Po gwałtownej awanturze Krzysztof wybiega z domu i pozostawia Agnieszkę samą na noc. Gdy wraca do domu, dziewczyny nie ma. Policja oskarża go o zamordowanie zaginionej. Jedyną osobą, która wierzy Krzysztofowi jest komisarz Tomasz Świderski.
Już od pierwszych stron śledztwo podąża w niewłaściwą stronę. Policja szybko typuje mordercę i robi wszystko aby osadzić Krzysztofa w więzieniu. Nikt nie zwraca uwagi na podejrzane ślady i niezgadzające się fakty. Kula śnieżna ruszyła i wygląda na to, że nikt nie chce jej zatrzymać. Tymczasem zaginiona Agnieszka walczy o życie. Im dłużej nikt jej nie szuka tym jej szanse na przeżycie są coraz mniejsze.
Nieco powolne tempo na początku książki bardzo przyśpiesza z kolejnymi rozdziałami. Napięcie nakręca się niczym spadający z dużej wysokości ciężki przedmiot. Wszystko pędzi ku nieuniknionej tragedii. Przerażenie ogarnia czytelnika a brutalność i mrok owijają się mocnym supłem wokół jego szyi.
Kolejne zdarzenia uderzają nas mocnym ciosem w brzuch i odbierają oddech. Zadajemy sobie pytanie jak to jest możliwe? Czy nie mam wyjścia z tej matni? Czy morderca pozostanie bezkarny?
Kolejne krwawe, pełne adrenaliny i odrzucenia sceny malują się nam pod powiekami. Ognie piekielne wybuchły i wygląda na to, że nikt ich nie ugasi. Finałowe kadry wbijają się tnącym niczym skalpel klinem w nasze uczucia, dewastując je, rozjeżdżając i pozostawiając nas w bolesnym osłupieniu.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
zaczytanaiska
W świecie przesiąkniętym przemocą, ktoś postanawia wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę...Podczas kolonii w Karpaczu, dziesięcioletni chłopiec ginie...
Komisarz Sikora wraca. Twardszy, bardziej zdeterminowany -- i pierwszy raz w życiu naprawdę przerażony. Z pozoru nic ich nie łączy. Kilku młodych mężczyzn...