Leszek Herman, autor znany z zamiłowania do historii i tajemnic, w swojej powieści „Wrak Albionu” ponownie udowadnia, że potrafi łączyć przeszłość z teraźniejszością w sposób pełen napięcia i intryg. Tym razem akcja przenosi się do surowej, wietrznej Szkocji, gdzie na dnie morza spoczywa statek, który nigdy nie dotarł do celu.
Historia zaczyna się w roku 1829. Parowiec „Albion” wyrusza z Liverpoolu do Szczecina, przewożąc kosztowny ładunek – kolekcję wawelskich szafirów, które miały wesprzeć rodzące się powstanie listopadowe. Niestety, statek tonie u szkockich wybrzeży i wraz z nim przepadają klejnoty o bezcennej wartości. Dwa stulecia później polsko-angielska ekipa poszukiwaczy postanawia odnaleźć wrak i poznać jego historię. Wyprawa szybko jednak przeradza się w koszmar – eksplozja podczas pierwszego nurkowania wywołuje lawinę tragedii, a spokojne miasteczko Galloway staje się areną niepokojących wydarzeń.
Herman doskonale buduje atmosferę niepewności. Z pozoru zwykła opowieść o poszukiwaniu zatopionego skarbu przeradza się w złożony thriller, w którym przeszłość miesza się z teraźniejszością, a lokalne sekrety z czasów zimnej wojny wychodzą na światło dzienne. Autor tworzy sugestywny obraz szkockiego wybrzeża – wietrznego, mglistego, pełnego legend i niewypowiedzianych lęków. To właśnie ten klimat sprawia, że czytelnik niemal czuje chłód morza i zapach soli unoszący się nad klifami.
Na uwagę zasługuje również konstrukcja fabuły. Herman prowadzi opowieść wielowarstwowo – wątki historyczne przeplata z współczesnymi, a każdy rozdział odsłania nowy element układanki. Napięcie rośnie stopniowo, co sprawia, że trudno oderwać się od lektury. Z pozoru niezwiązane ze sobą wydarzenia zaczynają tworzyć spójną całość, w której nic nie jest przypadkowe.
Autor nie zapomina też o psychologicznym wymiarze historii. Bohaterowie, zarówno badacze, jak i mieszkańcy miasteczka, mają własne tajemnice, motywacje i obawy. Herman nie tworzy postaci jednoznacznych – każdy ma w sobie coś, co budzi zarówno sympatię, jak i podejrzenie. Dzięki temu czytelnik nieustannie zastanawia się, komu można zaufać.
Styl pisarza pozostaje charakterystyczny – pełen detali, odniesień historycznych i precyzyjnych opisów miejsc. Herman potrafi spowolnić tempo, by pozwolić czytelnikowi chłonąć atmosferę, po czym nagle zaskoczyć dynamicznym zwrotem akcji. To połączenie sprawia, że książka ma filmowy rytm i duży potencjał ekranizacyjny.
„Wrak Albionu” to nie tylko historia o zatopionym statku i ukrytym skarbie. To również opowieść o ludzkiej chciwości, tajemnicach, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, oraz o przeszłości, która potrafi zemścić się po latach. Herman udowadnia, że potrafi pisać nie tylko o polskich realiach, ale i z powodzeniem przenieść swoją narrację na obcy grunt, zachowując przy tym głębię i autentyczność.
To lektura idealna dla miłośników powieści sensacyjno-historycznych, w których nie brakuje mrocznych tajemnic, dramatycznych zwrotów i nastroju rodem z gotyckiego thrillera.
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
Beata Zielonka
W spokojny, piątkowy wieczór, w samym centrum miasta zapada się parking podziemny niedawno wzniesionego biurowca. Katastrofa budowlana odsłania nieznane...
Początek XVIII wieku. Wczesną jesienią pewnej pogodnej nocy pastor malutkiego kościoła nad brzegiem Zalewu Szczecińskiego widzi płynącą tajemniczą armadę...