Czy zdarza Wam się zatrzymać w codziennym biegu i zadać sobie pytanie, czy życie, które jest Waszym udziałem, jest faktycznie tym, którego pragniecie? A może macie wrażenie, że wciąż tkwicie w oczekiwaniu, że to prawdziwe życie, które czeka gdzieś za rogiem w końcu się zacznie?
Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedzieliście twierdząco, być może warto sięgnąć po najnowszy poradnik Brianny Wiest „Życie, jakiego pragniesz”. To już dziewiąta książka autorki, ale moje pierwsze z nią spotkanie. Nie ukrywam, że informacje o milionach sprzedanych egzemplarzy i tłumaczeniach na 40 języków zrobiły na mnie wrażenie. Czy po lekturze i ja uległam temu fenomenowi? Nie do końca, ale zacznę od tego, co mi się w tej pozycji spodobało.
To zdecydowanie lekka gabarytowo książka, podzielona na krótkie rozdziały nazwane od emocji lub lęków, które targają nami na różnych etapach życia. Autorka skraca dystans, zwracając się bezpośrednio do nas, co buduje więź i sprawia, że w swoich problemach nie czujemy się osamotnieni. Bardzo doceniam też fakt, że każdy rozdział kończy się jedną konkretną myślą, którą można potraktować jako własne motto na dany dzień czy tydzień.
Autorka we wstępie radzi, by traktować ten poradnik jak „encyklopedię uczuć” i wyciągać z niej to, co jest nam akurat potrzebne, a odkładać to, co nam nie służy. I to jest świetna wskazówka! Warto czytać tylko te fragmenty, które w danym momencie dotykają nas najmocniej. Paraliżuje Was strach? Idźcie do odpowiedniego rozdziału. Doskwiera Wam samotność? Wybierzcie właściwy temat. Dzięki temu unikniecie poczucia powtarzalności treści i weźmiecie dla siebie to, co w danej chwili dla Was najcenniejsze.
Muszę jednak zaznaczyć, że lektura wymaga sporego skupienia. Autorka pisze kwiecistym, momentami wręcz górnolotnym językiem. W tej gęstwinie słów zdarzało mi się zgubić sens lub poczuć lekkie przytłoczenie formą. Niektóre sformułowania wydawały mi się niejasne, inne z kolei ocierały się o banał. To jednak mój bardzo subiektywny odbiór, być może ten styl trafi właśnie do Waszej wrażliwości.
Co jednak we mnie zostało? Najbardziej uderzyło mnie podejście do porównywania się z innymi. Autorka stawia trafną tezę, że jeśli nasze życie naprawdę nam wystarcza i jesteśmy w nim „obecni”, po prostu nie mamy bodźca, by sprawdzać, czy trawa u sąsiada jest bardziej zielona. Własne doświadczenia pochłaniają nas wtedy wystarczająco mocno.
Moim ulubionym cytatem stały się słowa:
„To, czego najbardziej pragniesz, to nie to, co znajdziesz, lecz to, co zbudujesz”.
Mimo że styl Brianny Wiest nie do końca do mnie przemówił, to doceniam tę lekcję, że szczęście to proces i praca, a nie nagroda, która czeka gdzieś na odkrycie. To nie jest książka na raz do kawy. To raczej towarzysz podróży, do którego warto wrócić w gorsze dni, gdy po prostu potrzebujemy zrozumienia.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-03-04
Kategoria: Poradniki
ISBN:
Liczba stron: 176
Tytuł oryginału: The Life That's Waiting
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
ŻYCIE, KTÓREGO PRAGNIESZ, CZEKA NA CIEBIE PO DRUGIEJ STRONIE LĘKU, KTÓREGO UNIKASZ. Ceremonia nie polega na świętowaniu kamienia milowego; chodzi o...
MIĘDZYNARODOWY BESTSELLER! KAŻDY, KTO NAUCZY SIĘ MYŚLEĆ INACZEJ, MOŻE WYMYŚLIĆ SWOJE ŻYCIE NA NOWO. DROGA DO SZCZĘŚLIWEGO ŻYCIA RZADKO JEST PROSTA...