kwestia wyjaśni się dopiero w momencie, gdy poznamy całkowity koniec tej historii. Ale kiedy to nastąpi? Tego jeszcze nie wiem. Wiem za to, że wielu marzy o bogatym i przystojnym mężczyźnie, a on właśnie taki jest.
Historia jest napisana prostym językiem, Jest to typowy romans, który przyciąga już od pierwszych stron. Czytasz go i nie możesz się oderwać, Chcesz więcej i więcej. Nie możesz doczekać się, co będzie dalej, dlatego nawet nie wiesz kiedy, przerzucasz kolejne strony. Książka jest podzielona na rozdziały, które są zatytułowane imieniem głównych bohaterów. Przeważa jednak imię Rosy, bo mam wrażenie, że w większej części, ten tom jest poświęcony właśnie jej osobie. To tę kobietę poznajemy znacznie bliżej, dowiadujemy się, z czym musi się mierzyć na co dzień i jak udało jej się dojść do tego punktu jej kariery. Być może, w kolejnym tomie, poznamy bliżej Cartera. Bardzo bym chciała, bo ogromnie mnie zastanawia, co mu tak naprawdę siedzi w głowie :D
Zatem jeżeli na chwilę potrzebujecie wytchnienia, chcecie poczuć porywy namiętności, potrzebujecie iskry, która rozpali wasze żyły do czerwoności to ta powieść📖 będzie idealna😀. Jeśli lubicie pikantne romanse i chcecie oderwać się na moment od prozy życia, to ta pozycja będzie dla was jak znalazł 😁. Gorrrrąco Wam ją polecam i zachęcam do lektury 📖🔥 Bardzo dziękuję Autorce za zaufanie, za kolejną, wspaniałą możliwość współpracy i za pamiątkowy egzemplarz do recenzji. Moja ocena to 10⭐️/10 📖😃
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2026-03-02
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 380
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Natalia Strągowska
Black room Noah przeżył niesamowitą noc w pociągu z kobietą, której oczy go zachwyciły. Jakież było jego zdziwienie, gdy rano okazało się, że tej nocy...
W 1905 roku siedemnastoletnia Aniela decyduje się pozostać w rodzinnej miejscowości, podczas gdy jej dwaj bracia emigrują za Ocean. Mimo zapewnień, że...