Zanim się pojawiłeś

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2013-09-11
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788379432134
Liczba stron: 384
Tytuł oryginału: Me Before You
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Dominika Cieśla-Szymańśka
Dodał/a opinię: LifeOnMars
Tom 1 cyklu Lou Clark

Ocena: 5.35 (120 głosów)

Człowiek ma tylko jedno życie. 
I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da.

Niby to takie oczywiste: po to człowiek ma życie, aby żył. No po prostu banał. Ale najłatwiej powiedzieć tak osobie, która ma dwie zdrowe ręce, dwie zdrowe nogi, zdrowe wszystkie organy wewnętrzne i jeszcze zdrowy umysł. Bo ci, dla których każda godzina jest jedną wielką męką, niekoniecznie traktują życie jak cud. I tak właśnie było z Willem...


Zanim zaczniesz czytać: Uwaga, spojler!
Do tej pory moja znajomość Zanim się pojawiłeś kończyła się na plakacie filmowym, który swego czasu można było zobaczyć dosłownie wszędzie. Nie wiem jak to możliwe, ale naprawdę nie miałam pojęcia o czym jest ta książka. Jako że lubię "nadawać" książkowym bohaterom twarze realnych ludzi, a twarzą Willa stał się megapiękny Sam Claflin, to sięgnęłam po książkę z podwójną przyjemnością. A później... okazało się, że jestem cyborgiem 😶 ...bo nie płakałam. Ale może zacznę od początku.


Biedny, pokrzywdzony i... samolubny Will
Zanim Will stał się opryskliwym i chamskim gburem, był radosnym młodzieńcem, który brał z życia tyle, ile dawał mu świat, a nawet jeszcze więcej. Był silny, rozrywkowy, a dzięki dużym pieniądzom prowadził lekkie, luksusowe życie. Dziewczyny w jego życiu pojawiały się tylko na krótkie epizody, a ich następczynie były coraz ładniejsze i łatwiejsze. Słowem: uważał, że jest bogiem swojego życia. A później uległ wypadkowi, w skutek którego został inwalidą w 100% uzależnionym od innych. I się zaczęło... Teraz cechuje go wyjątkowy egoizm i snobizm. Jest uciążliwy nie tylko dla swojej rodziny, ale i opiekunek, które co i rusz rezygnują z pracy z nim. Wtedy zjawia się ona: Louisa Clark.

– Boże słodki – powiedział mój ojciec. – Wyobrażacie sobie?
Nie dość, że człowiek wylądował na cholernym wózku inwalidzkim,
to jeszcze będzie miał naszą Lou za towarzystwo!

Wesoła, serdeczna i... fajtłapowata Louisa
No wyobrażacie to sobie? Opiekunką Willa zostaje Louisa – dziewczyna, która nie wie czego chce. Ma problemy z podejmowaniem decyzji i jest zahukaną ciapą. Lou odznacza się "wyjątkowym" doborem ubrań, tzn. miesza wszystkie możliwe wzory, ze wszystkimi możliwymi kolorami i generalnie jej zdaniem wszystko pasuje do wszystkiego. Odniosłam wrażenie, że to miała być jej główna cecha: misz-masz ubraniowy. Dla mnie jednak nie było to jakieś "wow", które sprawiłoby, że pokocham Lou. Jasne, Louisa jest niezwykle sympatyczna, bardzo miła, ciepła, optymistyczna, lecz – niestety – jest przy tym nijaka. Ratuje ją jednak jej ciepłe serduszko.


Kiedy Lou spotyka Willa...
Nietrudno się domyślić, że początki ich znajomości są baaardzo trudne. Zagubiona Louisa nie radzi sobie ze egoizmem Willa. Ale gdy pierwsze lody zostają przełamane, ich relacja zacieśnia się, by z czasem przerodzić się w miłość. Niestety, jest to miłość jednostronna: Louisa zakochuje się w Willu, który jednak kocha tylko samego siebie. Jego stosunek do opiekunki jest wręcz irytujący: ciągle krytykuje jej życie, mówi, jakie decyzje powinna podejmować, wmawia, że jej życie jest beznadziejne, bo zamiast skoków na bungee woli poczytać książkę czy obejrzeć komedię... Sam uważa siebie za globtrotera. Zadziera nosa, bo ogląda zagraniczne filmy, słucha muzyki klasycznej i zwiedził pół świata. A to, jak potraktował Lou przy końcu swojego życia pokazuje dobitnie, jak wielkim #?&*! jest Will!


Ten trudny temat...
Eutanazja. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji i mam nadzieję, że nigdy nie będę. Uważam, że życie należy szanować bez względu na wszystko, jednak moja opinia nie ma tutaj żadnego znaczenia. Zresztą, nikt nie jest w stanie powiedzieć jakby się zachował w danej sytuacji, dopóki się w niej nie znajdzie. Mam wrażenie, że Jojo Moyes potraktowała temat eutanazji bardzo powierzchownie. Niby Autorka przytacza opinie kilku osób, ale jednak ten wątek potraktowany jest jak poboczny. Zupełnie, jakby stał gdzieś na marginesie i Jojo czasami przypominała sobie, że miał być właściwie wątkiem wiodącym.

Podsumowując...
"Zanim się pojawiłeś" to dobra książka. Nie zachwycająca, nie wyciskająca miliona łez, nie taka jakiej oczekiwałam po tych wszystkich ochach i achach, ale dobra. Może za wiele się po niej spodziewałam i dlatego teraz czuję się tak zawiedziona. 
No i chyba bardzo złe jest to, że morałem z tej książki jest dla mnie wniosek, że od miłości i moralności ważniejsze są pieniądze i wygodne życie.


PS Jest inna książka, której główny bohater jest w identycznej sytuacji jak Will. On jednak pokazuje, że mimo wszystko warto żyć. O, to ta książka: 

Kup książkę Zanim się pojawiłeś

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Zanim się pojawiłeś
Inne książki autora
Zakazany owoc
Jojo Moyes0
Okładka ksiązki - Zakazany owoc

Dwie historie miłosne, splatające się w opowieść o przeznaczeniu, przypadku i dramatycznych konsekwencjach uczuć. Celia i Lottie razem dorastały w malowniczym...

Kiedy odszedłeś
Jojo Moyes0
Okładka ksiązki - Kiedy odszedłeś

Nie myśl o mnie za często… Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj. Will Tyle że Lou nie ma pojęcia, jak to zrobić. I trudno jej się dziwić. A jednak...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj.


Więcej
Recenzje miesiąca
Kult
Łukasz Orbitowski;
Kult
Save you
Mona Kasten
Save you
Siostry, psy i wariaci
Maite Carranza, Julia Prats
Siostry, psy i wariaci
Sedno życia
Katarzyna Kielecka
Sedno życia
Shadow Raptors. Kurs na kolizję
Sławomir Nieściur;
Shadow Raptors. Kurs na kolizję
Magia Serbithów
Małgorzata Lisińska
Magia Serbithów
Pochyłe niebo. Ćma
Ewa Cielesz
Pochyłe niebo. Ćma
Pokaż wszystkie recenzje