Czy szykanowanie kobiet posądzanych w dawnych czasach o czary, można porównywać z ówczesnym internetowym hejtem? Czy mentalność obecnych ludzi, można porównywać z mentalnością ludzi, którzy żyli kiedyś? Autorka w przedmowie pisze, że czasem lepiej swoje zdanie zachować dla siebie. Dlatego w odpowiedzi na te pytania, ja też to zdanie zachowam dla siebie. Chociaż nie do końca. Bo o tej książce swoim zdaniem się z Wami podzielę, wszak taka ma rola recenzenta, za którego śmiem się uważać.
Historia kobiet, które w XVII wieku zajmowały się ziołolecznictwem, a posądzone zostały o czary i konszachty z samym rogatym, ma szansę w niejednym czytelniku wzbudzić zainteresowanie. We mnie też to zainteresowanie wzbudziła. Bardzo się cieszę, że autorka, przybliżyła czytelnikom to co w 1678 roku wydarzyło się na Morawach. Gdyż historia ta, założę się nie była do tej pory szerszemu gronu znana.
To co bez wątpienia wyróżnia powieści Moniki Raspen to solidny research historyczny. Jestem pełna podziwu dla jej tytanicznej pracy jaką wkłada w przygotowania do pisania poprzez analizę wszelkich źródeł. To w jej powieściach widać na każdej stronie. To sprawia, że jej powieści, tak bardzo zgodne z prawdą, mogą być swego rodzaju lekcją historii. Historii mniej znanej, nieco przez czas i ludzi zapomnianej.
W przypadku tej powieści jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy z zakresu zielarstwa, ziololecznictwa i dawnego znachorstwa. Jako osoba, która w swojej szufladzie ma między innymi dyplom z "Roślin przyprawowych i leczniczych" szczególnie doceniam prawdziwość zawartych w powieści informacji. To wspaniale, że autorka zdradza czytelnikowi sekrety roślin obok, których tak często przechodzimy obojętnie, a które zawierają w sobie magię i moc i leczniczą siłę. Jej pióro świadczy też o wielkiej wrażliwości na przyrodę i otaczający nas świat.
I choć w prowadzeniu samej fabuły przeszkadzał mi fakt, że rozwój samej akcji nabiera tempa dopiero pod koniec książki, co może być odczuciem zgoła subiektywnym. Zabrakło mi również relacji z samego procesu kobiet posądzonych o czary. To jednak uważam, że warto sięgnąć po tę książkę. Dotyka ona bowiem ważnych moralnych, życiowych prawd. Ukazuje, co kieruje ludźmi by szykanować drugiego człowieka. Odsłania mentalność ówczesnych i pokazuje, jak jedno niewinne wydarzenie, może pociągnąć za sobą lawinę zdarzeń, które pociągną innych do zła, do śmierci.
Nie sposób również, nie wspomnieć o pięknym wydaniu. Tu ukłony w stronę wydawnictwa. Sprawia ono, że na książkę spogląda się z prawdziwą przyjemnością. Staje się ona tym samym rozrywką nie tylko dla ducha, ale i dla oczu. Bo przecież tak w przypadku powieści powinno być.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2026-03-17
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
Zaczytanyzakatek
Historia kolejnego pokolenia kobiet z rodu Czartoryskich pełna zaskakujących i mrocznych tajemnic Szokująca realizmem opowieść o świecie XVIII wiecznej...
Rok 1968. W angielskim szpitalu leży ciężko chora pacjentka o tajemniczej przeszłości, którą odsłania w swoich wspomnieniach... Jest rok 1925. Międzywojenna...