Lektury szkolne - lubiliście czytać czy jak ja mieliście uczulenie na samo słowo “lektura” ?
“Bo lektury szkolne mają jakąś dziwną moc - niby nie są takie złe, ale jak przychodzi do ich czytania, to człowiek się zastanawia, czy nie musi właśnie posprzątać pokoju, zrobić prania albo policzyć kafelków w łazience.”
Przeglądając zapowiedzi książek dla moich dzieci staram się wybrać takie, z których wyciągną coś mądrego, które je czegoś nauczą choćby dyskretnie. Jak zobaczyłam zapowiedź TEJ książki, to aż mi się oczy zaświeciły.
Teraz młodzież ma internet, czat gpt i wiele dróg na skróty do ominięcia tego ważnego etapu - przeczytania lektury. Za moich czasów były książki o magicznym tytule “Ściąga” dla każdej klasy praktycznie. A ta “Zemsta na lekturach” sądziłam, że będzie czymś w rodzaju właśnie takiej ściągi z subtelnym opracowaniem wspierającym podczas omawiania poszczególnych książek na lekcjach polskiego. I prawie miałam rację.
Tak, lektury albo się kocha albo nienawidzi. Z tą książką można pokochać je o wiele łatwiej. I wręcz płakać przy tym ze śmiechu. Mam pod dachem dwoje uczniów : IV iVI klasistów. I ta książka będzie dla nich skarbem do końca podstawówki. Syn wczoraj przy niej praktycznie płakał ze śmiechu. Ja po odebraniu od kuriera nie mogłam się od niej oderwać, a córka nie może się doczekać, aż z jej pomocą podejdzie do omówienia lektury “Kajko i Kokosz”.
Co jest w niej tak wyjątkowego ? Rzetelne omówienie każdej z książek w sposób tak wyjątkowo przystępny i tak przezabawny, że to wszystko o wiele łatwiej zapamiętać. Kwestie odnośnie bohaterów książek czy rozmaitych wątków, a także autorów opisane tak humorycznie, z sarkazmem i przymrużeniem oka, że nawet ja, mająca te lektury dawno za sobą, chętnie bym do nich wróciła i przeanalizowała pod kątem tych opisów.
Syn już się zastanawia czy jak podczas omawiania “Hobbita” powie, że Bilbo Baggins to wielbiciel herbaty w kapciach, to polonistka będzie się śmiać czy się oburzy. Mnie też ciekawi podejście nauczycieli do takiej formy przyswajania wiedzy.
Jedno dla mnie jest pewne - to książka na wagę złota dla moich dzieci i z pewnością rodzice uczniów od klasy IV wzwyż będą w stanie z miejsca ją docenić. Nie sugeruję, że mają dzieci przestać czytać lektury. Moi oboje wyżej wspomniane książki mają już za sobą, spędzili z nimi ferie. Ale te informacje są wspaniałym wsparciem w powtórzeniu i utrwaleniu wiadomości z danych książek.
Tak więc jestem w pełni zachwycona i bardzo wdzięczna za egzemplarz do recenzji. I z czystym sumieniem, Wam polecam tę perełkę. Premiera już jutro, więc warto o niej pamiętać podczas zakupów.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
Marta BONIECKA