Są tacy autorzy, których biorę w ciemno. Bez czytania opisu, bez zastanawiania się, czy „to na pewno dla mnie”. I właśnie tak mam z Charlie Donlea. Przeczytałam wszystkie jego książki, a „Zgaduj dalej” jest już siódmą w mojej kolekcji i ani razu się nie zawiodłam. To jeden z tych pisarzy, przy których wiem, że dostanę historię dopracowaną w najmniejszym detalu, zaskakującą i zostającą w głowie na długo.
Dlaczego sięgnęłam po tę książkę? Bo Donlea ma dar budowania napięcia w sposób, który dosłownie wciąga pod skórę. Jego pióro jest precyzyjne, konkretne, a jednocześnie pełne emocji. Nie ma tu przypadkowych scen. Każdy dialog, każdy szczegół ma znaczenie. Uwielbiam to, że prowadzi kilka wątków równolegle, a potem łączy je w sposób, który sprawia, że siedzę z otwartą buzią i myślę: „Jak ja mogłam tego wcześniej nie zauważyć?”.
Tym razem punktem wyjścia jest zaginięcie siedemnastoletniej Callie Jones. Dziesięć lat ciszy. Brak ciała. Brak jednoznacznych dowodów. Tylko pytania. Do sprawy wraca Ethan Hall, były detektyw, który musi zmierzyć się nie tylko z mroczną przeszłością śledztwa, ale i z własnymi demonami. Równolegle dawna przyjaciółka Callie, dziś ceniona psycholożka, otrzymuje wiadomość, która mrozi krew w żyłach... ktoś przyznaje się do zabójstwa dziewczyny.
I tu zaczyna się prawdziwa gra.
Jednym z najmocniejszych momentów była dla mnie właśnie ta anonimowa wiadomość. To zdanie, choć krótkie, to brutalne i uruchamia lawinę zdarzeń. Czy to prowokacja? Manipulacja? A może wreszcie prawda? Donlea mistrzowsko igra z czytelnikiem. Każe podejrzewać wszystkich. Wprowadza tropy prowadzące do więzienia o zaostrzonym rygorze, gdzie przeszłość i teraźniejszość zaczynają się niebezpiecznie splatać. Każda rozmowa, każde przesłuchanie budzi niepokój. Komu można wierzyć? Czy po dziesięciu latach w ogóle da się jeszcze odkryć prawdę?
Ogromnie podobało mi się to, jak autor pokazuje psychologiczne tło całej historii. To nie jest tylko śledztwo. To opowieść o winie, traumie, obsesji i sekretach, które potrafią niszczyć życie latami.
Czy znalazłam emocje? Całą jej paletę. Niepokój, napięcie, momentami wręcz klaustrofobiczne uczucie osaczenia. Były chwile, kiedy czytałam szybciej, bo musiałam wiedzieć już, natychmiast, co dalej. A potem zatrzymywałam się i analizowałam, czy to na pewno jest tak, jak mi się wydaje?
Najbardziej zachwyciła mnie konstrukcja fabuły. To, jak wszystko do siebie pasuje. Jak pozornie drobne elementy okazują się kluczowe. I oczywiście finał. Bez spoilerów powiem tylko tyle, że Donlea znowu udowodnił, że potrafi zaskoczyć nawet stałą czytelniczkę jego twórczości. A to nie jest łatwe.
„Zgaduj dalej” to thriller, który nie tylko trzyma w napięciu, ale też zmusza do myślenia. O przeszłości. O konsekwencjach decyzji. O tym, jak dobrze tak naprawdę znamy ludzi wokół siebie.
Jeśli lubicie historie, w których napięcie budowane jest powoli, ale konsekwentnie, a zakończenie wbija w fotel, to sięgnijcie po tę książkę. Ja weszłam w tę historię bez wahania i po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że twórczość Donlei to gwarancja czytelniczej adrenaliny na najwyższym poziomie.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-02-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 424
Tytuł oryginału: Guess Again
Dodał/a opinię:
Poczytajzemna
Zero podejrzanych. Zero osób zamieszanych. Jest tylko dziewczyna - jednego dnia żywa, kolejnego już martwa. Niektóre miejsca wydają się zbyt...
NAWET NAJGŁĘBIEJ SKRYWANE TAJEMNICE NIE SĄ BEZPIECZNE, GDY STAWKĄ JEST CZYJEŚ ŻYCIE. Victoria Ford miała romans z odnoszącym sukcesy pisarzem, którego...