„Za póżno na nas” jest to moje kolejne spotkanie z autorką. Niestety wcześniejsze książki na które trafiłam były w moim odczuciu średnie. Na szczęście ta pozycja odczarowała to odczucie. Jest to książka z życia wzięta. Jedna z historii naprawdę się wydarzyła. Pozostałe dwie uważam, że jest bardzo prawdopodobne że także się mogły wydarzyć. Historie te są tak uniwersalne, że w części aspektów możemy się same odnaleźć w mniejszym lub większym stopniu. Depresja poporodowa, śmierć dziecka czy porzucenie przez rodzinę wbrew pozorom zdarzają się dość często a tak rzadko się o tym mówi. Nasze społeczeństwo nie umie i nie pozwala nam pomóc i w zaciszu swojego domu, każdy przeżywa swoje własne tragedie czy końce świata.
Trzy historie. Trzy kobiety. Trzy wewnętrze tragedie. Ale każda ma swoje życie, swoje obowiązki i marzenia. Teoretycznie te trzy światy nie mają ze sobą nic wspólnego a zarazem tak wiele je łączy. Wiktoria żona Krzyśka oraz mama dwójki dzieci. Przez swoją przeszłość i tajemnicze jej rodzina wraz z teściową znikają bez śladu. Życie kobiety się wywraca do góry nogami, nie umie sobie z tym poradzić. Czy przeszłość w postaci Patryka ją dopała? Kolejna bohaterka to Eliza, matka Michaliny oraz małego Olafa, ma męża Przemka. Ma depresję poporodową, której nikt nie rozpoznanie i nikt jej nie pomaga w dojściu do siebie. Olaf znika, wszyscy podejrzewają ze mógł go porwać sąsiad, który siedział w więzieniu i z którym Eliza zaczęła rozmawiać i spędzać czas. Ostatnia bohaterka jest Anna, matka dwójki chłopców czyli Antka przebojowego i pełnego przyjaciół oraz jego brat Emil cichy, zamknięty w sobie z podejrzeniem depresji. Anna skupia się przede wszystkim na synie z problemami, przez co mąż często ją oskarża ze traktuje ich niesprawiedliwie. W momencie gdy jeden z synów odbiera sobie.
Książka jest mieszanką tych trzech historii, nawet jak by były to trzy osobnę opowiadania były cudowne. Historie są te potrzebne. Cieszę się ze na nią trafiłam i dzięki temu chce przeczytać kolejne pozycję autorki.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-08-27
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 368
Dodał/a opinię:
Jolanta Marciniak
Tę historię napisało samo życie. Za dużo tego wszystkiego jak na jedną osobę... Może ktoś dopisze za mnie szczęśliwe zakończenie? - tak napisała zwyciężczyni...
Wydaje się, że nie ma nudniejszego miejsca niż biuro prawników, w którym wszyscy zatopieni w dokumentach studiują sztywne prawnicze formuły. Nic bardziej...