„Czy naprawdę istniejesz? Czy to tylko jakaś romantyczna wizja bohatera rodem z filmów?"
Marcelina jest szczęśliwa. Wspaniała praca, którą kocha. Chłopak, a może za chwilę ktoś więcej? Kobieta ma wszystko zaplanowane. Paryż, romantyczna wycieczka i pierścionek zaręczynowy. Jednak zdecydowanie nic nie idzie po jej myśli, a ona zamiast wycieczki do Paryża i narzeczonego udaje się na firmową imprezę w górach. Ale może to właśnie tam jej los się odmieni?
Marcelina i Mat. Pierwsze spotkanie z pewnością jest niezapomniane. No bo jak tu nie zapomnieć spotkania, które następuje w łazience? Bez ubrań? No ale coś, to zaczęło się w taki niespodziewany sposób stanie się podstawą ciekawego rozwoju sytuacji i przede wszystkim nowej znajomości. Ona samotna, on samotny i dlaczego by nie skorzystać z okazji? Tylko przez weekend, tylko przez weekend, ale czy naprawdę? Bo tak się okazuje, że będą razem współpracować. Mat, współwłaściciel firmy sportowej i Marcelina, która ma zająć się promocją ich nowego produktu.
Ale to była fajna, urocza historia, w sam raz na jeden wieczór. Lekka, przyjemna, bez żadnych zaskoczeń, dosyć przewidywalna. Jestem wręcz pozytywnie zaskoczona. Wprawdzie, po początku, byłam dosyć sceptycznie nastawiona, bo historia mnie nie porwała i pewne wątki były ekspresowe to jednak im dalej tym zdecydowanie coraz bardziej mi się podobało. Mimo, że książka jest bardzo krótka to jednak wszystko zostało tutaj w wyczerpujący sposób przedstawione i nie czuć niedosytu. Jest tak jak być powinno. Relacje bohaterów rozwija się dosyć szybko, bo w praktyce w przeciągu kilkunastu dni, ale było to tak napisane, że miało się wrażenie, że ta ich relacja trwa dobre kilka miesięcy. Początkowo Marcelina zamierza trzymać się od Mata z daleka, ale on nie ustaje w wysiłkach i w końcu zaczynają spotykać się w tajemnicy przed wszystkimi. W pewnym momencie to się jednak zmienia a oni lądują w układzie. Z jednej strony żadne z nich tak naprawdę się nie śpieszy, bo Marcelina po niedawnym zawodzie miłosnym jest ostrożna, a sam bohater również nie miał szczęścia w miłości to jednak z drugiej strony, dosyć szybko się to wszystko rozwija. Poznają się, zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu i zaczyna im na sobie zależeć. Nie da się ich nie polubić. Marcelina to sympatyczna, odważna dziewczyna, a Mat to troskliwy, kochany mężczyzna, który wie jak się zachować wobec kobiety. Można powiedzieć, że idealnie do siebie pasują. W końcu Marcelina trafiła na faceta, który traktuje ją w taki sposób jak na to zasługuje.
"- To nie jest romans, Linka. Dobrze o tym wiesz.
- Wiem, Gosling. Gdyby to był romans, może aż tak bardzo bym się nie bała. A boję się. Okropnie"
Historia jest ukazana z dwóch perspektyw - Mata, jaki Marceliny, co pozwoliło w bardzo dogłębny sposób poznać ich uczucia, emocje i przede wszystkim to co tak naprawdę czują do tej drugiej osoby. Bardzo lubię taki zabieg i tutaj również mi się podobał, choć chyba bardziej doceniłabym go, gdyby w wyraźniejszy sposób były oddzielone w książce perspektywy, bo początkowo ciężko było mi się przyzwyczaić. Nie do końca było to dla mnie czytelne, choć ze względu na odmianę to można było się domyślić.
Z pobocznych postaci to bardzo polubiłam Kaśkę, przyjaciółkę głównej bohaterki. Uwielbiam takie bezpośrednie dziewczyny. Relacja przyjaciółek jest silna i obie bardzo się wspierają.
To idealna historia, idealna na jeden przyjemny wieczór i byłoby idealnie gdyby nie pewna komplikacja na koniec lektury. Nie podobało mi się to, bo jak można było w to uwierzyć? Bez żadnych dowodów? Bez zastanowienia? Wiedząc kim ta osoba jest? Poczułam się rozczarowana zachowaniem bohaterki. Mimo tego, książkę zdecydowanie oceniam bardzo dobrze i zachęcam żeby się z nią zapoznać. Miłego.
Wydawnictwo: JakBook
Data wydania: 2025-11-25
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 218
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
ilovebook26
Spin-offy do trzech tomów serii Gangsta Paradise, to gratka dla fanów popularnej mafijnej serii. Rozbudowane opowiadania o Reno, Katanie i Pako, o ich...
Agnieszka Długosz na własnej skórze przekonała się, jaki los czeka kobiety, które są blisko syndykatu. To piekło powraca każdej nocy pod postacią koszmarów...