Okładka zdecydowanie pasuje do dwóch poprzednich, której akcja ma miejsce w małej wsi. Satynowa w dotyku, z wytłuszczeniami. Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka zdań o autorce, a na drugim zobaczycie aż osiem okładek jej innych książek, wydanych całkiem nie dawno. Każdą z nich czytałam, były lepsze i nieco słabsze, ale wciąż polecam każdą. W środku są piękne ornamentowe wstawki - świetnie to książkę zdobi i wyróżnia na tle pozostałych. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Literówek brak.
To moje kolejne spotkanie z autorką, nie liczę już które. Znów dostałam niezwykle barwą, życiową opowieść, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Napisana jest w niezwykle prosty, przystępny sposób. Wpada się od razu do świata bohaterów i zostaje z nimi do ostatniej kropki. Uwielbiam książki pisarki za to, że zawsze podejmuje się tematów życiowych, które i nas mogą spotkać. Za to, że nigdy nie koloryzuje życia i pokazuje je takim, jakie jest. Czyli nie zawsze w pełni barw, a często szarościach i czerni... Ma w sobie też coś, co sprawia, że z ogromną przyjemnością czyta się powieści z małą wsią jako miejscem akcji, która zazwyczaj jest barwna, skrywająca tajemnice... Ma to swój urok, który ja szczerze polubiłam.
Przeszłość gra tutaj pierwsze skrzypce. Problemy z przeszłości, tej dalszej i bliższej ciągną się za naszą bohaterką i nie chcą odczepić, jak rzep... Kreuje to bohaterkę na niezwykle smutną, która kiedyś naprawdę cieszyła się życiem. Za każdym jednak razem ktoś gasił jej zapał, ktoś ją porównywał do innych, a gdy myślała, że odnalazła swoje miejsce w świecie i odpowiedniego człowieka, wtedy to właśnie po raz kolejny dostaje ogromnego kopniaka, który burzy jej świat. Wszystko niszczy... Wraca do kraju z nadzieją, że może jakoś to wszystko się ułoży i że może nawiąże nić porozumienia z rodzinną małą miejscowością, że pogodzi się z rodziną... Takie różne myśli przechodzą naszej bohaterce przez głowę. W dodatku mieszka z facetem, który zaczyna wyżywać się na niej, jakby to ona była winną wszystkich jego porażek. Cieszę się mimo wszystko, że Kamila to dzielna babka i dała radę w jakikolwiek sposób stawić czoła życiu i problemom. Może nie każde jej rozwiązanie uważam za słuszne, niemniej jednak i tak podziwiam ją...
Część pozostałych bohaterów już znam, z racji czytanych dwóch innych tytułów, gdzie akcja toczy się właśnie w Budlewicach. Janek, który jest nowym bohaterem, a jednak gdzieś w przeszłości bohaterów istniał, pojawił się i wzbudził we mnie pozytywne emocje i myśli. Czułam, że będzie dobrą osobą w tej lekturze i do samego końca trzymałam za niego kciuki.
Ta książka opowiada o sile przebaczania, przede wszystkim, na każdej linii. Na zaufaniu, prawdzie, ale i niestety, kłamstwach. O powracającej jak bumerang przeszłości, która nie chce odejść w zapomnienie, raz na zawsze... O przyjaźni, miłości, czy błędach popełnionych za młodu, które niosą przykre konsekwencje...
Ma w sobie mnóstwo wartości, o których warto pamiętać i nie raz pojawiają się w naszej głowie przemyślenia podczas czytania, na temat naszego własnego życia, podjętych decyzji czy i naszych błędów...
Akcja ma odpowiednie tempo. Wiele się dzieje dobrego, ale i złego, niestety. Pisarka zarzuca nas niespodziewanymi zwrotami akcji, które wbijają nas w fotel. Niemniej jednak dzięki temu jesteśmy w stanie się nie nudzić, a z ogromnym zaciekawieniem śledzić kolejne wydarzenia i czekać na finał, który... Może ktoś przewidzi, a może Was zaskoczy... Kto to wie. :)
Kończąc uważam, że Ilona Gołębiewska stworzyła kolejną, przepiękną powieść, niezwykle wartością i przede wszystkim prawdziwą, która zostaje w naszej głowie na dłuższy czas. Barwne opisy pozwalają przenieść się nam na krótką chwilę do małej mieściny, w której część osób jest dla siebie życzliwych, gdzie czas inaczej płynie. Gdzie wszystko jako tako nabiera swojego wyrazu... Autorka po raz kolejny nie zawiodła, a z każdą następną książką, zastanawiam się, czym znów mnie zaskoczy. W tej tu znajdziecie sporo tajemnic, problemów codziennego życia, nie tylko w domu, nie tylko miłosnych, ale i niestety w pracy również. Czyli... samo życie! Polecam!
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2023-07-19
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Angelika Ślusarczyk
Nowa powieść autorki bestsellerowego ,,Pozwól mi kochać"! Klara Horczyńska ma niespełna trzydzieści lat, jest wziętą modelką, szturmem podbija...
Nowa powieść autorki bestsellerowej sagi o starym domu! Dwór na Lipowym Wzgórzu należy do rodziny Horczyńskich niemal od dwustu lat. Stanowi także...