Znacie serię Kresowe korzenie Kasi Buliczka-Kasprzak? Ja już mam dwa poprzednie tomy za sobą i teraz z niecierpliwością przebierałam nóżkami na myśl o trzecim tomie. No i mam go już w swoich rękach a nawet jestem już po jego lekturze a jej tytuł to "Ziarno Podłość, powrót, pocieszenie." Historia częściowo opiera się na losach osób z rodziny autorki na kresach południowo-wschodnich. Autorka przenosi nas do XX wieku,w sam środek przemian, które zmieniły losy mieszkańców Kresów. We wsi Hińkowce na Podolu mieszkańcy żyją w zgodzie z naturą. Mają swoje radości i troski. Ale niestety wszystko dzieje się w cieniu zbliżającej wojny. Jeden z głównych bohaterów Władysław Słotnicki traci żonę podczas porodu drugiej córeczki. Zajęty samotnym ojcostwem i sprawami młyna mija mu dzień za dniem. Niestety wybucha wojna a Władysław dostaje powołanie do wojska. Dziewczynki zostają pod opieką sąsiadów, tracą swoje bezpieczeństwo i niestety Ci co mieli się nimi zająć przysparzają im wiele cierpienia. Starsza z sióstr Rózia próbuje wszystkiego by obie jakoś przetrwały. Czy jej się to uda? Czy ojciec wróci z wojny? Jest to historia pokazująca jak brutalna jest wojna oraz człowiek w obliczu wojny. Jest tutaj ból i cierpienie sierot, które straciły wszystko. Ale nie poddały się i mimo tej podłości ludzkiej wierzyły, że jeszcze wszystko się ułoży. Złość mnie brała gdy czytałam co te dziewczynki przeżyły i jak tak w ogóle można było je traktować. Ta książka wprost kipi od emocji. Autorka z niezwykłą dbałością opisuje obraz wsi oraz jej mieszkańców. Ta historia boli, wywołuje łzy ale też daje nadzieję. Nie da się tak po prostu przejść obok tej historii...
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2025-10-23
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 408
Dodał/a opinię:
zainspirowanawku
Piąty tom porywającej wiejskiej sagi inspirowanej historią rodzinną autorki. Tynczyn zasnuły ponure chmury okupacji. W nowej rzeczywistości ludzie przekonują...
Idealnie w środku tej równiny leży miasteczko Prawda. Położenie jest jedyną idealną rzeczą w Prawdzie, wszystko inne... no cóż. Ktoś kiedyś powiedział...