„Człowiek płacze i rozpacza tylko wtedy, kiedy ma jeszcze nadzieję. Kiedy nie ma żadnej nadziei, rozpacz przybiera postać straszliwego spokoju”.
Historia zabiera czytelnika do świątecznej Warszawy, gdzie splatają się losy kilku kobiet – każdej na innym etapie życiowego kryzysu, każdej poszukującej nowego początku. Aniela, po sprzedaży rodzinnego domu, przyjeżdża do stolicy z nadzieją, że odmieni swoje życie. Wita ją przyjaciółka, ekscentryczna Lola, prowadząca klimatyczną kawiarnię „Struny Stron”. To właśnie tam Aniela spotyka Jagodę i jej kilkuletniego synka Stasia, proszącego Świętego Mikołaja wyłącznie o bezpieczny dom. Do Warszawy wraca też Martyna, porzucona w dniu ślubu. Kawiarnia staje się miejscem przecięcia ich historii — i punktem wyjścia do zmian, których bohaterki tak bardzo potrzebują.
Powieść emanuje ciepłem, ale nie jest to ciepło sztuczne ani przesłodzone. Autorka z wyczuciem kreśli portrety zwyczajnych ludzi zmagających się z niezwyczajnymi problemami. Z jednej strony mamy wątek przemocy domowej, ukazany z dużą empatią i realizmem; z drugiej — osobiste dramaty, zawiedzione nadzieje i próby odnalezienia się po życiowych katastrofach. Wszystko to tworzy mozaikę emocji, która sprawia, że książka jest przejmująca, a momentami wręcz bolesna.
Mimo trudnych tematów całość pozostaje jednak historią o nadziei. Autorka nie moralizuje, nie idealizuje postaci, nie stawia bohaterów na piedestale. Pokazuje ich słabości, lęki i błędy, dzięki czemu łatwo się z nimi utożsamić. Właśnie ten realizm — przełamany delikatną świąteczną magią — buduje wiarygodność opowieści i sprawia, że czytelnik szybko angażuje się emocjonalnie.
To książka, która daje wytchnienie, lecz nie ucieka od trudnych prawd. Jest idealną propozycją na zimowy wieczór: nostalgiczna, nastrojowa, a jednocześnie pełna światła. Choć nie wszystkie rozwiązania fabularne są całkowicie realistyczne, powieść broni się szczerością i przekazem, że nawet po najcięższym czasie można stanąć na nogi.
„Że zawsze wszystko układa się pomyślnie. A jeżeli nie jest pomyślnie, to znak, że jeszcze się układa!”
„Struny Stron” (i wszystko, co się w nich dzieje) mogą okazać się doskonałym prezentem świątecznym — zwłaszcza dla tych, którzy w literaturze szukają otuchy i wiary w to, że dobro naprawdę istnieje. Polecam, by nie skończyć jak ten pasikonik z bajki…
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-11-12
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
BOOKSARE_MYPASSI
Nad domem babki Adeli gromadzą się czarne chmury. To pewnie sprawka nietoperza, którego pojawienie się zawsze zwiastuje kłopoty. Halina, do tej pory przez...
W życiu Majki nareszcie wszystko się ustabilizowało. Wygląda na to, że po wielu perypetiach znalazła nie tylko swoje miejsce na ziemi, ale też miłość i...