„Zamki w Polsce. Przewodnik turystyczny” Macieja Węgrzyna to książka, której ja, jako typowa sroka okładkowa, oprzeć się nie mogłam. Tym bardziej, że poradnik turystyczny zaprasza do zwiedzania naszych rodzimych zamków, których mamy całkiem sporo. Wielu moich znajomych z każdego wyjazdu na urlop zachwyca się różnymi ciekawostkami, na które trafili w czasie zagranicznych wojaży. Lecz gdy zapytam ich o to, czy widzieli coś pięknego i wartego zwiedzania w naszym kraju, to dziwią się, że coś takiego jest u nas...
Nie jestem przeciwniczką zagranicznych wycieczek, sama zwiedziłam kilka krajów, ale staram się przede wszystkim poznać swój kraj i jego zabytki. Może to dziwne, ale to mój sposób na wypady nie tylko weekendowe...
Pochodzę z Bieszczad, rodzina mojej mamy rozproszyła się po całym kraju (my wylądowaliśmy na Mazurach), więc już jako dziecko miałam okazję zobaczyć wiele ciekawych zakątków w Polsce. Wychowywałam się z chłopakami, więc i ja byłam taką chłopczycą, która wszędzie wlezie, ciekawiły nas ruiny nie tylko zamków, ale wszelkie stare budowle.
Może dlatego tak mi zostało. Po prostu lubię stare budowle, chociaż niektóre nowoczesne również czasem potrafią przykuć moją uwagę.
Ten przewodnik jest dobrym pomysłem, przy planowaniu wyprawy tropem polskich zamków. Autor podzielił opisy z podziałem na województwa. To dobry pomysł, lecz moim zdaniem zabrakło na początku mapy całej Polski z zaznaczonymi zabytkami, o których mowa w książce. Dużo łatwiej byłoby planować trasę wycieczki.
Autor zadbał nie tylko o opisy znanych wszystkim budowli, ale też o ciekawostki związane z nimi, jak również opisuje mniej znane zamki, które leżą dalej od popularnych tras wycieczkowych, i do których rzadko zaglądają goście. A są one nie mnie urokliwe i warte poznania.
Dużą cześć tych zamków miałam okazję zwiedzić, najczęściej bywałam w Łańcucie (koncerty muzyczne) oraz w Malborku i oczywiście w Szczytnie i Olsztynie.
"Zamek w Szczytnie rozsławił Henryk Sienkiewicz w powieści Krzyżacy. W murach warowni ulokował siedzibę komtura krzyżackiego, głównego antybohatera - Zygfryda de Loewe. Noblista odwiedził Szczytni osobiście w 1908 roku."
Z pomocą tego poradnika łatwo wszędzie trafić, oprócz zwykłego adresu i rysu historycznego budowli, obok znajdziemy również współrzędne GPS, informacje o godzinach otwarcia i cenach biletów, mamy też informacje o dodatkowych atrakcjach, co jeszcze warto zobaczyć w okolicy, a także ciekawostki dotyczące zamku. Z takim wsparciem trudno się zgubić.
Oprócz większych obiektów, w każdym rozdziale dotyczącym konkretnego województwa, autor opisuje krócej pozostałe zamki znajdujące się w jego obrębie.
Kolorowe fotografie umilają lekturę i jednocześnie zachęcają do zwiedzania.
Polecam. W naszym kraju jest tyle pięknych obiektów wartych naszej uwagi, więc zachęcam do podróży szlakiem zamków w Polsce i docenić to, co jest nasze.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Wydawnictwo: RM
Data wydania: 2026-04-04
Kategoria: Przewodniki turystyczne
ISBN:
Liczba stron: 224
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Myszka77